USA: 3 miliony dolarów za lek na uzależnienie od marihuany

Według badań przeprowadzonych przez naukowców z Carnegie Mellon University, liczba codziennych użytkowników marihuany w USA wzrosła siedmiokrotnie  od najniższego punktu w roku 1992. Mimo, że codzienni użytkownicy marihuany stanowią jedynie około 2 procent populacji USA, to codzienni i prawie codzienni użytkownicy marihuany zużywają 80 procent marihuany w kraju.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne

Odsłony

669

Według raportu The Washington Times, 4,2 mln Amerykanów jest uzależnionych od marihuany. Z tego powodu rząd federalny postanowił przeznaczyć 3 miliony dolarów na stworzenie leku farmaceutycznego, który ma pomóc w leczeniu rzekomej plagi.

Według badań przeprowadzonych przez naukowców z Carnegie Mellon University, liczba codziennych użytkowników marihuany w USA wzrosła siedmiokrotnie  od najniższego punktu w roku 1992. Mimo, że codzienni użytkownicy marihuany stanowią jedynie około 2 procent populacji USA, to codzienni i prawie codzienni użytkownicy marihuany zużywają 80 procent marihuany w kraju.

“Używanie konopi indyjskich jest coraz poważniejszym problemem zdrowia publicznego w Stanach Zjednoczonych, i wymaga to natychmiastowej uwagi. Biorąc pod uwagę wysoką częstotliwość stosowania marihuany i dużą liczbę osób, które zgłaszają się na leczenie, jest pilna potrzeba odkrycia i opracowania bezpiecznych i skutecznych metod leczenia uzależnienia od marihuany.” – National Institute on Drug Abuse.

To ciekawe, biorąc pod uwagę dane NIDA, które sugerują, że marihuana ma niski wskaźnik uzależnieniana poziomie 9%. Szacuje się, że w samych Stanach Zjednoczonych 2,4 mln ludzi próbowało marihuany po raz pierwszy w 2014 roku, a każdego dnia przybywa ich około 6600.

Zwolennicy marihuany twierdzą, że jest to śmieszne – szukanie lekarstwa na uzależnienie od substancji, która w wielu aspektach jest bezpieczniejsza niż kofeina.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Prolog

DXM zażywałem niejednokrotnie, przez pewien czas niemal codziennie. Oczywiście substancja ta, jeśli jest brana zbyt często, szybko traci swój urok- chciałem więc opisać dwa najciekawsze tripy w moim życiu. Najciekawsze? Nie, to nieodpowiednie słowo... Najbardziej odmienne, najmniej DXMowe? Miałem kilka bardziej przyjemnych, głębokich tripów, ale te dwa były po prostu inne- czułem się, jakbym wziął całkowicie inną substancję. Oczywiście, nie było to możliwe- chyba że aptekarz postanowił dać mi coś, co sam uwarzył w piwnicy zamiast Acodinu.

  • 4-HO-MIPT
  • Pierwszy raz

Dobry humor, bardzo pozytywne nastawienie na trip. Pogoda dość słoneczna, ciepło. Wsparcie znajomego, który też jadł. Ogólnie przygotowałem wszystko tak by wyszło dobrze i nic mi nie przeszkodziło.

Wprowadzenie

  • LSD-25

Pamiętam mojego pierwszego kwasa - czarny kryształ, na którego

namówił mnie J. Bardziej się bałam, niż chciałam rzeczywiście

spróbować. Pamiętałam niektóre bad tripy grzybowe, poza tym mam

paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś

wkręcam ;-)

  • 2C-T-2

Udało mi się pozyskać 2C-T2, byłem bardzo podniecony, że mogę spróbować tej substancji. Był piątek, wybrałem się z kumplem do pubu na imprezę techno. Muszę tutaj zaznaczyć, że pierwszy raz wybrałem się na taką imprezkę, do tej pory zazwyczaj obracałem się w metalowych klimatach. Warto także zanotować, że nigdy nie brałem ekstazy - prawdopodobnie dlatego, że nie wchodziłem w te klimaty, a poza tym nie jest ona popularna w moim mieście - tak więc była to moja pierwsza fenetylamina.