Gimnazjaliści zatruli się bieluniem

Czterech gimnazjalistów z objawami silnego zatrucia trafiło do szpitala w Świdnicy (Dolnośląskie). Jak się okazało chłopcy zjedli nasiona trującej rośliny, najprawdopodobniej bielunia.

a.

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

6363
Czterech gimnazjalistów z objawami silnego zatrucia trafiło do szpitala w Świdnicy (Dolnośląskie). Jak się okazało chłopcy zjedli nasiona trującej rośliny, najprawdopodobniej bielunia. Do tego samego szpitala trafił następnie kolejny młody człowiek, tym razem 17-letni, z podobnymi objawami. Chłopak z braku miejsc został skierowany do placówki we Wrocławiu. "Młodzi ludzie znaleźli tę roślinę na działkach niedaleko szkoły. Później ją zjedli i doszło do zatrucia. Mieli takie objawy jak nadpobudliwość i zmienna temperatura ciała. Apelujemy do rodziców, aby zwracali uwagę na to, z czym i w jakim stanie ich dzieci wracają do domu" - powiedziała PAP w piątek mł. asp. Katarzyna Czepil ze świdnickiej policji. Bieluń dziędzierzawa (Datura stramonium) to gatunek rośliny jednorocznej; jest to silnie trujący chwast (wszystkie części rośliny) z rodziny psiankowatych (Solanaceae Adans). Roślina pochodzi z południowej Europy lub Azji Mniejszej. Bieluń ma silne właściwości narkotyczne i halucynogenne, przez co dawniej nazywano go czarcim zielem.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

platyn (niezweryfikowany)

osobiście jadłem go raz w zyciu, trip po nim nie należy do najprzyjemniejszych. Dużo lepsze działanie posiada LSD
Corvus (niezweryfikowany)

"w jakim stanie wracaja do domu". Po bieluniu ciężko jest dotrzeć do domu...
Andy (niezweryfikowany)

gdybym wziął bieluń pierwszy raz, nie wiedząc jakie jazdy mogą po tym być, to też bym się udał do szpitala może, a może nie...
waski (niezweryfikowany)

bieluń jest chujowy, nie ma sie żadnej kontroli, nie można chodzic,kiedys jak go zjadłem wieczorem to nast dnia w połódnie złapałem ostrosc w oczach - nie wiedziałem godz na zegaru !!!
Anonim (niezweryfikowany)

nie tyle chujowy.. co po prostu jest to trucizna. drug z tego zaden
Anonim (niezweryfikowany)

<p>ja was ludzie nie kumam nauczycie sie w końcu &nbsp;ze wszystko jest dla ludzi tylko z umiarem</p>
Anonim (niezweryfikowany)

ja wziąłem w domu.Przyszła do mnie koleżanka.Rodzice obok w pokoju.Przyniosła "Urodzonych morderców".Myśląc że będzie fajnie łyknęliśmy wywar z nasion(2 łyżeczki nasion).Znikła zupełnie ślina.Jak ugryzłem biszkopta to mi się wysypał z gęby:)Qmpeli chciało się sikać.Chodziła co chwilę i wracała.W końcu poszła i zabłądziła w windzie.Wychodząc o 22 doszła do klatki obok o 5 nad ranem.W papciach.W zimie.Ja dałem się omamić tym pulsującym ścianom pokoju.Na szczęscie nie przyszła mi ochota na latanie ani chęć odwiedzin u rodziców.Ostrość widzenia wróciła po 2 dniach.To jest zaraza.Tylko naturalna gandzia!
rato (niezweryfikowany)

jestescie pojebani bielun to fajna rzecz nie pierdolcie ze moze sie cos na psyche władować bo to nie prawda jadłem bielun i jakoś nie trafilem do szpitala dotego jest pare rodzai bielunia, bieluń trzeba brać z głowąi wiedzieć jakie dawki pozdrawiam pojebusów co twierdzą ze bieluń to gówno ps. sami jesteście gówno zajebani pierdoleńcy :)
Anonim (niezweryfikowany)

