Skomputeryzowana "fabryka" narkotyków zlikwidowana

Poznańska policja zlikwidowała zmechanizowaną i skomputeryzowaną plantację konopi indyjskich. Trwa szacowanie wartości zabezpieczonego sprzętu i narkotyku. Była to "fabryka", w której jednocześnie uprawiano, suszono, przygotowywano i porcjowano narkotyki.

Alicja

Kategorie

Źródło

wp.pl/PAP

Odsłony

942
Poznańska policja zlikwidowała zmechanizowaną i skomputeryzowaną plantację konopi indyjskich. Trwa szacowanie wartości zabezpieczonego sprzętu i narkotyku. Była to "fabryka", w której jednocześnie uprawiano, suszono, przygotowywano i porcjowano narkotyki. Znajdowała się w domu jednorodzinnym na poznańskim Piątkowie. Do sprawy zatrzymano trzy osoby - 33-letniego mężczyznę i jego rodziców - powiedziała rzecznik prasowa wielkopolskiej policji Ewa Olkiewicz Parter domu jednorodzinnego był wielką, skomputeryzowaną "halą produkcyjną". W dwóch odrębnych pomieszczeniach znajdowało się kilkadziesiąt metalowych "inkubatorów", każdy z nich z własnym systemem napowietrzania, nagrzewania i zraszania. Tam rosły konopie. Organizatorzy procederu prowadzili dokładną dokumentację, z adnotacjami o dniu zasiewu i warunkach uprawy. W chwili wejścia policjantów urządzenia pracowały pełną parą - posadzonych było ponad 1000 krzaków. W halach natrafiono na następne, przygotowane do uruchomienia, "inkubatory". Przygotowany do dystrybucji narkotyk sprawcy przechowywali w pomieszczeniu na zapleczu budynku. Pomieszczenie było wyposażone w system dogrzewania i wentylacji. Sprawcy mieli również magazyn części zamiennych, w tym lamp grzewczych, podzespołów i rur wentylacyjnych. Policjanci Wydziału Kryminalnego i Dochodzeniowo-Śledczego KWP ustalają wszelkie okoliczności, w tym między innymi czas pracy "fabryki" oraz ilość wyprodukowanego narkotyku. Wstępnie policja ustaliła, że "fabryka" przynosiła miesięczne zyski do 150 tysięcy złotych. Zatrzymane do sprawy osoby są w tej chwili przesłuchiwane. Za produkcję narkotyku na masową skalę grozi kara do 10 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

poprostu im zal, ze sami tyle niezarabiaja a i tak napewno niewszystko co pojdzie z plantacji trafi do policyjnego magazynu;)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • LSD-25
  • Miks

Setting: dosyć nietypowy – pusty pokój "jedynka" w hotelu w Lyonie, dookoła tylko łóżko, TV, łazienka. Set: pozytywny, chęć nagrodzenia się po dwóch tygodniach intensywnej pracy, chociaż w momencie łuskania tabletek z blistra odruchy wymiotne i wahanie.

14.11.2008

Timing: było to w okolicach marca 2008.

  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

Miejsce : las , domek na drzewie Osoby : jedna osoba oprócz mnie Nastrój : wesoła Myśli : moj chłopak nie był by zadowolony jak by sie dowiedział co robię Oczekiwania : chce być po tym wyluzowana i chce sie śmiać

Mój pierwszy raz z marihuaną według mnie był to bad trip. 12.00 rano poszłam z koleżanka nazwijmy ją litera P do lasu na taki domek na drzewie. Miałyśmy ze sobą 2 piwa i zielone. Nie wiem skąd ono było (zielone) bo to było P. Mojej koleżanki to nie był pierwszy raz mówiła,że jest fajnie , że jest sie wyluzowanym i sie ze wszystkiego śmieje. Stwierdziłam ze czemu nie można spróbować. 12.30 byłyśmy na miejscu. Siedzimy juz w domu na drzewie otworzyłyśmy piwa. P nabiła fifke i dała mi ją. Powiedziała, że mam palić pierwsza.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Własny dom z pozytywnym nastrojem

Zjedzenie acodinka było po eraz kolejny decyzją spontaniczą którą zdeterminowała nuda, zadaje sobie pytanie czy już jestem uzależnionym ćpunem czy tylko osobą która lubi spędzać kreatywnie czas, jednak po zjedzeniu całej paczki trudne pytania odeszły w niepamięć, zjadłem całe świństwo o godzinie 21:00 podczas tripa towarzyszy mi astralnie znajoma którą nazwę E.

Sumienie jednak po zjedzeniu nadal przez chwilę nie dawało mi spokoju "znów ćpunie jeden zamiast narysować coś ładnego na portfolio to bawisz się w jednodniowego turystę, ty chory pojebie..."

  • Benzydamina