Narkotykowa dilerka złapana w pociągu

25-letnią kobietę przewożącą 3 kg amfetaminy o wartości 150 tys. zł zatrzymali w pociągu relacji Warszawa-Berlin lubuscy policjanci.

a.

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2996
25-letnią kobietę przewożącą 3 kg amfetaminy o wartości 150 tys. zł zatrzymali w pociągu relacji Warszawa-Berlin lubuscy policjanci. Kobieta została zatrzymana, jeszcze w niedzielę prokuratura postawi jej zarzuty. Do zatrzymania doszło na stacji kolejowej w Rzepinie; mieszkanka Warszawy wiozła narkotyki na zachód Europy – poinformowała w niedzielę Agata Sałatka rzeczniczka prasowa Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gorzowie Wielkopolskim. – Narkotyki ukryte były w trzech kartonach po sokach owocowych, które znajdowały się w podręcznym plecaku. Schowki były przygotowane w taki sposób, aby z zewnątrz nie wzbudzały żadnych podejrzeń co do ich zawartości – wyjaśniła rzeczniczka lubuskiej policji.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

no i wpadla kobiecina...dobrze ze to nei bylo ziele, chuj z amfą!!!
Anonim (niezweryfikowany)

a co by Ci przyszlo z tego nawet jakby to bylo palonko. ona chciala to wywiezc z kraju a nie "wzbogacic" nasz black market.a swoja droga mysle ze to byla jakas zdesperowana mloda matka ktora znalazla dragi u swojego dziecka i chciala go uchronic przed narkomania wywozac ten towar daleko,daleko od domu;)
Anonim (niezweryfikowany)

hehehe no tak tak, ale ona pewnie chciala wzbogacic niemieckich transwstytow, ktorzy przyjezdzaja do polskich szkol uczyc ze plec jest umowna:D
beerol (niezweryfikowany)

feta,feta,feta...feta,jak tandeta !!!
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-E
  • Amfetamina
  • Hydroksyzyna
  • Inne
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Retrospekcja
  • Tytoń

Chęć przejażdżki po Polsce na stopa przy okazji infekując swój mózg różnorakimi ustrojstwami (m.in. "dopalaczy"), poznając przy okazji różnych ludzi. Podróż miała być przygodą i przerwą od uczelni (w trakcie trwania semestru).

Komentarz: Tekst został spisany jakoś miesiąc po wydarzeniach mających miejsce w nim opisanych. Był to specyficzny okres w moim życiu, po dość kiepskich przejściach, którego zwieńczeniem miała być podróż na stopa po Polsce. Niedługo po powrocie z "rajdu po Polsce" postanowiłem porzucić Beta-Ketony, z racji tego iż mają na mnie zbyt duży potencjał uzależniający - a w owym okresie byłem w ciągu od kilku miesięcy. Wiem, że tekst zawiera ok. 6,7-6,8K słów, nie mniej jednak wydaje mi się że to dobre miejsce do jego opublikwania. Tekst, jak i sama przygoda ma już ponad półtora roku.

  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana

Domowe zacisze, czwartkowy wieczór ok. 22. Nastawienie bardziej niż pozytywne, w tle muzyka z playlisty stworzonej na podobne okoliczności, na stole piwko a w lodówce przygotowane na gastro spaghetti. Jak się wydawało, przy takim zestawie można liczyć na miły wieczór :)

Dzień przed opisywanym poniżej tripem, zakupiliśmy sztukę u znajomego. Z powodu braku wolnego czasu, pomyślałam że palenie najlepiej odłożyć na luźny, spokojny wieczór, więc sztuka powędrowała do szuflady. Następnego dnia mieliśmy wolny wieczór,  zaproponowałam, żeby przyjarać po chamsku z wiadra;) Mój facet nie lubi palić w ten sposób, ale w końcu go namówiłam i poszłam do kuchni przygotować co trzeba.

W między czasie upichciłam szybko spaghetti (ostatnimi czasy często miałam potworne gastro po paleniu) i włożyłam piwka do lodówki.

  • DOC
  • Przeżycie mistyczne

Domowe zacisze w przyjaznej atmosferze

Informacja techniczna: karton z puli lubelskiej, z dodatkiem MAOI. Działanie:
t+1h – lekkie i bardzo subtelne efekty somatyczne, nie nazwałbym tego bodyloadem
t+1,5h – pierwsze oddychające przedmioty
t+7h – nadal bardzo silne CEVy, z poziomu 3
t+24h – powrót do trzeźwości (koniec „wszechświatowej harmonii”), ustanie efektów pobudzenia, możliwość zaśnięcia

Raport

Gdybyś mógł puścić Szopenowi jeden utwór, co by to było?

Set&Settings: Niedziela 23.01.2011, w pracy na nocnej zmianie na portierni. Dobry nastrój, lekkie zmięczenie wynikające z służby od 7 rano.

Dawka: Pseudoefedryna w leku Sudafed (na katar) 1 tabletka 60mg tej substancji, zażycie 6 tabletek czyli 360mg

Wiek i doświadczenie: 20 lat, 60kg na 175cm wzrostu. THC (wiele razy), alkohol (bardzo wiele razy), nikotyna (wiele razy), kofeina(wiele razy), dxm (około 20 razy), muchomor czerwony (1x), n2o (2x), gałka muszkatałowa (1x), mieszanki ziołowe (5x), ekstaza(1x), avomarin(2x).

Wstęp: