Nowohucka prokuratura oskarżyła 18-letniego Pawła M. o posiadanie dużej ilości narkotyków i wprowadzanie ich do obrotu. Diler został zatrzymany 8 sierpnia ubiegłego roku na os. Centrum A w momencie, gdy wiózł na handel amfetaminę. Znaleziono przy nim niewiele - 4 gramy amfetaminy, natomiast podczas przeszukania jego mieszkania w Nowej Hucie policjanci znaleźli sprzęt służący porcjowaniu narkotyków: wagę elektroniczną, plastikowe woreczki i telefony komórkowe (zapewne "służbowe"). Według ustaleń prokuratury, Paweł M. kupił od pośrednika 1,2 kg amfetaminy, z czego sprzedał ponad pół kilo, pozostałe pół miał sprzedać. Oskarżony przyznał się do winy. Wyjaśnił, że dostawcę poznał w pociągu, nie potrafił jednak podać jego nazwiska. Nie znał także personaliów osób, którym 8 sierpnia miał dostarczyć narkotyk, a jedynie pseudonim jednego z nich. Na sprzedaży amfetaminy zarabiał 100 proc. - kupował gram za 10 zł, sprzedawał za 20 zł. Transakcję przeprowadzał jedenaście razy. Chłopak nie był do tej pory karany. Za zarzucane mu przestępstwa grozi mu do 10 lat więzienia. Obecnie prokuratura ustala, kto mu dostarczał i kto odbierał od niego narkotyki. Niewykluczone są dalsze zatrzymania.