Zgłosiła kradzież swoich konopi indyjskich

Rozżalona stratą Nowozelandka zadzwoniła na komisariat policji w mieście Napier, aby zgłosić kradzież... konopi indyjskich, które sama hodowała w wiadrach w dom.

a.

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1176
Rozżalona stratą Nowozelandka zadzwoniła na komisariat policji w mieście Napier, aby zgłosić kradzież... konopi indyjskich, które sama hodowała w wiadrach w domu - podały media na North Island. Zapłakana powiedziała policjantowi, że to już czwarty raz ciągu czterech lat ktoś wkrada się nocą i kradnie marihuanę. Tym razem wyniósł trzy starannie pielęgnowane krzaki. Kiedy policjanci złożyli jej wizytę ostrzegli 45-letnią amatorkę marihuany, że jej ogrodnicze pasje mogą mieć konsekwencje prawne. Postanowiono nie wszczynać jednak przeciwko niej postępowania.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

blebleble87 (niezweryfikowany)

Postanowiono nie wszczynać jednak przeciwko niej postępowania. i to jest piekne - no bo przeciez co kobita robila zlego?
S3Mi (niezweryfikowany)

W Polsce 3/4 rodziny poszło by siedzieć za współudział.
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

substancja: LSD-25 pod postacią małej szarej tekturki z truskawką.

  • Gałka muszkatołowa


doświadczenie: prawie zadne kilka razy mj

substancja: galka muszkatolowa i piwo



no wiec tak przypadkiem wpadlam na ta stronke i od razu przypadl mi do gustu pomysl wyprobowania galki.



poniedzialek: namowilam chlopaka na opakowanie galki na nas dwojke. zgodzil sie wiec wypilismy napoj ze startej wlasnorecznie galki. ochyda! ale po 40 min wziely nas smiechy i hihy. po godzinie przeszlo i njuz nic nie wystapilo. pomyslelismy ze albo lipa albo za malo


  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Nie planowane. Ciekawość i chęć doświadczenia halucynacji. Brak specjalnego nastawienia, oczekiwałem tylko i wyłącznie halucynacji.

Poniedziałkowy, jesienny wieczór, godzina 18:00, Sam w mieszkaniu (blok komunalny, parter)

Z nikąd wzięła mnie ochota na zmianę swojej świadomości. Po krótkim namyśle padło na Benzydaminę, bo byłem ciekaw jak to jest z tymi halucynacjami.
Napisałem sobie karteczkę na "jakby co" gdyby aptekarz był podejrzliwy. Wchodzę do apteki pytając się tak jakbym wogóle nie wiedział co kupuję i kupuję 2 saszetki leku "Tamtum Rosa".
Poszło lekko, bez żadnych problemów a w dodatku wyszło mnie to tylko 6 złotych, więc byłem póki co zadowolony.

  • Amfetamina
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie psychiczne: bardzo pozytywne, już wcześniej miałam na to ochotę. Otoczenie: prawie cały czas w ruchu, także ciężko cokolwiek tu sprecyzować. Okoliczności: nagła możliwość kupna narkotyku. Stan psychiczny: trochę rozstrojony przez ostatnie negatywne doznania z marihuaną. Nastrój: lekkie napięcie, czy aby na pewno wszystko będzie działo się dobrze. Myśli i oczekiwania: oby tylko towarzyszka nie wyleciała z żadną złośliwością, bo jest do nich skłonna.

„Chwile, które opiszę nie posiadały żadnych odczuć na kształt strachu, on choć

obok obrazowany w innych osobach, ich słowach nie mógł przejść do mojej duszy.”

Nie bez powodu taki tytuł nadaję memu trip raportowi, chcę by już w pierwszych słowach

zwrócono  uwagę na głównie zapamiętaną we mnie wtedy nadzwyczajność.

 

Żadna czysta wyobraźnia nie jest w stanie pojąć, wyimaginować sobie tego tak,

by zrozumieć tę formę błogostanu, która wywołana jest właśnie narkotykami.