Pies na narkotyki, czyli policyjna akcja w szkołach IV RP

Jak szybko Rodan potrafi odnaleźć ukryte narkotyki, mogli się przekonać uczniowie Zespołu Szkół Gospodarczych i V LO w Rzeszowie.

louis

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

5741
Jak szybko Rodan potrafi odnaleźć ukryte narkotyki, mogli się przekonać uczniowie Zespołu Szkół Gospodarczych i V LO w Rzeszowie. Wczoraj w tych dwóch szkołach przeprowadzona została akcja, w której wzięli udział policjanci i pies wyszkolony do szukania narkotyków. - Chcemy pokazać uczniom, że myślimy o problemie narkotyków w szkołach i czuwamy nad tym - wyjaśnia Stanisław Sienko, dyrektor wydziału edukacji w rzeszowskim urzędzie miasta. To właśnie miasto wyszło z inicjatywą przeprowadzenia akcji profilaktycznej, która ma przeciwdziałać pojawianiu się narkotyków w rzeszowskich szkołach. - Chcemy z jednej strony przypomnieć uczniom o szkodliwości zażywania narkotyków, odpowiedzialności karnej, jaka grozi za ich posiadanie, ale także jest to forma ostrzeżenia, że w każdej chwili specjalnie przeszkolony pies może razem z policjantem wejść na teren szkoły i odszukać narkotyki - mówi Zbigniew Sowa, rzecznik miejskiej policji. - Nie wszyscy uczniowie pamiętają, że posiadanie najmniejszej ilości narkotyku jest karane - mówi Adam Szeląg, specjalista ds. nieletnich w komendzie miejskiej, który wczoraj prowadził spotkania z młodzieżą. Policjanci oprócz krótkiej pogadanki przygotowali także pokaz umiejętności wyszkolonego owczarka policyjnego, który w kilka sekund potrafił wskazać, gdzie znajduje się narkotyk. - Podczas takich pokazów nie używamy prawdziwych narkotyków, tylko materiału nasączonego zapachem je przypominającym - wyjaśnia Szeląg. Zgodnie z prawem policja może wejść na teren szkoły i sprawdzać uczniów tylko wówczas, gdy ma uzasadnione podejrzenia, że ktoś posiada narkotyki. - Przeszukania możemy robić w zasadzie tylko na podstawie nakazu prokuratorskiego, ale gdy zachodzi podejrzenie, że zwłoka grozi utratą dowodów - możemy je wykonywać, okazując się jedynie legitymacją służbową - mówi Zbigniew Sowa. Jak zapowiada wydział edukacji, policjanci z psem będą się systematycznie pojawiać bez zapowiedzi w rzeszowskich szkołach.

Oceń treść:

Average: 5 (2 votes)

Komentarze

billo (niezweryfikowany)

takie akcje spowoduja tylko, ze uczniowie beda bardziej sie pilnowac. zawsze sie znajdzie jakies miejsce w szkole lub poblizu gdzie mozna schowac takie "skarby". dodatkowo mentalnosc polskich nastolatkow (policja to twoj wrog) doprowadzi do jeszcze wiekszej zapasci miedzy uczniami, a kadra nauczycielska. co za tym idzie. nawet jak ktos stwierdzi, ze ma problem z dragami - nigdy z tym nie pojdzie do nauczyciela czy pedagoga (choc czasami sa to jedyne dorosle osoby, ktore rzeczywiscie moga im pomoc), bo bedzie ich traktowal jak wrogow (w koncu wspolpracuja z policja). to tylko moje zdanie, poparte doswiadczeniem nabytym w wielu szkolach (sie szalalo, nie zdawalo ;) ) pozdrawiam
roman (niezweryfikowany)

potrzebujemy w polsce takiej drugiej al-kaidy.
boru (niezweryfikowany)

przeciez romek juz taka ma wszech obecna alkaide ;)
g (niezweryfikowany)

doprowadzmy do wyginięcia owczarków niemieckich :P
Anonim (niezweryfikowany)

