Kat w domu

Uzależniony od narkotyków przedsiębiorca częstochowski znęcał się nad żoną. Teraz odpowie za to przed sądem.

Alicja

Kategorie

Źródło

Dziennik Zachodni

Odsłony

1803

Uzależniony od narkotyków przedsiębiorca częstochowski znęcał się nad żoną. Teraz odpowie za to przed sądem. 48-letni biznesmen jest czynnym narkomanem. Z powodu jego uzależnienia żona przechodziła od dwóch lat gehennę. Mężczyzna, kiedy był pod działaniem środków odurzających, wywoływał w domu awantury. Znęcał się nad żoną. Kobieta długo znosiła upokorzenia. W końcu straciła cierpliwość. W lutym tego roku postanowiła przerwać cierpienia. Miała dość. Czarę goryczy przelała kolejna nieprzespana noc.

- Mąż wrócił późno w nocy do domu odurzony narkotykami. Znów się awanturował - relacjonuje Romuald Basiński, rzecznik częstochowskiej prokuratury.

- Żona poprosiła, żeby się uspokoił. Ale to przyniosło odwrotny skutek. Mężczyzna wpadł w furię. Zaczął dusić kobietę, bił ją. Groził, że ją zabije. Kobieta wezwała policję. Funkcjonariusze znaleźli przy nim woreczki z amfetaminą. Przedsiębiorca został aresztowany. Potem trafił do szpitala więziennego na odtrucie. Nie przyznaje się do winy. Był badany przez biegłych psychiatrów. Lekarze stwierdzili, że biznesmen choć jest uzależniony od narkotyków to jednak jest poczytalny. Wciąż za kratkami czeka na rozpatrzenie swojej sprawy przez sąd. Za znęcanie się nad żoną grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności, a za posiadanie narkotyków do 3 lat.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

a ilu dziennie zawijają pod wpływem alkocholu?
Anonim (niezweryfikowany)

Alkohol to bardzo trudne słowo.
Pan Prezes (niezweryfikowany)

AAA ratunku!! Amfetamina! A nikogo to nie obchodzi że jest b. Dużo takich samych lub podobnych przypadków tylko że gościu pił alkohol??!!
Anonim (niezweryfikowany)

kurde. o co chodzi?
Zajawki z NeuroGroove
  • Banisteriopsis caapi
  • DMT
  • Przeżycie mistyczne

piękny poranek, własny przytulny pokój i intuicyjne odczucie, że zaraz przeżyję coś wyjątkowego

Tego poranka otworzyłem rozespane jeszcze oczy i w jednej chwili całkiem jasno poczułem: To będzie doskonały dzień na zapalenie changi! Przez okno do pokoju wpadało miliony świetlistych ambasadorów jesiennego słońca, puchowa kołderka otulała mnie miękko, cały świat wydawał się sprzyjać mojemu świetnemu nastrojowi. Z całą pewnością miało to związek z wczorajszym wieczorem. Wtedy to wraz z moim przyjacielem i jego dziewczyną zapoznaliśmy się z tą magiczną roślinną mieszanką.

  • Bad trip
  • Inhalanty

dzień jak każdy inny, miałem ciśnienie żeby się czymś odrealnić

Wyszedłem z domu około godziny 19 w celu zakupienia paczki papierosów i gazu do zapalniczek w osiedlowym sklepie. Skąd ten chory pomysł mógł mi przyjść do głowy... Zaraz po wyjściu odpaliłem szluga i wziąłem pierwszego macha z butli. Po kilku sekundach poczułem mrowienie nóg i dziwnie "zakręcony" umysł. To był dopiero początek bo gdzieś około godziny spędziłem siedząc z dziewczyną i paląc szlugi, warto dodać że zanim do niej dotarłem to gaz już przestał działać.

II uderzenie (godzina 20:00)

  • Amfetamina

Z góry przepraszam za błędy i surową formę ale mam właśnie zwała, a chce to napisać póki jeszcze pamiętam.


  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Niewielki psytrance'owy festiwal, w gronie znajomych. Tydzień wcześniej dieta oczyszczająca

To tylko pomylony sen obłąkańca.

3,2,1... kwas! Procedura błyskawiczna. Podzieliliśmy papierki w samochodzie, ja i Krzysiek. Specjalnie trzymaliśmy je na tę okazję, zakupione parę miesięcy wcześniej. Bez głębszego zastanowienia, ochoczo i z ufnością włożyłam do buzi wizerunek Doskonałego Jogina. Wszystko będzie dobrze.