Człowieku! Ty z głową masz coś nie tak... skoro bronisz tego dziadostwa. W życiu mi troche twardszych poszło ale tego gówna nie wrzucę NIGDY! Mam kilku kumpli którzy chcieli tej jazdy i ją dostali. Wydaje mi się teraz (i nie tylko mi) że od tamtej pory są inni. Jednego znaleźliśmy w rzece, liczył jakieś zadania na tablicy. Inny na środku skrzyżowania układał klocki, których oczywiście nie było. Jeszcze inny latał po domu przez wiele godzin i zbierał pięciozłotówki. No i jeszcze jeden o którym nie można nie wspomnieć - wskoczył do wanny w której kąpał się jego stary. Spoko "drug" co nie? Chuj z tym że nic nie pamiętasz. BIELUN TO GOWNO! Sa inne dragi z którymi można się pobawić i przynajmniej miło to powspominać.
Anonim (niezweryfikowany)

znam kolesia który jadl 8 razy 6 z urwanym filmem w ciagu ok 2 tygodni
Anonim (niezweryfikowany)

Bielun - DARKSAJD :)
Hardcore i tyle (niezweryfikowany)

Nie wiem ludzie jak wy ale Bieluń wypierdala świadomość za drzwi jest tak ostry że nie chce sie go więcej brać w życiu i zmienia człowieka a przynajmniej takie przeżycie zmienia (nie wiem czy na lepsze) ogólnie zjadłem z 200 ciemno czarnych ziarenek na raz od koleszki który mówił że to jak kółka .........no i tu się zdziwiłem po 3 godzinach (chyba) była masakra a przed nią fakycznie było też coś nie tak..... PS.koleszka powracał autobusem i obudził się na pętli wymachując rękami jakieś dziwne pozycje
Mieczysław R. (niezweryfikowany)

<p>Osobiście próbowałem Bielunia 2 razy ale zakończyłem nasz romans, ta bania po prostu mnie przerasta. Jak ktoś już w komentarzach napisał - LSD jest o wiele lepsze. Faza po prostu wyłącza umysł na długie godziny, utraty wzroku etc. Dodam tylko, że pierwszy raz próbowałem wiedząc tylko od kumpla, że "Bieluń robi sajgon". No i faktycznie zrobił, ciężko opisać co się działo.</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Oksybutynina
  • Pierwszy raz

Dom, później dwór i dom kumpla. Grudzień 2013, za oknem pada sobie śnieg, jest sobota. Nastrój dobry, chęć przetestowania czegoś nowego dodawała mi tyko zachwytu i coraz większej ciekawości efektów.

Trip raport był pisany na bieżąco. W domu znalazłem lek o nazwie "Driptane" zawierający oksybutyninę 5mg w tabletce.

Szybka googlownica, okazało się że substancja nie jest zbyt popularna wiec trzeba ją sprawdzić. Postanowiłem, że przetestuję ją następnego dnia.

12.49: Zarzucenie 3 tabletek Driptane (3x5mg), popite herbatą, zaraz po tym zjadłem obiad.

13.14: Odczuwam lekko zmieniony wzrok, obraz nieco się rozmazuje. Patrząc na zieloną ścianę mam wrażenie, jakby falowała.

  • Inne

~Narkoza~

Poziom doświadczenia (0.-10.): -10... nie mam doświadczenia, choć pare razy miałam zamiar wziąść, jednak stara mnie kontroluje.

Metoda zażycia: zastrzyk+gaz+tabletki


  • Diazepam
  • Kofeina
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Mania psychotyczna. Beztroski początek rocznego pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Spokojny wieczór w świetlicy terapeutycznej. Pacjentki przygotowują się do snu.

Urokliwy wieczór na obskurnym oddziale żeńskim szpitala psychiatrycznego w bardzo nieprzyjaznej świetlicy ze ścianami wymalowanymi na zgniły zielonkawy kolor 'hospitale de la greene', jakimiś kubistycznymi bohomazami w jeszcze ciemniejszych odcieniach zieleni, uchylne na bok okna zasłonięte dużymi białymi, dziurkowanymi firankami. Nieciekawie. Substancja również nieciekawa, ot, zwykła benzodiazepina, często jednakże ubóstwiana, gloryfikowana, szeroko rozreklamowana, w każdym razie robiąca robotę.

  • Heimia salicifolia

...tak oto śpiewał w refrenie wykonawca krajowy bodajże w latach 80 XX wieku. Ale chyba tylko na zasadzie prekognicji ogólnej przeczuwać mógł ,że tak trafnie opisze mój stan czyli :


subst: sun opener (heima s.)


ilość: ok. ponad gram (tłusty gibon)-uwaga! przy kręceniu trudności bo materiał włóknisty


doświadczenie: mnich/złodziej poziomu piątego ;),


s&s:niewiara (czyni cuda).