Naloty na narkotykowych dilerów

Kolejnych czternaście osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, zajmującej się handlem narkotykami, zatrzymała podkarpacka policja.

Alicja

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

2020

Kolejnych czternaście osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, zajmującej się handlem narkotykami, zatrzymała podkarpacka policja. - Jedenastu z nich zostało już aresztowanych, troje po wpłaceniu poręczeń majątkowych ma dozór policji - mówi Paweł Międlar z podkarpackiej policji. Grupa sprzedawała amfetaminę, marihuanę i tabletki ekstazy.

- Podejrzani handlowali między sobą, sprzedawali narkotyki osobom, które do nich dotarły. Transakcję zawsze poprzedzał kontakt przez telefon. Podejrzani ograniczali osobiste kontakty do minimum - twierdzi Międlar. Pierwsze zatrzymania w tej sprawie miały miejsce jesienią ubiegłego roku. Policja zatrzymała wówczas dwóch mieszkańców Rzeszowa - 37-letniego Marcina Z. i 31-letniego Bogdana M. Mężczyźni mieli przy sobie amfetaminę i marihuanę (ponad pół kilograma narkotyków). Ustalono, że obaj rozprowadzają narkotyki i że ściśle współpracują z co najmniej kilkoma osobami.

Kolejnych siedmiu podejrzanych zatrzymano w styczniu, a ostatnich pięciu - w tym tygodniu. Wszystkim zatrzymaniom towarzyszyły przeszukania mieszkań i budynków, z których korzystali podejrzani. W podrzeszowskiej Trzcianie, w siedzibie firmy ojca jednego z podejrzanych, policjanci znaleźli hodowlę konopii indyjskich. Jej właścicielem był student, który w firmie ojca urządził pracownię. Policjanci zabezpieczyli tam 26 roślin. Policja ustala obecnie dilerów, którzy zaopatrywali grupę w narkotyki. Ślady prowadzą poza Podkarpacie. Jest to już kolejna grupa handlująca narkotykami rozbita w ostatnim czasie przez podkarpacką policję. W środę policja informowała o zatrzymaniu 16 osób z woj. podkarpackiego, małopolskiego i lubelskiego, podejrzanych o handel narkotykami. Mieli oni od końca 2004 r. wprowadzić do obrotu 60 kg marihuany i amfetaminy, której czarnorynkowa wartość sięga kilku milionów złotych, a sami mogli łącznie zarobić nawet milion zł.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Ludzie, to co się dzieje w Rzeszowie to jest dramat. Co chwile tutaj kogoś zwijają i to nie po sztuce tylko po kilku na raz. Nie wspominając o tym, że w tym mieście jest kurewski problem ze zdobyciem czegokolwiek w rozsądnej cenie(albo w ogóle), o tym, że stojąc wieczorem na ulicy paląc z kolega papierosa można zostać przeszukanym ot tak po prostu to najgorsze jest to, że niedługo w tym mieście w ogóle młodych ludzi nie będzie. Wszyscy będą siedzieć albo spierdolą..... Zostaną tylko kościołowe aniołeczki. Rzeszowska policja nie ma kurwa co robić :|
Jagiellońska płonie (niezweryfikowany)

ano lipa w rzeszowie ale taka rzeczywistosc w tym popieprzonym kraju ze ludzie nie chca i slusznie godzic sie na prace za 700zl miesiecznie i pracowac az sie garba dorobia zeby z nas waty sciagali szuje na górze jak kaczory i sie nie dziwie ze wyjebane maja na prace a to co robi policja to niszczenie przyszlosci ludzi i tak pewnie polowa ludzi uzywa takich zestawów i pewnie z jedna trzecia politykow a cala kryminalna to sami sa wiekszymi gangsterami bo nietykalnymi...tak przy okazji to ciekawe co psy robia z cala konfiskowana amfetamina i ziolem hehe
radi (niezweryfikowany)

w rzeszowie tak jest dlatego bo zmienil sie komendant a po drugie krimsy musza miec wykazywalnosc ....pozdro all peace and love
ssssssss;0 (niezweryfikowany)

my placimy zeby policja otrzymala pensje a oni nas zwijaja hamstwo :D
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Set & Settings: jakieś zarośla, potem miasto

doświadczenie: alkohol, marihuana, DXM

wiek i waga: 16/65kg

waga i wiek kumpla: 16/85kg

  • Heimia salicifolia

.....czyli Suplement do T.R. 4970.




doszły kolejne + jeszcze jedna próba ( tym razem zakonczona "sukcesem" ).




Sinicuichi ( Heimia Salicifolia ).




  • Inne
  • Kratom
  • Pierwszy raz

Wyjazd do Holandii, koniec upalnego lata i całkiem miłe towarzystwo na codzień.

Jako że na tej stronie nie ma jeszcze raportu o tej roślinie, postanowiłem podzielić się swoimi przeżyciami w związku z jej używaniem.

 

 

Ten test miał miejsce podczas mojego pobytu zarobkowo-rekreacyjnego w Holandii. 

Plan był taki, żeby spędzić w kraju tulipanów miesiąc, pracując dwa tygodnie i dwa tygodnie wydając zarobione pieniądze.

 

 

I tak oto w momencie gdy miałem zacząć już wydawać te uciułane pareset euro w naszym domku pojawił się nowy współlokator. 

  • Bad trip
  • Grzyby Psylocybinowe
  • hawajskie trufle
  • high hawaiians

relaksujący weekendowy wyjazd, pełne roślin mieszkanie znajomych, pozytywne nastawienie i miła atmosfera, brzydka pogoda za oknem

Grzybów halucynogennych nie traktuję jako rozrywkę, a raczej katalizator rozważań filozoficznych. Do tej pory korzystałem z psylocybiny raz na kilka lat. Tym razem wybraliśmy się z żoną na wycieczkę do Amsterdamu, aby spróbować polecanych przez znajomych trufli High Hawaiians.