Wiek: 20 lat
Osoby: Ja i moja dziewczyna
Doświadczenie: Dxm, Thc, Koda, Feta, Szałwia, Relka i parę innych rzeczy....
S&S: Góry, Dolina Chochołowska, godzina 10.00, w miarę spoko nastawienie
Po śmierci w niewyjaśnionych okolicznościach jednego z członków ekipy filmowej „Narcos”, kontynuacja popularnego serialu stanęła pod znakiem zapytania.
Po śmierci w niewyjaśnionych okolicznościach jednego z członków ekipy filmowej „Narcos”, kontynuacja popularnego serialu stanęła pod znakiem zapytania.
Aktor występujący w serialu Netflixa, „Narcos” powiedział, że serial nie może być kontynuowany, dopóki obsada i ekipa filmowa, nie będą w pełni bezpieczne. Pedro Pascal, który odgrywał rolę Javiera Peńy, dodał, że producenci potrzebują teraz opracować sposób ochrony twórców. – Cóż, nie mogą tego zrobić (twórcy - red.), jeśli nie jest to bezpieczne. Mówimy o życiu. Jeśli chcą to zrobić, wymyślą na to bezpieczny sposób – odpowiedział, zapytany, czy serial może dalej się rozwijać.
Niedawno jeden z członków zespołu pracujących nad produkcją serialu, Carlos Muñoz Portal, został zastrzelony w Meksyku w niejasnych okolicznościach. Carlos Muñoz Portal najprawdopodobniej zbierał dokumentację, ponieważ to właśnie tam według planów kręcony ma być 4. sezon serialu „Narcos”.
Pierwsze dwie serie serialu „Narcos” skupiały się na Pablo Escobarze, kolumbijskim baronie narkotykowym kartelu z Medelin, którego nielegalne interesy zamierzają zlikwidować amerykańskie władze federalne we współpracy z rządem Kolumbii. W trzeciej przedmiotem zainteresowania rządów stał się kartel z Cali.
Wiek: 20 lat
Osoby: Ja i moja dziewczyna
Doświadczenie: Dxm, Thc, Koda, Feta, Szałwia, Relka i parę innych rzeczy....
S&S: Góry, Dolina Chochołowska, godzina 10.00, w miarę spoko nastawienie
Zimne, deszczowe i gnuśne popołudnie w domciu. Pomimo tego, że wszystko dookoła od rana chciało mi popsuć nastrój to na samą myśl o tripie od razu miałem banana na ryju. Także nastawienie całkiem dobre. Żadnych konkretnych oczekiwań- i tak wiedziałem, że nie ma sensu tworzyć sobie w głowie jakiś schematów co może się stać. Domowników, przynajmniej na początku, nie było.
Godzina około 17.00.
Wysupuję substancję na kartkę papieru. Dzielę pierw na połowe, potem połowe na połowę, wsypuję do szklanki z wodą i zdrówko! Resztki substancji, które pozostały na kartce czy kartoniku, którym starałem się usypać równą kupkę również konsumuje.
15 minut później
Dobry, ale byłem sam
no w pyte, słuchajcie
Zbliżałem się do ślęży, siedząc w przepełnionym autobusie ludźmi, uzbrajam się w poważnie, wręcz samobójczo nabitą lufkę i wypalam całość na pierwszym lepszym znalezionym placu zabaw- po wyjściu z pojazdu, nie zostało mi nic więcej jak tylko doczłapać się na szczyt.