CBŚ zatrzymało członków gangu narkotykowego

Sprzedaż 16 kg haszyszu i ośmiu tysięcy dilerskich działek amfetaminy zarzuca gliwicka prokuratura dwu zatrzymanym przez Centralne Biuro Śledcze mężczyznom, którzy podejrzewani są też o udział w narkotykowym gangu.

Alicja

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1171
Sprzedaż 16 kg haszyszu i ośmiu tysięcy dilerskich działek amfetaminy zarzuca gliwicka prokuratura dwu zatrzymanym przez Centralne Biuro Śledcze mężczyznom, którzy podejrzewani są też o udział w narkotykowym gangu. Zdaniem prowadzących sprawę, są to członkowie działającego na dużą skalę gangu, który mógł wprowadzić na rynek kilkadziesiąt kilogramów narkotyków przemyconych z zagranicy. Wcześniej zatrzymano kilkunastu innych jego członków. Nadkomisarz Piotr Bieniak z zespołu prasowego śląskiej policji powiedział, że zatrzymani ostatnio mężczyźni to młodzi ludzie, jeden z nich ma 21 lat, drugi - 22. Sąd zdecydował już o ich aresztowaniu. Zatrzymani to członkowie zorganizowanej grupy przestępczej, która z obrotu narkotykami uczyniła sobie źródło stałego dochodu. Z ustaleń prowadzących sprawę funkcjonariuszy z Wydziału do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej wynika, że grupa działała na południu Polski. Narkotyki przemycali z krajów Europy Zachodniej - powiedział Bieniak. Policja szacuje, że cały gang mógł wprowadzić na rynek kilkadziesiąt kilogramów haszyszu i kilkanaście kilogramów amfetaminy. W całej sprawie zatrzymanych jest już 17 osób. Na wniosek policji i prokuratury 12 podejrzanych zostało tymczasowo aresztowanych, dwóch objęto dozorem policji. Wobec pięciu osób prokurator zastosował poręczenie majątkowe na łączną kwotę 11 tys. zł.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Basik (niezweryfikowany)

skutecznosc naszej policji mnie dobija juz teraz musze zaopatrywac sie w tychach bo lepszy maja staff
Anonim (niezweryfikowany)

no ale po co o tym pisac facet...
Anonim (niezweryfikowany)

ośmiu tysięcy dilerskich działek amfetaminy - to moze ktos wytlumaczy ile to jest "jedna dilerska działka fety" ? buhahaa....
Anonim (niezweryfikowany)

No gang jak chuj .. tylko 16kg haszu :> <LOL>
LoLitA (niezweryfikowany)

NO NIE!!! Beheheh!!GANG NARKOTYKOWY!!!! BUahahah JA PIERDOLE.... a dealerska działka fety... to pewnie im chodziło o jeden gieta...
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Cel: "Refleksja nad egzystencją w wielkim mieście" - odchamienie się odrobinę. Otoczenie: zmienne

Geniusze jednogłośnie zaznaczają, że przełomowe teorie i pomysły spadają na człowieka w jednym momencie niczym uderzenie błyskawicy. Moje przeżycie, które tutaj opisze, również było dla mnie przełomowe. Ok. godz. 16 przyszedł do mnie pomysł, aby wsiąść w pociąg i pojechać do "wielkiego miasta" w celu zakupienia skromnych 450 mg specyfiku jakim jest DXM. Była niedziela, więc nie było sposobności zakupienia go w rodzimej miejscowości. Nie spodziewałem się jakoś cudów po tym tripie.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Doskonałe nastawienie - zero zmartwień, totalnie czysty umysł napędzany pozytywami wokół mnie.

Zacznę od krótkiego wprowadzenia, które powinno Ci nieco przybliżyć sytuację. Od 3 dni doskonale bawiłem się w Amsterdamie całe dnie sprawdzając pokaźne ilości różnych gatunków marihuany. Nastał czas sięgnięcia po grzyby, w celu przekonania się jak wpłynie na mnie psylocybina. Niejednemu doświadczonemu psychonaucie zapewne wyda się to zabawne, bo „co mogą człowiekowi zrobić łysiczki”, ale byłem bardzo podekscytowany faktem, że przetestuję nareszcie grzyby – przed wyjazdem czytałem masę trip raportów, artykułów i publikacji na temat psylocybiny.

  • Marihuana

Był letni wieczór, ostatni dzień wakacji. Od dawna

czekałam żeby się zbuhać i zapomnieć o nękających mnie

problemach, a zresztą następnego dnia trzeba było iść

do szkoły, więc musiałam to jakoś wykorzystać. Kolega

zaproponował mi jaranie, zgodziłam się bez wahania,

tym bardziej, że było za darmo. Było z nami jeszcze

parę osób, ale nie znałam ich zbyt dobrze... Wzięłam

pierwszego bucha... może trochę za mocno się

zaciągnęłam, bo zaczęłam się ksztusić. Trwało to może

  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Bardzo mroźny Wielki Piątek roku 2013 w okolicach Wrocławia. Data została wybrana całkowicie spontanicznie, być może tego samego dnia. Za scenę wydarzeń posłużyła szeroko rozumiana przestrzeń wiejska. Nastrój pozytywny, oczekiwania raczej niewielkie, nastawienie na przeżycia czysto rozrywkowe przy znacznym dystansie do doświadczeń egzystencjalno-mistycznych. Współtripowicze ogarnięci, reszta osób - niezbyt.

Na chwilę przed pierwszym tripem poprzysięgłem sobie, że wykreślę z osobistego słownika wyrazy takie jak Wszystko, Wszechświat, Śmierć, Życie, Miłość, Nienawiść oraz Fraktal, bo smutna prawda sprowadzała się to tego, że przygoda z mahometem w zamierzeniu miała być czymś mało refleksyjnym i możliwie pozbawionym tandetnego mistycyzmu. Tak zwany rozpiździel na systemie wartości słabo komponował się z solidną dawką tak zwanej rekreacji, na którą od jakiegoś czasu liczyłem.