Silk Road – Najbezpieczniejszy rynek narkotyków w historii?

Adwokaci właściciela Silk Road 3.0, który został skazany w lutym za prowadzenie strony internetowej, za pośrednictwem której można było kupić i sprzedać narkotyki, wyciągnęli ważny argument tuż przed jego skazaniem.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne

Odsłony

1046

Adwokaci właściciela Silk Road, który został skazany w lutym za prowadzenie strony internetowej, za pośrednictwem której można było kupić i sprzedać narkotyki, wyciągnęli ważny argument tuż przed jego skazaniem.

W dokumentach sądowych, obrona Ross Ulbricht’a argumentuje, że sprzedaż marihuany, kokainy, heroiny i innych substancji w internecie poprzez innowacyjny Silk Road, pomogła użytkownikom uniknąć niektórych z najbardziej szkodliwych zagrożeń związanych z nielegalnym rynkiem narkotyków.

W przeciwieństwie do rządowego wizerunku Silk Road, który uznawany jest jako niebezpieczna wersja tradycyjnego rynku narkotyków, w rzeczywistości jes to pod wieloma względami najbardziej odpowiedzialnym rynkiem narkotyków w historii,” powiedział adwokat Joshua L. Dratel.

Aby uzyskać dostęp do Silk Road, użytkownicy musieli przejść przez przeglądarkę TOR, która szyfruje i anonimizuje ruch w sieci. Po rejestracji, użytkownik mógł sprzedawać i kupować za pomocą Bitcoin.

Oprócz przeniesienia handlu narkotykami z ulicy do internetu, strona realizowała również program redukcji szkód. “Na stronie internetowej Silk Road można było zaczerpnąć rad od lekarza, ocenić produkt i dostawcę, jak również korzystać z forum, na którym użytkownicy narkotyków mogli szczerze porozmawiać i szukać pomocy, ale też porozmawiać o bezpieczeństwie narkotyków, ich stosowaniu a nawet zaprzestaniu ich konsumpcji.”

Silk Road stworzył bezpieczne środowisko, wolne od broni i przemocy podczas transakcji, gdzie ludzie mogli nabyć narkotyki.

Adwokaci Ulbricht’a twierdzą, że wysłanie go do więzienia nie spowoduje mniejszego zainteresowania narkotykami. “Silk Road nie jest jedyną taką stroną internetową i jej użytkownicy przeniosą się do “konkurencji” lub będą szukać narkotyków w inny sposób,” “Takie podejście do walki z narkotykami nigdy nie działało i najprawdopodobniej teraz też nie zacznie działać.”

Oceń treść:

Average: 7.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)

Kto: Ja, chlopak lat 21 jeszcze (11 września 22 urodzinki)




Substancja: alkohol (piwo + wodka)




Doświadczenie: alkohol(dosyć często), thc(dosyć często), xtc(sporadycznie), psylocybina(żadko ale sezon sie zaczął:)




set and setting: dom -> lokal





  • 25B-NBOMe
  • Miks

Kameralne grono dobrych znajomych i kilku randomów, domówka w sporym domu z okazji końca lata i szkoły średniej.

Miało to miejsce pod koniec gorącego lata kiedy w radiu katowano do znudzenia Faded.

Dzień ten przypadł na chyba najgorętszy dzień lata, od samego rana wtapiałem się w asfalt, więc by umilić sobie to umieranie, zaraz po porannym prysznicu kręcę małego jointa z lekkiej baki i zaczynam przygotowywać się do wieczornej imprezy.

 

Start spotkania był przewidziany na 19, więc po spakowaniu się i zjedzeniu czegoś zaczynam dzwonić po swoich kolegach od dragów. Udaje mi się załatwić więcej jaranka, tym razem mocniejszego, 5 piguł z 2C-B i trochę kryształu.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Doskonałe, dosłownie.

Na potrzeby tego raportu, kolejny raz zwierzę się, bez wchodzenia w szczegóły (ochrona danych osobowych, haha), z tego, jak zawiłe na płaszczyźnie uczuć było moje życie. Ostatnimi czasy przypominało pierdolony Rollercoaster. Szczęście. Nieszczęście. Uniesienie. Zjazd. Radość. Smutek. Czułość. Gniew. Satysfakcja. Żal. Miłość. Rozczarowanie. Euforia! POWSTANIE Z MARTWYCH... Jezus to przy mnie chuj. On wstał z grobu raz. Ja byłem wewnętrznie martwy wielokrotnie. Tak martwy, że kurwa, gdybym się nie bał śmierci, miałbym wyjebane i po prostu... rzucił się z mostu.

  • Szałwia Wieszcza

Do testów podszedłem ambitnie.

Pierwsza próba około godziny 14 1/10 grama inhalacja na spółę z kolegą. Efekt marny aczkolwiek odczuwalny intensywnie. wrażenie przechodzenie przez ciało jakiejś płaszczyzny.

Druga próba około godziny 16 efekt jak wyżej. Trzecia i ostatnia w tej sesji godzina 20. Ilość trochę większa od poprzednich.

Róznica tylko taka, że tym razem spaliłem cały materiał za jednym machem. Paliłem z lufy szklanej otwartej z obu stron.

Hmm, ściągnąłem chmurę odłożyłem lufę i zapalniczkę, usiadłem i już mnie nie było.