Święte narkotyki ?

Anna B. - podejrzana o sprzedawanie narkotyków w kiosku z czasopismami katolickimi tuż obok ostrowskiej konkatedry mogła być do tego zmuszona - twierdzą członkowie lokalnej Akcji Katolickiej.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Ostrowska

Odsłony

778

Anna B. - podejrzana o sprzedawanie narkotyków w kiosku z czasopismami katolickimi tuż obok ostrowskiej konkatedry mogła być do tego zmuszona - twierdzą członkowie lokalnej Akcji Katolickiej. W jej winę nie wierzy również rodzina, ale policja jest przekonana, że ma mocne dowody przeciwko niej i kilkunastu innym osobom zamieszanym w tę bulwersującą sprawę. Ostrowska policja nadal prowadzi śledztwo w sprawie handlu narkotykami.

Mimo iż dotychczas zatrzymano i tymczasowo aresztowano 18 osób, planowane są kolejne aresztowania. - Sprawa jest rozwojowa i niewykluczamy kolejnych aresztowań - mówił Romuald Piecuch, rzecznik prasowy ostrowskiej policji. Jak już informowaliśmy w środowym wydaniu ,,GO’’, ostrowska policja aresztowała między innymi Annę B., która zdaniem policji, handlowała narkotykami w kiosku w pobliżu konkatedry.

Nominalnie, w kiosku sprzedawano gazety katolickie. Ale czy tylko gazety? Zaszokowany prałat Proboszcz ostrowskiej konkatedry, ks. prałat Alfred Mąka o całym tym zajściu dowiedział się od biskupa Stanisława Napierały. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, po ukazaniu się publikacji w gazetach biskup napierała miał wezwać Alfreda Mąkę i przedstawić mu zaistniałą sytuację. Sam proboszcz nie ukrywał, że jest bardzo zaskoczony, iż doszło do takiej sytuacji.

- Jak widać, zło jest wszędzie - mówił ks. Mąka. Również prezes Akcji Katolickiej działającej przy konkatedrze dopiero od nas dowiedział się, że praktycznie kilka kroków od ich siedziby, w kiosku, który zakupiony został za pieniądze Akcji Katolickiej, handlowano narkotykami. - Nic na ten temat nie wiedziałem. Jestem zaskoczony i zaszokowany tą sytuacją - mówił w miniony czwartek prezes Marek Raczak.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Nie zdziwił bym się, jakby to było w kiosku z pornosami, ale w kiosku z gazetą katolicką. Wygląda na to że katolicy zaczynają coraz więcej wrzucać. :-)
Anonim (niezweryfikowany)

trudno sie dziwic...gdybym byl katolikiem tez bym wiecej wrzucal niz normalnie..trudno to chyba ogarnac nie?
Azazel (niezweryfikowany)

Dziwne ja jestem z Ostrowa, mieszkam dość blisko ok katedry ale jeszcze o tym nie słyszałem. Musze poinformować kogo trzeba :p.
sioolyoo (niezweryfikowany)

masz przyklad jak KAT W CZARNYM potrafi zatuszowac sprawe ??! GG: 2283527 Skype: dzesijames http://www.hemplobby.info/ www.stopmafii.info
Zajawki z NeuroGroove
  • Pozytywne przeżycie
  • Szałwia Wieszcza

Meeeega strach. U siebie, puste mieszkanie, a towarzyszem był kolega, z którym rozmawiałem na cam.

Nagranie z tripa: 

https://youtu.be/sFwKBDLS1h8

 

Biorę bucha szałwi meksykańskiej (ekstrakt x 10) z fajnej, dużej fajki. Łoops. Momentalnie robi się inaczej. Biorę drugiego. Gigantycznego. Mówię tylko:

- O kurwa, ooo, Domino, ratuj mnie. O chuj. O kurwa. - do kolegi, który mi towarzyszy przez internet.

Domino pyta "Co? aż tyle się zaciągnąłeś?", a ja nie odpowiadam. Patrzę się na swoje nogi i nagle (relacja zgodnie z nagranym filmikiem) mówię:

- O o! O o! U u!

  • Diazepam
  • Problemy zdrowotne
  • Tramadol

11.03.2008

Słowo wstępu:

Kursywą będą opisane fragmenty, których nie pamiętam, a znam z opowieści.

Opis tripa jest opisem fragmentu brutalnie przerwanego ciągu opoidowego, na który składał się kratom, kodeina i tramadol, którego zażyłem niecałe 5 gram w ciągu 2 dni, tego dnia pół grama w pracy i niecałe 2g jednorazowo po powrocie do domu (1,7g bodajże). Tak duże dawki nie wynikały (tylko) z mojej wrodzonej głupoty, ale z tego, że rzeczona substancja działa na mnie nad wyraz słabo.

  • Szałwia Wieszcza

tuż po północy położyłem się spać. jednak nie udało mi się zasnąć i... ciekawość zwyciężyła - spróbuję pierwszy raz w życiu salvii. zapaliłem lampę, przygotowałem sobie walkmana, woreczek z ususzonymi kilkoma liścmi salvii (thx, F.!) oraz lufkę (taką zgiętą do góry). ustawiłem taśmę na utwór green nuns of the revolution - "megallenic cloud" - stary, wykręcony psytrancowy kawałek, którego lubię słuchać zawsze i wszędzie (i w każdym stanie :)). trochę się bałem, bo w sumie ciężko się czułem cały dzień, byłem już na dobre zmęczony no i nie wiedziałem jak salvia na mnie podziała.

  • Dekstrometorfan

I tak oto nadejszła wiekopomna chwila... Sobota 15.11.2003