TR pisany po długim czasie. Tym razem 3 lata od opisywanych wydarzeń.
Gangi sprzedają narkotyki poniżej kosztów. Tabletka ekstazy jest tańsza niż piwo.
Gangi sprzedają narkotyki poniżej kosztów. Tabletka ekstazy jest tańsza niż piwo.
Tylko wczoraj w Chojnowie koło Legniczy na Dolnym Śląsku w mieszkaniu należącym do pary młodych ludzi policjanci znaleźli używki warte 60 tys. zł: 11 tys. działek amfetaminy, marihuanę i tabletki ekstazy.
Narkotyki były ukryte w puszkach z cukrem, kawą i odżywkami dla maluchów. W mieszkaniu razem z handlującą narkotykami matką mieszkały jej małe dzieci.
Po raz pierwszy pękła bariera finansowa. Nigdy narkotyki nie były tak łatwo dostępne dla każdego dziecka jak dzisiaj
Takich narkotykowych melin są w Polsce tysiące. A jak odkryli reporterzy "Dziennika", dilerzy rozpoczęli właśnie niespotykaną wcześniej akcję promocyjną: sprzedają narkotyki poniżej kosztów zakupu. Dwa złote i pęćdziesąt groszy (w hurcie cena ekstazy spadła nawet do 50 groszy za sztukę) - tyle na warszawskiej ulicy kosztuje tabletka ekstazy.
To szybko uzależniający narkotyk w działaniu podobny do amfetaminy. Teraz przez niską cenę jest dostępny dla wszystkich. Najbardziej zagrożone są dzieci i młodzież - przecież tyle samo kosztuje batonik, a na to pieniądze zawsze od rodziców można wyciągnąć.
Dotąd cena jednej tabletki z charakterystycznym logo, np. napisem "UFO" albo rysunkiem słoneczka wahała się między 5 a 10 zł
Policjanci i terapeuci na co dzień pracujący z uzależnioną młodzieżą są przerażeni. - Tak tanio jeszcze nie było - alarmuje Adam Nyk z warszawskiego Monaru.
Do poradni odwykowych zgłaszają się młodzi ludzie, którzy wyznają, że narkotyki są tanie jak cukierki. O wiele łatwiej kupić piguły niż piwo. - Diler nie chce od ciebie przecież dowodu osobistego, a pani w sklepie tak- opowiada Michał, warszawski gimnazjalista.
Policja o przyczynach spadku cen na razie wie bardzo niewiele. - To nowy trend na rynku. Oznacza, że gangi obrały inną drogę zdobywania klientów: sprzedawanie poniżej kosztów. Albo na rynku pojawiła się nowa, nieznana wcześniej, bardzo tania partia narkotyków. To drugie jest jednak mniej prawdopodobne - uważa policjant zajmujący się zwalczaniem halndlarzy.
Często pierwszą działkę amfetaminy, skręt z marihuany czy tablętkę ekstazy dilerzy dają wręcz za darmo, aby zyskać klientów. Potem stosują promocje. Później klient uzależniony i tak sam przyjdzie i zapłaci, ile się od niego zażąda - wyjaśnia policjant z Poznania, na co dzień zajmujący się przestępczością wśród nieletnich.
Grzegorz Pająk, kierownik ośrodka Monaru pod Lublinem zwraca uwagę na jeszcze jeden problem: - O tym, jak przerażająco sprawnie funkcjonuje ten rynek, niech świadczy fakt, że trafiajądo nas nastolatki, które już po 3-4 miesiącach brania są uzależnione. Wcześniej ten proces zajmował rok - dwa lata. Biorą więcej i szybciej wpadają w nagłóg - mówi "Dziennikowi".
Oficjalnie policja szczyci się rosnącymi statystykami wykrywalności przestęstw narkotykowych. W zeszłym roku funkcjonariusze przechwycili niemal dwa razy wićej polskiej heroiny, marihuany niż rok wcześniej oraz o cztery razy więcej amfetaminy i pięć razy więcej kokainy. Największy wzrost odnotowali jednak przy tabletkach ekstazy. Tylko w Warszawie liczba zarekwirowanego towaru wzrosła z 2 tys. tabletek w 2004 r. do 12 tys. rok później. W marcu br. podczas jednej akcji na Mokotowie policja znalazła aż 80 tys. tabletek!
- Dziś młodzi ludzie kupują po tabletce na głowę, do tego piwo i mają cały wieczór zabawy. Zabawy coraz tańszej i coraz groźniejszej - ostrzega terapeutka pracująca z uzależnioną młodzieżą
Policjanci obawiają się, że warszawskie ceny dotrą niebawem razem z dilerami we wszystkie zakątki Polski. - Lato to czas żniw dla handlarzy narkotyków. Idą wakacje, zbliżają się duże imprezy na świeżym powietrzu. Handlarze śmierci są wszędzie, nie tylko pod szkołami czy w klubach, ale także na plażach, w supermarketach i pod kościołami - ostrzegają. Dilerzy są cały czas dostępni pod telefonami komórkowymi, gotowi dowieźć towar wszędzie i o każdej porze dnia i nocy. Wystarczy jeden SMS, aby diler przywiózł narkotyki pod wskazany adres.