I to niby nazywa się profilaktyką. Chyba, żeby ćpać po szkole, a nie w czasie zajęć. Może jeszcze wprowadzą godzine policyją.
siedemnastolatka (niezweryfikowany)

o kurwa...to juz musze zaczać sie pilnować?? ja zawsze wciącam kreski w szkolnym kiblu jak przymulaja na lekcjach a jak mi do szkoły z takim psem wparują to już huj - po mnie :P
Anonim (niezweryfikowany)

nie maja co robic tylko policyjne kórwy do szkoły wpuszczac jakie to ma znaczenie czy pies wyczuje odemnie ziele albo coś innego to jest muj wybur czy pale czy wcągam kreche albo coś innego innych nie zmuszam wiec niech spierdalają
K4 (niezweryfikowany)

Ja p*! Narastająca paranoja! Zamiast przeprowadzać akcle profilaktyczne będą straszyli ludzi, nic dobrego z tego nie wyjdzie.
j! (niezweryfikowany)

A mi sie chce smiac z calej tej akcji poniewaz mieszkam w rzeszowie i jeszcze chodze do szkoly :P i na tablicy ogloszen jest wywieszona kartka na ktorej jest napisane ze policja tzn zajebane qrwy bede chodzily z psami ( czyt. psy z psami), i tak sie zastanawialem po co dali ta kartke i doszedelm do wniosku ze ona wisi po to aby nikt nieprzynosil dragow do szkoly po to aby a wynikach pokazac ze w szkolach wogle niema problemu z dragami bo gdyby bez zapowiedz policja wparowala i trafila na dobry dzien to w szkole zabraklo by 30% uczniow przez 48 godzin a niektorych wiecej np 3 miesiace sankcji :P
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Wiek: 17 lat

Exp: Alkohol(wiele razy),Marihuana, Gałka muszkatołowa, Kodeina

Set & Settings: Deszczowy, ponury wieczór. Pierwszy samotny trip, chęć przeżycia czegoś niesamowitego, poszerzenia horyzontów i nabrania dystansu do otaczającego świata ; ]

Substancje: DXM w postaci popularnych tabletek Acodin. Spożyte najpierw 5 x15mg("próba uczuleniowa") a po 4 h 25 x15mg. Łącznie: 450 mg(30 tabl)

  • Benzydamina

nazwa substancji : benzydamina


poziom doświadczenia : pierwszy raz


dawka, metoda zażycia : 1 gram ; doustnie


"set & setting" : dom, pod wieczor


efekty : haluny, smugi swiatla


czy dane doświadczenie... : inaczej patrze na srodki do plukania pochwy ;>

  • 2C-C
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie, jeszcze lepsze efekty

17.12.12 - dostaję informacje od znajomego na temat nowej substancji jaka się u niego pojawiła, tj. 2c-c. Pierwsze co oczywiście zrobiłem, poradziłem się wójka google onośnie tej substancji, niestety info brak (może poza krótkim niezrozumiałym opisem na wiki, i jednej historii). O tak w tej chwili pomyślałem, to jest to, uwielbiałem eksperymentować i jako że nie miałem jeszcze doświadczenia z kwasami itp. stwierdziłem, że trzeba spróbować. Szybki telefon do kumpla (nazwijmy go X) pytanie czy w to wchodzi, no i oczywiście że tak.

18.12.12 - zakup substancji, moje źródło ma cennik:

  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

Spokojne popołudnie, dobry nastrój, sam w mieszkaniu(chociaż po kilku godzinach wraca brat), chęć przeżycia czegoś nowego i ciekawego.

Witam, poniżej mój pierwszy trip-raport, proszę więc o łagodną ocenę.

Kilka ostatnich tygodni spędziłem wdrażając się spowrotem w mój ćpuńsko-politechniczny rytm życia. W tym czasie, jak i w wakacje czytałem dużo o psychodelikach i postanowiłem spróbować kolejnego 'legalnego' drugu jakim jest DXM.

Tak więc po wykładach z jakichś pierdół udaję się do apteki, kupuję paczuszkę acodinu, która okazuje się mieć 20 tabletek po 15 mg dexa. Siadam przed PlayStation i zjadam najpierw 3 tabsy żeby wykluczyć uczulenie. Popijam piwko - ulubiony Staropramen i gram w fifkę.