Opinie specjalistów o kampanii przeciwko dopalaczom

Instytucje państwowe publikują filmy ostrzegające przed dopalaczami. Zdaniem ekspertów, filmy kręcone w pośpiechu i bez profesjonalnego wsparcia mogą przynieść efekt przeciwny do zamierzonego.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

www.press.pl
Agnieszka Pietrzak

Komentarz [H]yperreala: 
Tak czy inaczej, dzieła powstaly wiekopomne. Historia oceni.

Odsłony

565

Instytucje państwowe publikują filmy ostrzegające przed dopalaczami. Do najnowszych produkcji należą film Głównego Inspektoratu Sanitarnego i produkcja z udziałem wojewody warmińsko-mazurskiego. Zdaniem ekspertów, filmy kręcone w pośpiechu i bez profesjonalnego wsparcia mogą przynieść efekt przeciwny do zamierzonego. 

Główny Inspektorat Sanitarny rozpoczął akcję „Stop dopalaczom” i opublikował film, którego celem było zniechęcenie młodych ludzi do kupowania dopalaczy. Jak poinformowała zastępczyni rzecznika GIS Elżbieta Otwinowska, produkcja kosztowała 3,2 tys. zł - były to głównie koszty pracy operatora i montażu filmu. W filmie zagrały osoby prywatne bez wynagrodzenia, a rolę policjantów odegrali prawdziwi funkcjonariusze. Akcja filmu toczy się na podwórku kamienicy. Do dwojga nastolatków podchodzi mężczyzna w kapturze i ciemnych okularach, który proponuje kupno „jakiegoś fajnego towaru”. "Powaliło cię? Oddalam to pytanie" - odpowiada oburzony chłopak. Nagle pojawiają się policjanci, którzy aresztują dealera. Uśmiechnięci młodzi ludzie obserwują odjeżdżający radiowóz. Padają komentarze „Pewnie pójdzie siedzieć” i „Sorry, taki mamy klimat”. Na końcu wyświetla się czarna plansza z napisem „Za 10 zł kupisz śmierć!”. 

- Nawet jakbym chciał bronić tego spotu, to nie miałbym jak - mówi Michał Nowosielski, dyrektor kreatywny agencji reklamowej BBDO, poproszony o ocenę filmu autorstwa Inspektoratu Sanitarnego. Nowosielski uważa, że film nie ma żadnej strategii, a jego estetyka przypomina programy paradokumentalne. Jego zdaniem, film raczej nie wpłynie na decyzje młodych ludzi. - Tu nie chodzi o opisywanie rzeczywistości, tylko o skłonienie ludzi do zmiany postawy. Widzowie nie mają powodu, by wierzyć, że ci, którzy nie kupili dopalaczy, są lepsi od tych, którzy by je kupili - zauważa. Michał Nowosielski podkreśla, że taki spot, jak każda reklama, musi być przemyślany i profesjonalnie wykonany. Zauważa, że niektóre agencje są skłonne pracować za dużo niższe stawki przy projektach społecznych, dlatego niski budżet nie może być wymówką dla niskiej jakości produkcji.  

- To wygląda na parodię, a nie spot – mówi o produkcji GIS Michał Sorówka, kierownik kreacji i wspólnik w agencji reklamowej Grandes Kochonos. - To jest tak fatalne, jakby to zrobiło amatorskie kółko filmowe – dodaje. Sorówka krytykuje dobór cytatów polityków, którymi posługują się bohaterowie spotu. Przypomina, że słowa „Sorry, taki mamy klimat” zostały ostatnio wykorzystane w reklamie środka na potliwość. Jego zdaniem, błąd popełniła również osoba, która pozwoliła na opublikowanie tego spotu na stronie urzędu. - Ten film jest wizytówką osoby decyzyjnej, która postanowiła to wypuścić. I ta wizytówka już nie zniknie - uważa Michał Sorówka.  

Drugi film opublikowała gmina Stawiguda. Jest to spot z udziałem wojewody warmińsko-mazurskiego, Mariana Podziewskiego. Dwie niepełnoletnie dziewczyny „idą się zabawić”. W sklepie monopolowym ekspedientka odmawia sprzedania im alkoholu. Postanawiają, że w takim razie „wyluzują inaczej”. Biorą dopalacze. "Będzie niezła jazda" - cieszą się. Jedna z dziewcząt traci przytomność, druga zaczyna wymiotować. Padają słowa: „Zamiast jazdy mamy zjazd”. Dziewczyna trafia do szpitala. Ostatnią sceną filmu jest apel wojewody Podziewskiego, który otoczony młodymi ludźmi, mówi: „Nie warto tracić życia przez narkotyki i dopalacze. Wybierz życie”.  

Małgorzata Woźniak, rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych poinformowała, że resort nie wydawał podległym urzędom ani innym resortom poleceń produkowania spotów.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie optymistyczne

Postaram się opisać moje obserwacje z punktu widzenia osoby, która od zawsze była przeciw. Tak mi po prostu wpojono. Narkotyki to zło i tyle. Nigdy nie zakwestionowałem tej tezy.

A szkoda. 

Mam 40 lat i zero nałogów, nie piję, nie palę, nie interesowały mnie nigdy żadne narkotyki. Interesowały mnie: umysł, podświadomość, nadświadomość, hipnoza, świadome sny, OBE, oświecenie, śmierć kliniczna, itp. Jestem hipnotyzerem.

  • Dimenhydrynat
  • Retrospekcja

Chęć na nowe doświadczenia, niewielka wiedza o zażywanej substancji. Brak konkretnych wymagań co do niej.

Działo się to w jesieni zeszłego roku. Nie wczytywałem się w raporty ani nie nakręcałem się. Po prostu pewnego dnia pomyślałem "A jak bym ja sobie aviomarinu łyknął?". Sprawdziłem tylko czym jest ta substancja. Psychodelik; deliriant dlaczego nie. Akurat, że był piątek to mam plan na resztę dnia. Dwie apteki-dwie paczki. Cena dosyć wysoka 28zł.

  • 1P-LSD
  • 4-HO-MIPT
  • Miks

Lekka niepewność, którą odganiałem, bo przy takich ilościach trzeba być zdecydowany. Psychicznie dobrze. W pokoju, z rana, wypoczęty.

https://www.youtube.com/watch?v=z5Bagk8ig7w

 

8:30 budze się i wiem to już teraz. Pierwsze plany, to przyjąć 100mg 4ho-mipt oraz 300ug 1P-LSD pod język i zasnąć, by obudzić się w innym świecie. Wszystkie dialogi prowadziłem sam ze sobą. Nie ma tutaj innych osób. 

Mija około 20 minut, i tak jak zawsze przy większych dawkach było czuć że substancja działa, tak teraz mnie wgniotła w łóżko:

-Czy ktoś wie?

-nikomu nie mówiłem, więc nie

  • 2C-B

Wzielismy z H. i J. po 1,5 piguly /2CB/. Wlaczylo

sie nam lazenie. Poszlismy wiec wszyscy na zamek, byl oswietlony na

fioletowo. Lezelismy noca na mokrej trawie, patrzac w niebo, na

gwiazdy, swiatelka i nietoperze. J. nas rozsmieszal, opowiadajac

o promocjach w TV Shop /"rysiki!!!" "a teraz-uwaga!-dlugopis pisze

NA NIEBIESKO!!!"// Potem poszlismy na jakis cmentarz w lesie.

Wszystko bylo puste, pelne zakamarkow, jak z gry komputerowej.