Połykacze kokainy zatrzymani na warszawskim lotnisku

Podróżnych usiłujących przemycić blisko 2 kg kokainy zatrzymali 19 października 2017 r. na warszawskim Lotnisku Chopina mazowieccy funkcjonariusze celno-skarbowi.

pokolenie Ł.K.

Źródło

Bankier.pl
Piotr Śmiłowicz

Odsłony

181

Podróżnych usiłujących przemycić blisko 2 kg kokainy zatrzymali 19 października 2017 r. na warszawskim Lotnisku Chopina mazowieccy funkcjonariusze celno-skarbowi - poinformowała PAP w komunikacie Izba Administracji Skarbowej w Warszawie.

Narkotyki, jak wynika z komunikatu, próbowali przemycić w żołądku 31- i 32-letni obywatele Ukrainy, którzy przylecieli z Brazylii.

"Podróżni zostali skierowani przez funkcjonariuszy Działu Granicznego Realizacji Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego ze strefy tranzytowej do kontroli celnej na przejście +towary do zgłoszenia+ (tzw. czerwona linia). Po prześwietleniu bagaży podręcznych należących do podróżnych za pomocą urządzenia rtg, dokonano ich przeszukania z wynikiem negatywnym. Następnie poddano podróżnych rewizji osobistej, które także zakończyły się negatywnie" - głosi komunikat.

"Zważywszy na kierunek trasy i zachowanie podróżnych, a także doświadczenie funkcjonariuszy Działu Granicznego Realizacji, obaj podróżni zostali poddani testom na obecność narkotyków w moczu, które dały jednoznacznie pozytywny wynik na obecność kokainy. Podjęto decyzję o przewiezieniu podróżnych do szpitala, celem przeprowadzenia badania lekarskiego na obecność narkotyków w organizmie. Wykonane w szpitalu badanie tomografii komputerowej przewodu pokarmowego potwierdziło podejrzenia funkcjonariuszy celno-skarbowych, że narkotyki przemycane są wewnątrz organizmu. Podróżni zostali zatrzymani w szpitalu" - informuje Izba Administracji Skarbowej w Warszawie.

Przemycana w żołądku kokaina, wynika z komunikatu, zapakowana była w 45 woreczków gumowych o łącznej wadze ponad 1,8 kg. Wewnątrz każdej znajdowało się około 40 g narkotyku.

Jak wyjaśnia cytowany w komunikacie Naczelnik Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego Marcin Kopczyk, "czarnorynkowa wartość przemycanych narkotyków to blisko 600 tys. złotych". Z takiej ilości narkotyków, dodaje, przy założeniu 100 proc. czystości, można by wyprodukować nawet 15 tys. "działek".

Podróżni, dodaje komunikat, zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące. Za próbę przemytu takiej ilości narkotyków, grozi im od 3 do 15 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan

Chciałem powtórnie porozmawiać sobie z halucynacjami, jednak tym razem chciałem wywołać działanie chociażby lekko mistyczne przez dodanie lufy ziółka. Ogólnie to raczej tak jak zawsze- Wyciszony, spokojny, weekendowy wieczór i sam w domu na całą noc

Moja bardzo niedawna podróż tym razem wymknęłą się spod kontroli- Ten raport może być dla niektórych przestrogą przy mieszaniu tych dwóch substancji, a nawet zażywania ich osobno!

Około godziny 18- Wyciągam z zamrażalnika zimną, ale nie zmarznietą wodę. Wysypuję 2 saszetki TR do 1 kubeczka i kolejne 2 do drugiego. Zalewam równo odmierzone 50ml wody (strzykawka) do obu kubeczków i mieszam. Itd itp. Przejdźmy do konkretów ;)

Łyk kontrolny i jazda z tym... Czymś... 

a

  • JWH-210
  • Metoksetamina
  • Tripraport

  • Bad trip
  • Dekstrometorfan
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Sertralina

Lub inaczej: Jak nie pisać TRów aka Jak doznać zespołu serotoninowego edit by vart

Dzień 1.

S&S:Wieczór,depresja,brak chęci do życia,zaśmiecony pokój B.

Dawka:1G Mieszanki ziołowej "Bobby Sence"+150mg Sernaliny.[sertraliny autorze? - przypis by mod]

Wiek: 18 lat,60kg wagi.

Doświadczenie: Kodenia,dxm,mj,mieszanki ziołowe,amfetamina,sernalina,mirtazapina.

  • Inne
  • Pierwszy raz

Różny. Głównie wieczorne testowanie herbatek i palenie skrętów

No i tu znów krótko i zwięźle. I znów - pokazywanie, że można względnie zdrowo, że są fajne, naturalne dobra, które można wykorzystywać zamiast ćpania różnych chemicznych świństw. I mówię to jako osoba (co widać po lewej stronie w Doświadczeniu), która dość dużo próbowała i, która w pewnym momencie swojego życia powiedziała DOŚĆ. Od tamtego czasu zainteresowałem się wąsko (wiadomo w jakim sensie) pojętą botaniką.
Ale dość biadolenia o mnie. Miało być o tej fantastycznej roślinie. No to jedziem.