Balast skazanego

Przeciwdziałanie narkomanii to od pewnego czasu priorytet w działaniach tarnowskich stróżów prawa. O skali problemu mogą świadczyć przykłady z minionego piątku, kiedy to w kilku miejscach miasta, zatrzymano trzy osoby posiadające działki marihuany oraz amfetaminy.

Alicja

Kategorie

Źródło

Gazeta Krakowska

Odsłony

1782

Przeciwdziałanie narkomanii to od pewnego czasu priorytet w działaniach tarnowskich stróżów prawa. O skali problemu mogą świadczyć przykłady z minionego piątku, kiedy to w kilku miejscach miasta, zatrzymano trzy osoby posiadające działki marihuany oraz amfetaminy. Około grama marihuany miał przy sobie 27 latek, podróżujący fiatem 126p, zatrzymany przez policjantów do rutynowej kontroli na ulicy Nowy Świat. Mężczyzna przebywa teraz w policyjnym areszcie. Nieco więcej, bo 1,5 grama tego samego narkotyku miał przy sobie 20 letni tarnowianin, któremu funkcjonariusze przyjrzeli się bliżej na Plantach Kolejowych.

Ich podejrzenia - jak się później okazało - były uzasadnione. Z kolei trochę ponad gram amfetaminy w czterech woreczkach stróże prawa znaleźli na dnie pustego dymionu w jednej z piwnic przy ulicy... Traugutta, czyli po sąsiedzku z komendą policji. Informację o tym, że właśnie tam mogą być narkotyki uzyskali w poufny sposób. - Ukrył je tam 16 latek, który od razu się do tego przyznał. Po przesłuchaniu został zwolniony do domu - mówi rzecznik prasowy tarnowskiej policji Andrzej Sus. Dodaje jednocześnie, że wielu młodych ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego jak zgubny skutek może mieć już samo posiadanie narkotyku.

- Wkraczają w życie z balastem, który będzie im ciążyć bardzo długo. Już sama adnotacja, że zostali skazani, może skutecznie zamknąć im drogę do znalezienia pracy, choćby w instytucjach państwowych. Jedną decyzją można sobie bardzo zaszkodzić.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

PłonącaWoda (niezweryfikowany)

"Wkraczają w życie z balastem, który będzie im ciążyć bardzo długo. Już sama adnotacja, że zostali skazani, może skutecznie zamknąć im drogę do znalezienia pracy, choćby w instytucjach państwowych. Jedną decyzją można sobie bardzo zaszkodzić." ehe, jak ktos bedzie karany to spierdoli do kraju, gdzie za zielsko nie jest sie kryminalistą... co za kraj kurwa mac :/
chory system (niezweryfikowany)

no niestety karanie za nawet male ilosci to poroniony pomysl...przeciez to wcale nie rozwiazuje problemu niestety tez bylem karany za zioło (co za deblizm !!!!) ale i tak nadal pale bo lubie i wole to niz LEGALNY alkohol, niestety przez ta karalnosc nie dostałem juz 2 razy pracy i mam juz dosc tego chorego kraju i juz niedlugo wyjezdzam gdzie? hehe..naturalnie do Holandii, praca załatwiona, karalnosc niewazna i legal ziólko i mozna spac spokojnie, a nie jak tutaj..złapaliby mnie jeszcze raz i wiezienie
Anonim (niezweryfikowany)

Podoba mi się ton tego artykułu, zwłaszcza początek, jest taki społecznie zaangażowany, niemal jak relacja w pochodu 1majowego.
Anonim (niezweryfikowany)

Przeciwdziałanie narkomanii to od pewnego czasu priorytet w działaniach tarnowskich stróżów prawa-haha "żerują na kablach" mieszkam w tarnowsi z życia znam temat,z konfitutkami jest przeye**** gaaad dem
Anonim (niezweryfikowany)

