Prezydent Filipin: Zabijajcie narkomanów

- Jeśli znacie narkomana idźcie do niego i zabijcie go - powiedział Duterte przemawiając przed tłumem liczącym kilkaset osób.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
arb

Odsłony

957

Prezydent Filipin Rodrigo Duterte wezwał nielegalne komunistyczne bojówki działające w tym kraju do rozpoczęcia wojny z handlarzami i przemytnikami narkotyków.

Apel ten jest elementem wojny z przestępczością na Filipinach, którą zapowiedział Duterte i która - jak mówił - pociągnie za sobą tysiące ofiar.

W kampanii prezydenckiej Duterte wielokrotnie zapewniał, że będzie bezwzględnie zwalczać przestępców. Teraz wezwał komunistycznych rebeliantów działających w kraju, by rzucili oni wyzwanie handlarzom narkotyków.

Licząca 4 tysiące rebeliantów Armia Ludowa na Filipinach jest znana z zabijania cywilów, którzy zostaną uznani przez jej przedstawicieli za winnych zbrodni przeciw ludziom. Jednak sądy ludowe tworzone przez komunistów są nielegalne. Mimo to Duterte zaapelował, by postawić przed nimi handlarzy narkotyków.

Duterte wezwał też do zabijania osób uzależnionych od narkotyków.

- Jeśli znacie narkomana idźcie do niego i zabijcie go - powiedział Duterte przemawiając przed tłumem liczącym kilkaset osób. Prezydent apelował też o zabijanie przemytników narkotyków. - Te sk...syny niszczą nasze dzieci. Ostrzegam was, nie mieszajcie się w to (handel narkotykami - red.), nawet jeśli jesteście policjantami, bo po prostu was zabije - podkreślił.

Oceń treść:

Average: 9.3 (4 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Jeśli myślałeś, ze PiS i PO to szczyt zjebania mózgowego, to mam dla ciebie zła wiadomość...
syber (niezweryfikowany)

Zdesperowany debil. Znając życie to jemu prędzej łeb spadnie jemu niż komuś z góry kartelu.
Zajawki z NeuroGroove
  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie

Wieczór spędzony z dziewczyną w naszym wspólnym, niedużym mieszkaniu jako mentalna przerwa od stresu powodowanego nadchodzącą za kilka tygodni przeprowadzką, pomieszkującym u nas ostatnie tygodnie kumplem, który wyjechał 3 dni temu na tydzień, oraz jako nagroda za nasze dotychczasowe postępy w dopinaniu zaległych obowiązków i spraw; następnego dnia mało wymagające obowiązki dopiero na popołudnie. Oboje chcieliśmy wspólnie "polatać na czymś", ot co.

Plany na wieczór w niedzielę (02.08.2020) wykrystalizowały się bardzo spontanicznie, zmotywowane pomyłką w obliczeniach finansowych - ot, kilkadziesiąt nieplanowanych złotych do przodu; jakiś wieczór z używką chodził za mną i moją dziewczyną (w tekście dalej opisywana literą K) wszakże już drugi tydzień, jutrzejszy dzień miał być łaskawy dla nas obojga, niechaj będzie, zgodziliśmy się, że ta noc jest odpowiednia.

  • Grzyby halucynogenne

S&S - Rok chyba 2002, niedługo po Pierwszym Grzybowym Tripie, ta sama jesień, choć już bardziej jesienna.. Akcja rozgrywa się na ostatnim piętrze domku braci K. Po pierwszym spotkaniu mam świetne nastawienie, spodziewam się znowu beki na maksa.. Występują: Ja,Lv,Ls,Kd,Km

Ilość - Po 50 sztuk na głowę, popite maślanką (moje ulubione połączenie)

Wiek i doświadczenie - każdy ok 20 lat, oraz podobne doświadczenia: Alkohol, MJ, haszysz, amfetamina, ecstasy, psilocybe semilanceata.

Lecimy!

  • 25I-NBOMe
  • Bad trip

Patrz: TR

Słowem wstępu

  • Kodeina
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Nastrój w ciągu dnia kiepski, ale nastawienie pozytywne, popołudnie w domu z muzyką.

"To chyba najpotworniejsze w ćpaniu, że można zrobić wszystko i wszystkim, po to tylko, by zaspokoić swoje własne potrzeby "

"Zamknięty krąg: czułem się źle, bo brałem i brałem, by nie czuć się źle."

Paweł Przecławski, Uciec śmierci.