Pijany kierowca tira

Prawie 4 promile alkoholu miał w wydychanym powietrzu kierowca TIR-a, którego zatrzymali policjanci w miejscowości Smogorzów koło Buska Zdroju.

a.

Kategorie

Źródło

RMF FM

Odsłony

1297
Prawie 4 promile alkoholu miał w wydychanym powietrzu kierowca TIR-a, którego zatrzymali policjanci w miejscowości Smogorzów koło Buska Zdroju. Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności i utrata prawa jazdy. 38-letni kierowca został zatrzymany. Samochód z naczepą, przewożący puste puszki na przetwory, zabezpieczono na parkingu strzeżonym.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Anonim kr (niezweryfikowany)

tego dnia mnie tez złapali miałem 2,37promila i zapewne ja juz nigdy nie wsiade za kółko po % bo dlamnie strata prawka wiązała się z utratą pracy :/ więc mam za swoje lepiej nie jechać po %%% pozdro ...
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Pełna euforia, komunikacja niemalże telepatyczna, dostrzeganie piękna w naturze i utożsamianie się z nią.

Psylocybina.... Piękno które dane było mi posmakować... Opowiem swoje pierwsze dwa razy, ponieważ nie chcę tworzyć dwóch TR :)

  • Inne


dzis przytrafila sie mi rzecz niespotykana na codzien...


  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Mój pokój, letni wieczór, sama w mieszkaniu, przygaszone żółte światło lampki, dwa piwa do towarzystwa

Z racji niedużej masy ciała (<50kg), braku jakiejkolwiek tolerancji na substancję i lekkiego napięcia związanego z jej zażyciem (pierwszy raz), oraz ogólnej podatności na działanie środków psychoaktywnych - chcąc delikatnie zapoznać się z 4-HO-METem, dzielę 50g na 4 ścieżki (~12.5mg) i wciągam jedną. Następnie czekam...

...i tak, niby wiem, że tryptaminy potrzebują chwilę na załadowanie, ale gdy po kwadransie jeszcze nic nie czuję, na wszelki wypadek dorzucam odrobinę, też donosowo. Tak na oko, całościowo porcja mogła dojść do 20mg. Jeszcze chwila... i zaczęło się.

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Bardzo zmieszany, zdenerwowany samą sytuacją. To był pierwszy raz, było to w bloku na balkonie w biały dzień. Ogólnie do mj byłem pozytywnie nastawiony, znajomi - najbliższi przyjaciele + moja dziewczyna.

Cześć. Chce tu opisać moją sytuacja po pierwszym razie, może Wam też się tak zdarzyło, może to normalne. Zaczęliśmy jakoś po południu, było jeszcze jasno na zewnątrz. Nie piliśmy nic przed, ani nic z tych rzeczy, paliliśmy na czysto. Atmosfera ogółem była ekscytująca, bo w sumie każdy pierwszy raz palił. Ja byłem zdenerwowany cała sytuacją, bo co tak w biały dzień palić koło sąsiadów? xD No ale mówię no co tam, zrobimy to w miarę skrycie. Zrobiłem całe oprzyrządowanie wiaderka i wynieśliśmy na balkon. Załadowaliśmy i każdy ściągnął po trochu z jednego wiadra.