Wiek 34. Waga 65.
Doświadczenie: kofeina, etanol, nikotyna, MJ, LSD, psilocybe, amfa, Pixy?, Datura, Dragonfly, Pachanoi, kanabinole syntetyczne?, 4-HO-MET, 5-MeO-MiPT
Świeże dane opublikowane przez Rząd Federalny USA pokazują, że w latach, kiedy poszczególne stany zaczęły legalizować marihuanę zarówno do celów rekreacyjnych jak i medycznych, nielegalny handel narkotykami gwałtownie spadł.
Świeże dane opublikowane przez Rząd Federalny USA pokazują, że w latach, kiedy poszczególne stany zaczęły legalizować marihuanę zarówno do celów rekreacyjnych jak i medycznych, nielegalny handel narkotykami gwałtownie spadł.
“Liczba przemytników nieznacznie wzrosła, aż do gwałtownego spadku w roku 2013, a liczby te wciąż maleją,” czytamy w nowym dokumencie wydanym w piątek przez U.S. Sentencing Commission.
Stany Kolorado i Waszyngton zdecydowały się na legalizację marihuany w 2012 roku. Dwa lata później ich śladem poszła Alaska, Oregon i Waszyngton.
Zwolennicy reform polityki narkotykowej powiedzieli, że nowe dane nie są zaskoczeniem.
“Podobnie jak dorośli, którzy spożywają alkohol, dorośli którzy preferują spożywanie marihuany wolą ją kupić na legalnym rynku niż na czarnym rynku.” powiedział Mason Tvert, dyrektor komunikacji w Marijuana Policy Project.
“Konsumenci cenią sobie wygodę, odmiany, jakość i bezpieczeństwo. Chcą otrzymać wysokiej jakości produkt, zapakowany i odpowiednio oznaczony, bez obawy o aresztowanie.”
“Zakup marihuany na nielegalnym rynku nie jest czymś, czym miliony konsumentów marihuany w Stanach Zjednoczonych się zachwyca,” powiedziała Amanda Reiman, kierownik Drug Policy Alliance.
“Oprócz zagrożeń związanych z nielegalnym rynkiem (aresztowania, przemoc), większość konsumentów konopi nie chce wspierać karteli narkotykowych. Dla wielu konsumentów, kupowanie legalnej marihuany oznacza wspieranie lokalnej gospodarki.”
“Ponieważ coraz więcej stanów przeprowadza referenda w sprawie regulacji prawa pozwalającego na legalne używanie i kupowanie marihuany przez dorosłych, możemy spodziewać się dalszego spadku nielegalnego handlu i przemytu.”
Wiek 34. Waga 65.
Doświadczenie: kofeina, etanol, nikotyna, MJ, LSD, psilocybe, amfa, Pixy?, Datura, Dragonfly, Pachanoi, kanabinole syntetyczne?, 4-HO-MET, 5-MeO-MiPT
Spokojna niedziela z początkowym nastawieniem na spalenie gibona, a z czasem zaczęło się robić coraz ciekawiej. Nastawienie bardzo pozytywne, dwie dobrze znające się osoby i lubiące spędzać ze sobą dzikie tripy. Myśli bardzo czyste, skupione na spędzeniu miło czasu, brak negatywów w głowie. Miejsca raczej z dala od ludzi chociaż nie mamy problemu przebywać w ich otoczeniu. Ludzie którzy z nami wtedy byli to osoby nam znajome, pozytywne, wygadane wiec raczej tylko dodawały nam pozytywnego humoru. Alicja po tygodniowym ciągu amfetaminowym a mimo wszystko mieszanka nie zrobiła jej krzywdy a nawet pomogła wrócić do świata żywych :D
Spotkałem się z moja przyjaciółka z która lubimy sobie wysoko polatać haha. Dzień rozpoczął się niewinnie, spokojna niedziela umówiliśmy się na jakiegos gibonka po południu. Około godziny 15 przyjechałem do niej do domu. Na starcie chwile sobie typowo pogadaliśmy co tam ciekawego się działo ostatnio, skopcilismy petko na balkonie i wróciliśmy do pokoju i razem doszliśmy do wniosku że trzeba sprawdzić co tutaj mamy i czym mozemy się dziś zrobić. Na tamten moment posiadaliśmy:
1. około 0.5 marihuanki
2. dwie kreski fetki
Stan psychiczny stabilny, dobre nastawienie i chęć potripowania w okolicznościach gongów tybetańskich.
Zacznę od tego, że już od 3 lat jestem blisko substancji psychoaktywnych. Ostatni rok przeżyłam w bardzo imprezowym trybie, jest to istotna informacja, bo przez weekendowe ciągi z mefedronem moja psychika uległa pogorszeniu. Gdzieś tak od dwóch miesięcy uspokoiłam sie ze stimami i przeszłam na mistyczny świat psychodelików. Bardzo mi to pomaga i czuję, że powoli łatam moją głowe.
Jedno i drugie spoko; karton aplikowany w zaciszu mojego pokoju w domu rodzinnym.
Prawie równo miesiąc temu po raz pierwszy miałem do czynienia z LSD. Było to 140 mikrogramów. Doświadczenie bardzo pozytywne, rozwijające psychicznie, jednocześnie niszczące wiele schematów myślowych używanych przeze mnie na co dzień. Przez pewien czas uważałem nawet, że tamten kwas kompletnie zaorał mój mózg z jego schematami, stereotypami i innymi takimi rzeczami. Myślałem tak do czasu mojej intensywnej przygody z 1P.