"Około grama marihuany miał przy sobie 27 latek, podróżujący fiatem 126p, zatrzymany przez policjantów do rutynowej kontroli na ulicy Nowy Świat." To przy rutynowej kontroli sprawdzają kieszenie?!?! No chyba, że mu wypadło, albo wiózł to na siedzeniu.
Anonim (niezweryfikowany)

cynizm suk jest porazajacy. represjonuja ludzi za wolnosc a potem uzalaja sie nad ich zniszczonymi perspektywami zawodowymi tak jakby to nie oni byli tego przyczyna. pozostaje tylko pocieszac sie tym ze kazda ciemnota kiedys upada. polowanie na czarownice upadlo wiec polowanie na boskie ziele tez w koncu sie skonczy
Ziben (niezweryfikowany)

Nie chce mi się nawet komentować tego jak funkcjonuje w polsce prawo...Wyprowadzam się do mądrzejszego państwa poza granice polski jak najdalej od niej...
pbz (niezweryfikowany)

- Wkraczają w życie z balastem, który będzie im ciążyć bardzo długo. Już sama adnotacja, że zostali skazani, może skutecznie zamknąć im drogę do znalezienia pracy, choćby w instytucjach państwowych. Jedną decyzją można sobie bardzo zaszkodzić. I teraz przeciwnicy mogą pomoedzieć NARKOTYKI NISZCZĄ ŻYCIE
anonim (niezweryfikowany)

To jest kurwa chory kraj... Problemu i tak to nie rozwiąże... Powinni to zalegalizować! Legalize It!
deon (niezweryfikowany)

Hahaha, wkraczają w życie z balastem LOL!:D:D
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Przeżycie mistyczne

Spokój we wszystkim.

Wiek i doświadczenie: 21 lat (X 20)

Doświadczenie,hmm,z chemii w sumie cała gama RC,głównie tryptamin i fenylotamin,amfetamina,metaamfetamina,kokaina,mefedron,LSD-25,MDMA,DXM,MXE,a z natury MJ,łysiczka lancetowata,cubensis mexicana,muchomor czerwony,bieluń,wilcza jagoda,porek brzozowy,tatarak,tytoń.

 

Set&Setting : 

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Dzień wolny, chata wolna, ogólnie spokój i zero problemów

Normalnie nie opisywałbym tripa na dxm, bo takich tutaj multum, ale ten był czymś, co zmieniło mój światopogląd i ogólnie nastawiło mnie bardziej pozytywnie do życia. Więc zacznę od początku. Miałem roczną przerwę od dxm, bo nawet duże dawki nie klepały, a tylko dawały kilkunastogodzinny nieciekawy zjazd pełen dysforii i ogólnego udręczenia mojego biednego ciała. Potem znów wróciłem do dexa i zacząłem tripować mniej więcej co dwa-trzy dni na drugim plateau.

  • Bad trip
  • Marihuana

Zachód, plener

Opisze wam bad tripa jakiego złapałem po jednym strzale z bonia, to będzie moj pierwszy raport.

Zacznijmy od tego, że żaden ze mnie nowicjusz, przez ostatnie 4 lata regularnie paliłem jointy, czasem wiadro czasem bonio. Na początku josh byl dla mnie świesznym papierosem, nie bylo żadnego melanzu by nie zapalic. Ziólko bylo srednie - 3 joshe wpadaly w obieg na 3-5osob i nigdy jakoś bardzo nie wchodziło ale muzyka brzmiala świetnie.

  • Marihuana

Był letni wieczór, ostatni dzień wakacji. Od dawna

czekałam żeby się zbuhać i zapomnieć o nękających mnie

problemach, a zresztą następnego dnia trzeba było iść

do szkoły, więc musiałam to jakoś wykorzystać. Kolega

zaproponował mi jaranie, zgodziłam się bez wahania,

tym bardziej, że było za darmo. Było z nami jeszcze

parę osób, ale nie znałam ich zbyt dobrze... Wzięłam

pierwszego bucha... może trochę za mocno się

zaciągnęłam, bo zaczęłam się ksztusić. Trwało to może