Była to spora dawka DXM.
Zacząłem około 15.00.
Straciłem rachubę caszu już na samym początku więc skupię się na samym tripie, który wywarł na mnie niesamowite wrażenie i pozostanie niezapomnianiym do końca życia.
Władze stolicy Kazachstanu, Astany, prowadzą dochodzenie, które ma wyjaśnić dlaczego w centrum miasta, zamiast ozdobnych roślin, zasiano tysiące krzewów marihuany.<
Władze stolicy Kazachstanu, Astany, prowadzą dochodzenie, które ma wyjaśnić dlaczego w centrum miasta, zamiast ozdobnych roślin, zasiano tysiące krzewów marihuany.
Na niezwykłą "ozdobę", która pojawiła się na trawnikach w centrum stolicy, zwrócili uwagę mieszkańcy miasta, zaskoczeni nietypowym wyglądem i charakterystycznym zapachem trawników. Większość krzewów marihuany pojawiło się na skrzyżowaniu ulic Auezova i Dzhangeldina.
Władze miasta wszczęły już dochodzenie w tej sprawie. O wyjaśnienia poproszono służby odpowiedzialne za architekturę krajobrazu w mieście - to ich przedstawiciele wybierają rośliny, które pojawiają się na miejskich trawnikach. - Jeżeli okaże się, że te rośliny, to rzeczywiście krzewy marihuany, natychmiast je usuniemy - zapewnił rzecznik władz miasta.
- Jak dotąd nie wiemy, kto konkretnie zasiał tu te rośliny, ale dochodzenie jest już w toku - dodał.
W Kazachstanie panuje klimat idealny do uprawiania marihuany - władze państwa prowadzą walkę z jej hodowcami, zwłaszcza w rejonie Doliny Czujskiej, gdzie uprawy marihuany są najbardziej rozpowszechnione.
jest ok
Była to spora dawka DXM.
Zacząłem około 15.00.
Straciłem rachubę caszu już na samym początku więc skupię się na samym tripie, który wywarł na mnie niesamowite wrażenie i pozostanie niezapomnianiym do końca życia.
co:lsd
co jeszcze: tabsy i skun (plus swojski bronek w ilosci nieokreslonej)
ile?: baba na rowerze holenderska raz, krzyże 3 i pół gieta dzielone na trzy osoby
czas: kwachu - kolo 5, tabsy 12:00, skun przez cały czas co jakis czas:), piwo jak wyżej
Każdy możliwy
Od czego powinienem zacząć tę historię? Myślę, że punktem wyjścia powinno być moje aktualne położenie. Nie licząc alkoholu i marihuany, jestem czysty od dziesięciu dni, co jest najdłuższą przerwą od trzech miesięcy, czyli od kiedy narkotyki ostatecznie przejęły kontrole nad moim życiem. Mimo że mój stan nie jest jeszcze dramatyczny, to zdaję sobie sprawę z tego, że jestem kompletnie wjebany.
Do stanu obecnego jeszcze wrócę, natomiast myślę, że istotniejsza jest droga, która doprowadziła mnie do tego miejsca.
2019
Nastawiony odkrywczo na osiągnięcie 3 plateau. Do południa czułem się niewyraźnie, na szczęście przeszło mi kiedy wyszedłem w drogę do domu K, gdzie mieliśmy nocować razem z T. Miejsce pobytu przygotowane odpowiednio na łóżkowe tripowanie pod opieką odpowiedzialnych ludzi.
20:55 - zarzucane 4 paski w odstepach 10 min między każdym podczas spaceru po starym grodzie (świetny klimat, wielkie drzewa, zero oświetlenia, teren pokryty wieloma wzniesieniami i wypukłościami oraz pozostałościami po starym grodzie)
21:47 - zacząłem odczuwać pierwsze efekty - pisk w uszach, ciepło i zmniejszone czucie przede wszystkim w opuszkach palców.