Środek: Acodin w tabletkach - 450mg DXM HBr
Okoliczności: dom, noc, sam
Psychika: negatywnie nastawiony do DXM, wcześniejsze próby z DXM poniżej 300mg.
22:15 - 23:00
Zjadłem 10 tabsów i po 5 co kilka minut. (w sumie 30)
Ostanie badania, opublikowane w Journal of American Medical Association, w których brało udział 5115 uczestników wykazały, że nawet częste palenie marihuany (1 joint dziennie prze 7 lat), nie ma negatywnego wpływu na objętość płuc.
Ostanie badania opublikowane w Journal of American Medical Association, w których brało udział 5115 uczestników wykazały, że nawet częste palenie marihuany (1 joint dziennie prze 7 lat), nie ma negatywnego wpływu na objętość płuc.
Co ciekawe, istnieją nawet dowody wskazujące na zwiększony przepływ powietrza w płucach, a także zwiększoną objętość płuc u okazjonalnych palaczy marihuany.
Przepływ powietrza w płucach jest to ilość powietrza, którą można wydmuchać sekundę po wzięciu możliwie najgłębszego oddechu.
“Okazjonalne używanie marihuany wiązało się ze wzrostem prędkości przepływu powietrza w płucach i zwiększeniem pojemności płuc”
Dzieje się tak dlatego, że w przeciwieństwie do palaczy papierosów, użytkownicy marihuany zwykle biorą głębokie wdechy podczas zaciągania się, a to zdaniem niektórych palaczy może wzmocnić tkankę płucną.
Poprzednie badania wykonane na grupie 5000 osób, opublikowane w International Journal of Cancer wykazały, że nawet nałogowi palacze marihuany nie są bardziej narażeni na ryzyko związane z rakiem płuc, niż osoby, które palą rzadko lub nie pala w ogóle.
“Ogólnie rzecz biorąc, ryzyko powikłań płuc u regularnego palacza marihuany jest stosunkowo mała, i znacznie niższa niż w przypadku osób palących tytoń“
Inne badania wskazują na to, że konopie mogą być korzystne dla osób chorych na astmę, polepszając ogólne funkcje płuc i działając jako lek rozszerzający oskrzela.
Środek: Acodin w tabletkach - 450mg DXM HBr
Okoliczności: dom, noc, sam
Psychika: negatywnie nastawiony do DXM, wcześniejsze próby z DXM poniżej 300mg.
22:15 - 23:00
Zjadłem 10 tabsów i po 5 co kilka minut. (w sumie 30)
srodek: skóry san pedro 25g, wiec pewnie musi sie znalezc w dziale peyotl, ruta stepowa 4g, salvia susz z lufki.
osoby: ja, moj kumpel i jeszcze jeden gosc, ktory pojechal na benzydaminie hehe.
set: g. 19, ciepły czerwcowy wieczór, maj flat
Podekscytowanie nadchodzącym tripem planowanym już od dłuższego czasu i mającym odbyć się podczas pobytu w Norwegii; nadzieja na kanapowy, introspektywny trip która niestety zostaje dość brutalnie rozwiana.
Wyprawa na dworzec w Oslo od początku jawi się w moim umyśle jako coś abstrakcyjnego. Z pewnym niepokojem wyczekuję momentu, w którym poznam K – naszego kwasowego towarzysza. Dość dotkliwie odczuwam to, że jestem w całkowicie nieznanym miejscu, otoczona masą ludzi spieszącą się nie wiadomo dokąd i po co, podświadomie wyłapuję niezrozumiałe strzępki norweskich rozmów. Czekam na K razem z P, jednocześnie przecierając oczy i usiłując wyplenić z nich resztki zaspania będące skutkiem zerwania się z łóżka o nieludzkiej wręcz godzinie.
Toaleta w przychodni rehabilitacyjnej.
Jeśli chodzi o opioidy, jest to mój ulubiony typ środków odurzających. Doświadczenie moje bogate jest w kodeinę, tramadol, oksykodon oraz heroinę. Ową substancje zdobyłem w iście wyrafinowany sposób. Zamówiłem. Gdy odbierałem paczkę, pół grama brązowych oczek patrzyły na mnie z woreczka strunowego. Zleciały się gołębie. Omen? Co zwiastował? Heroinę zażyłem donosowo w ilości około 150mg. Wziąłem z domu dwie karteczki. Jedna zwinąłem w rulon drugą zgiąłem w pół. Grudkę i trochę proszku wysypałem na miejsce zgięcia drugiej karteczki.