19:30
Odbieram oczekiwaną paczke z paczkomatu, jednak jadę z rodziną w aucie więc na razie nue mogę nieczego sprawdzić
Ponad 120 porcji kokainy odkryli policjanci z bydgoskiego oddziału Centralnego Biura Śledczego w mieszkaniu 38-letniego bydgoszczanina. Karol C. ukrył narkotyki w doniczkach z kwiatami.
Ponad 120 porcji kokainy odkryli policjanci z bydgoskiego oddziału Centralnego Biura Śledczego w mieszkaniu 38-letniego bydgoszczanina. Karol C. ukrył narkotyki w doniczkach z kwiatami. Mężczyzna został zatrzymany na progu swego domu w centrum miasta. Miał w kieszeniach 20 foliowych woreczków z białym proszkiem. Policjanci z CBŚ weszli do jego mieszkania, bo podejrzewali, że narkotyków jest tam więcej.
- Początkowo mieliśmy nietęgie miny, bo szafy, lodówka czy zakamarki w łazience, gdzie dilerzy najczęściej chowają proszki, były czyste - przyznają funkcjonariusze.
- Postanowiliśmy, tak na wszelki wypadek, rozkopać wszystkie doniczki z kwiatami stojące na okiennych parapetach oraz rozpruć poduszki leżące na łóżku podejrzanego. To był strzał w dziesiątkę. Policjanci znaleźli kolejne sto porcji narkotyków. W domu była także waga elektroniczna służąca do porcjowania środków odurzających oraz małe foliowe woreczki. 38-letni Karol C. jest w areszcie, prokuratura podejrzewa go o posiadanie i handel narkotykami. Specjaliści z laboratorium kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji potwierdzili, że biały proszek to kokaina. Bydgoszczanin odmawia składania wyjaśnień. Zdaniem funkcjonariuszy z CBŚ jest jednym z członków szajki rozprowadzającej narkotyki w bydgoskich klubach. Policja zapowiada kolejne zatrzymania.
Strach, pierwszy raz brałem coś samemu w dodatku z rodziną w domu, pomimo później godziny i własnego pokoju. Laptop i łóżko
19:30
Odbieram oczekiwaną paczke z paczkomatu, jednak jadę z rodziną w aucie więc na razie nue mogę nieczego sprawdzić
prolog: 19 lipiec 2003 roku. godzina 17:00. inhaluje poprzez zwiniety banknot 0.3 grama amfetaminy. o godzinie 1:00 w nocy poprawiam mniej wiecej taka sama iloscia popijajac zimnym piwem. faza nie jest jakas nadzwyczajna. to co zawsze. rozszerzona swiadomosc. kilkukrotnie powiekszona kreatywnosc. gadatliwosc. mila jazda. cala noc w sieci. fajka -woda- kibel -. i tak w kolko. nieunikniony zjazd coraz blizej |...|
(z bezposrednich zapiskow na papierze - przyp. aut.)
Wieczorna, miła atmosfera z dobrym kumplem w jego mieszkaniu. Później doszedł jeszcze jeden osobnik i dziewczyna gospodarza.
Witam wszystkich czytelników w swoim pierwszym trip raporcie. Substancja którą wezmę tutaj na ruszt, jest kodeina i mój pierwszy raz z ową. Bez większych wstępów, zaczynajmy. Swoich towarzyszy określę jako K (kumpel, z którym spotkałem się u niego w domu), G (kumpel, który doszedł do nas po ~godzinie) i D (dziewczyna kumpla, która dołaczyła do nas po około 4 godzinach). Przedział czasowy będę określał standardowo T+X.
Od pół roku jadę na koksie. Nie codziennie ale regularnie dwa,
trzy razy w tygodniu. Uwielbiam go. Uwielbiam ten stan
pobudzenia, bardzo mi poprawia nastrój jako że mam skłonności do
depresji (którą zresztą przechodziłam). Często chodzę zmęczona,
niewyspana a koks jest taki pobudzający... Byłam uzależniona od
amfy ale już nie bawi się w ten szajs bo miałam po tym stany
psychotyczne i muszę brać psychotropy. Natomiast koka jest taka
delikatna, szkoda tylko, że tak krótko trzyma ale za to nie ma
Komentarze