Bułgaria: marihuanę uprawiają nawet duchowni

Konopie indyjskie zastępują tytoń - tradycyjne źródło dochodów rolników w niektórych rejonach Bułgarii.

syncro

Kategorie

Źródło

IAR

Odsłony

2288
Konopie indyjskie zastępują tytoń - tradycyjne źródło dochodów rolników w niektórych rejonach Bułgarii. Według dziennika "Standard", uprawą marihuany zajmują się nawet sołtysi i duchowni. Uprawiający konopie indyjskie wiedzą oczywiście, że jest to zabronione. Dlatego sieją je w odludnych zakątkach gór. Suche liście marihuany nie są przechowywane w obejściach rolników, lecz na przykład w dobrze zamaskowanych ziemiankach wykopanych na terenie będącym własnością państwa. Pod koniec ubiegłego tygodnia w jednej z takich górskich ziemianek wykryto aż 346 kilogramów marihuany. Kilka dni wcześniej w innej leśnej skrytce - 220 kilogramów tego narkotyku. "Standard" informuje o wiosce Gega. Tam aż dwie trzecie mieszkańców dorabia sobie uprawiając marihuanę. Pisze też o popie z jednej z wiosek, u którego w domu dwukrotnie wykrywano znaczne ilości konopi indyjskich. Za karę zwierzchnictwo duchownego zakazało mu wstępu do cerkwi przez dwa tygodnie.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

"Suche liście marihuany nie są przechowywane w obejściach rolników, lecz na przykład w dobrze zamaskowanych ziemiankach wykopanych na terenie będącym własnością państwa." Na chuj im suche liście?
Anonim (niezweryfikowany)

no żeby se je zjarać:D albo sprzedać. bo kaj mają ją chować??
tomahawk (niezweryfikowany)

[quote=Anonim]no żeby se je zjarać:D albo sprzedać. bo kaj mają ją chować??[/quote] tylko że liści się nie pali ;pp tylko topy ;))
Anonim (niezweryfikowany)

nie znam sie na bulgarskim ale jak wpisalem w bulgarska wyszukiwarke Gega to pojawil mi sie nastepujacy artykul http://bg.wikipedia.org/wiki/%D0%93%D0%B5%D0%B3%D0%B0_%28%D1%81%D0%B5%D0%BB%D0%BE%29 wiec czy to ta wioska bo jesli tak to wakacje bede wybierac sie na wschod a nie na zachod do skomeracjalizowanego amsterdamu ;)
moff_triphop (niezweryfikowany)

ile kasy potrzeba na łikend w amsterdamie - bakanie przejazdy życie - szybka i sensowna odpowiedź mnie satysfakcjonuje
Krt (niezweryfikowany)

Ja z laską byłem 5dni, wydaliśmy ok 2tys, nie dziadowaliśmy, zwiedzaliśmy, psycho-używaliśmy,spaliśmy (polecam stosunkowo tani Camping Zeeburg-info w necie)tylko dziewczyn z dzielnicy czerwonych latarni nie spróbowałem z wiadomego powodu ;). Na weekend może 500 by starczyło, to zależy czym chcesz tam dotrzeć. Ale rób wszystko żeby się tam znaleźć. Niezapomniane chwile, że aaach...
Ola (niezweryfikowany)

[quote=moff_triphop]ile kasy potrzeba na łikend w amsterdamie - bakanie przejazdy życie - szybka i sensowna odpowiedź mnie satysfakcjonuje[/quote] Jak sie okazuje, jestes paskudnym cpunem...Powinni Was wieszac na rynku kazdego miasta. Szybka i sensowna likwidacja.
Anonim (niezweryfikowany)

odpierdol się babo bo za takie namawianie do wieszania powinni takich jak ty skrobac zanim się urodzicie.
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Mianseryna
  • Pozytywne przeżycie
  • Sertralina

Totalny luz, domowa atmosfera, piękna pogoda, dobre nastawienie. Nie mogłem się doczekać

Pewnej słonecznej soboty pojechałem na stację po mojego brata i jego dziewczynę, wiadomo, gadka szmatka i pada pytanie: Ile masz? 

- Pione, brałem od tego ziomka co hoduje 

-No to co? Po obiadku na spacerek? 

-jasne!

No i dojechaliśmy do domu rodzinnego, dostałem swoją piątkę i spaliłem małego gibona z połówki przed obiadem, tak na lepszy apetyt.

Obiad leciał standardowo, rodzice zapoznawali się z jego dziewczyną, a my już powoli się niecierpliwiliśmy na wyjście nad jezioro.

  • Kodeina
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Thiocodin

spokojny trip w domu i na świerzym powietrzu.

Korzystałem z tego, że będę miał dzień wolny – zaplanowałem go pod względem przebiegu.

6:00 – obudziłem się z przyzwyczajenia, a ponieważ już i tak nie zasnę, dla dobrego apetytu czas na coś lekkiego na start.

Po mniej więcej 15–20 minutach, kiedy poczułem się głodny, zjadłem i poszedłem do sklepu.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Obszerna polana otoczona lasem, niedaleko ścieżka i mały strumyczek. Przy końcu podróży las i bardzo spokojne lotnisko - żadne duże linie lotnicze, raczej aeroklub, czyli awionetki, szybowce i te sprawy. Nastawienie bardzo pozytywne, ekscytacja, ewentualnie delikatny niepokój pierwszym tripem każdego z nas.

Set & Setting: Obszerna polana otoczona lasem, niedaleko ścieżka i mały strumyczek. Przy końcu podróży las i bardzo spokojne lotnisko - żadne duże linie lotnicze, raczej aeroklub, czyli awionetki, szybowce i te sprawy. Nastawienie bardzo pozytywne, ekscytacja, ewentualnie delikatny niepokój pierwszym tripem każdego z nas.

 

‚Specyfikacja’: 17 lat, waga około 60kg, jakieś 180cm wzrostu.

 

Dawka: około 25mg 4-HO-MET

 

x

  • Katastrofa
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)