Trip raport
Po wykładzie idę na pocztę, odbieram przesyłkę, po czym zadowolony, że już przyszła jadę na stancję. Po jej otworzeniu dodatkowa radość, bo oprócz Ho-meta dostałem 3 bilety do kina (wkładasz pod język i czekasz na seans:) )
Źródła zbliżone do ESL ujawniły, że ta organizacja e-sportowa zamierza wprowadzić losowe testy narkotykowe, na wzór tych stosowanych w tradycyjnych dyscyplinach sportowych.
Źródła zbliżone do ESL ujawniły, że ta organizacja e-sportowa zamierza wprowadzić losowe testy narkotykowe, na wzór tych stosowanych w tradycyjnych dyscyplinach sportowych. Jest to wynikiem kontrowersji związanych z wyznaniem jednego z profesjonalnych graczy Counter-Strike: Global Offensive, Kory „Semphis” Friesen oznajmił bowiem niedawno, że wszyscy e-sportowcy zażywają Adderall (pochodna amfetaminy).
Electronic Sports League miało już porozumieć się w tym celu z World Anti-Doping Agency (WADA) oraz National Anti Doping Agency (NADA), a same testy polegałyby na badaniu próbek moczu. W ten sposób można eliminować także graczy, którzy korzystają z tzw. rekreacyjnych narkotyków, jak marihuana, kokaina czy ekstazy.
Jeszcze nie uzyskaliśmy oficjalnego potwierdzenia tych informacji, ale szefowa ELS ds. komunikacji i PR zaraz po wyznaniu gracza udzieliła wywiadu, w którym zapowiedziała „natychmiastowe prace nad dostosowaniem zasad i przepisów ligi do zaistniałej sytuacji”.
Trzeba pamięć, że w e-sporcie pojawiły się już naprawdę duże pieniądze, dlatego też ważne jest, aby stworzyć odpowiednią politykę zwalczającą wszystkie nieuczciwe zagrania.
Dobry nastrój, ekscytacja spowodowana myślą o kolejnym przeżyciu psychodelicznym. Miejsce: jednoosobowy pokój na stancji, ranek, za oknem ładna jak na jesienną pogoda.
Trip raport
Po wykładzie idę na pocztę, odbieram przesyłkę, po czym zadowolony, że już przyszła jadę na stancję. Po jej otworzeniu dodatkowa radość, bo oprócz Ho-meta dostałem 3 bilety do kina (wkładasz pod język i czekasz na seans:) )
To było drugie spożycie grzybów w moim życiu. Pierwszy raz to było kilka sztuk, od których miałem niesamowita chichrę. Pokrótce może napiszę o tej pierwszej fazie. We wrześniu 1998 r. po raz pierwszy z Uadrolem wybraliśmy się na grzyby. Zebraliśmy kilkanaście sztuk na próbę. Zapodałem je sobie i oczekiwaliśmy na efekty. Nie miałem oczywiście żadnych halunów po tej niewielkiej ilości, ale tzw. chichrę. I to dopadła mnie u Uadrola. Śmiałem się non-stop. Uadrol się nie pytał czy mam haluny. Nie mogłem mu nic powiedzieć, bo cały czas się ryłem.
Zjadlem ok. 7-10 sztuk suszonych w cieniu kapeluszy.
Po ok. 30 min. język zesztywniał i chciało się żygać. Później wypilem herbate i nieprzyjemne uczucie minelo. Spiesze sie, nie wiem gdzie, czuje sie inny niz zawsze. Po zamknieciu oczu widze kolorowe tunele. Przed oczami pojawiaja sie ukosne kratki, cos a`la siatka ogrodzeniowa. Przezroczyste linie lataja przed oczami. Nie wiem ile trzeba zjesc, zeby powiedzec "[...] ja nie chcalem wracac [...]" - pol kilo?
Zapalilem ok. 3 fifki ziela (slabego). PRzed oczami kolorowe wzory lataja.
Otoczenie : Wieczór, weekend, ciemny pokój rozjaśniony lekko filmem (Piraci z Karaibów : Skrzynia Umarlaka) by powstała niesamowita gra cieni w moim "sanktuarium". Okno zasłonięte. Umysł : Wielotygodniowe przygotowanie psychiczne pod pierwszy mój mocniejszy psychodelik. Chęć poznania własnego ja.
Waga : 83 kg , wzrost 182cm
~13:00
W marcu roku 2013 przyszedł do mnie wreszcie mój upragniony list z Ameryki zawierający niezwykłą przesyłkę, a konkretnie cztery kartoniki nasączone psychodelicznymi substancjami o których tak marzyłem ukryte w aluminiowej folii. Nie miałem wtedy jeszcze pojęcia co mnie czeka.
~19:45