Nie spadły na razie ceny amfetaminy czy marihuany. Policja sądzi, że to dlatego, że przed maturami i w ich czasie oraz w trakcie egzaminów na studia amfetamina cieszy się oblrzymią popularnością.
Fakty na temat: Ekstazy, pigułka śmierciŹródło: Dziennik, Marianna Szostak, Jakbu Stachowiak, Daniel Walczak - dziennikarze działu policyjno-sądowego
- Ekstazy - jest syntetycznym środkiem działającym podobnie jak amfetamina. Wykazuje działanie stymulujące układ nerwowy. Posiada właściwości psychodeliczne. Nazwa ekstazy bywa używana w szerszym znaczeniu: w stosunku do innych pochodnych metaamfetaminy o podobnym działaniu
- Najczęściej spotykane jest w postaci tabletek i kapsułek w różnych kolorach i kształtach, wyróżniają się wytłoczonymi wizerunkami i znakami (np. ptaka, kota, sierpa i młota, znaczkiem firmowym Mitsubishi, napisem "ufo")
- Szybko uzależnia - jego działaniu, podobnie jak w przypadku innych środków z grupy amfetamin, towarzyszy uczucie silnej euforii. Doznania te decydują o uzależniających właściwościach tego środka - ludzie po prostu lubią brać ten narkotyk. Gdy ekstazy przestaje działać, pojawiają się przykre dolegliwości, swego rodzaju kac. Skutkiem odstawienia narkotyku jest m.in. uczucie zmęczenia, zawroty głowy i mdłości, senność albo pobudzenie i irytacja. Taki stan może utrzymywać się nawet dwa dni.
- Pobudza i pozbawia łaknienia, podnosi temperaturę ciała, rozszerza źrenice, wzmaga kołatanie serca, podnosi ciśnienie, powoduje szczękościsk.
Ostatni dzień Woodstocku 2011, koncerty Gentelmena, The Prodigy oraz Łąki Łan. Później koło namiotu na uboczu. W towarzystwie kompanów z poprzedniego tripa mającego miejsce ok. 3 tygodnie wcześniej - w trakcie koncertów niekwaszącego C oraz kwaszącego Sz koło namiotu. Wyjątkowo dobry humor utrzymujący się już od kilku dni, podekscytowanie przed koncertem The Prodigy - zespołu słuchanego mniej lub bardziej intensywnie od podstawówki.
TR pisany po długim czasie. Tym razem 3 lata od opisywanych wydarzeń.
wolna chata - perspektywa odkrycia czegoś nowego - ja i 4 kumpli - V który tylko pali i S który pali i wrzuca 4 saszety benzy (ekstrakcja)
Zaczynamy:
Przychodzi do mnie V.
12:00 leci połówka papiera zapijana na pusty żołądek zdrową ilością coli i pierwsze dwa nabicia palenia
12:40 odrobina zmiana płynności postrzegania obrazu - a może tylko wkręt?
13:00 idziemy do apteki po aco i do sklepu po browar
13:30 wrzucamy aco - przez pierwsze kilkanaście minut wrzucam 10, potem dochodzi w międzyczasie (przez ok. godzinę) kolejne 10 czyli w sumie 300 mg
13:40-13:50 - ewidentne drobne haluny - ruchy firanek delikatne poruszanie się przedmiotów na które się nie patrzysz
17:00 różowe listeczki LSD
1. Tusz i eyeliner - wodoodporny!
2. I lecimy po kanałach. Z Tymi kilogramami szczęścia zza uszu. Śladem Ikara
3. Nie będziemy więcej chodzić do sklepu po lsd. NEVER! Ani do apteki. We will promice.
4.Więc daj Skarbie. Co zostanie.
5. Pójdziemy do piekła.
Ludzie są kosmitami, ale są raczej mili. Dlaczego ona nie ma włosów? Ma raka? Nie stałaby na drabinie. Może jest lesbijką? Czemu ten ochroniarz tak dziwnie na nas obcina? Pewnie to jej chłopak.
Ten sklep jest taki miły i pluszowy. Wyjdźmy stąd. Ej, ale my trochę też jesteśmy - tylko w środku.
Oto co mi sie przydazylo po grzybach [osobiscie chcialbym zeby ktos to
przeczytal i ocenil]
osoby : Ja, Gutek, Wisnia, Szegi, chwilowo moja siostra (nie je grzybow ;)
srodek: grzyby, male, suszone
ilosc: ok. 40-50 sztuk
czas: zima, wieczór
Komentarze