Afganistan: Opiumowe Imperium

Amerykanie mają coraz większy problem z afgańskimi hodowlami opium. Plantacje rosnące w tym kraju zajmują powierzchnię równą 400 tys. boisk futbolowych i ciągle się powiększają. A to wszystko w kraju, w którym w politykę antynarkotykową USA zainwestowało 8,4 mld dolarów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Newsweek Polska

Komentarz [H]yperreala: 
A u nas siała baba mak i też wszyscy wiedzieli.

Odsłony

364

Amerykanie mają coraz większy problem z afgańskimi hodowlami opium. Plantacje rosnące w tym kraju zajmują powierzchnię równą 400 tys. boisk futbolowych i ciągle się powiększają. A to wszystko w kraju, w którym w politykę antynarkotykową USA zainwestowało 8,4 mld dolarów.

Przemysł narkotykowy jest jednym z większych hamulców w odbudowie Afganistanu - twierdzi John Sopko, szef Special Inspector General for Afghan Reconstruction (SIGAR), instytucji odpowiedzialnej za odbudowę tego wyniszczonego wojnami kraju. - Stany Zjednoczone nie wygrywają wojny z narkotykami ani u siebie, ani w Afganistanie – powiedział.

Zdaniem ONZ afgańskie pola maków rozrosły się od ostatniego roku o 7 procent i zaspokajają 90 proc. światowego zapotrzebowania na opium. Afgańskie hodowle zajmują powierzchnię 500 tys. akrów, czyli równą 400 tys. boisk do futbolu.

Sopko zauważył, że narkotykowe pola Afganistanu to zagrożenie strategiczne. Pieniądze płynące z handlu opium trafiają do kieszeni kryminalistów i skorumpowanych polityków. To dla USA klęska tym większa, że od momentu wkroczenia do Afganistanu w 2001 r. Amerykanie wydali na politykę antynarkotykową 8,4 mld dolarów. A tempo rozrostu pól z opium udało się w ostatnim roku ograniczyć zaledwie o 1 proc.

Od 2002 roku Stany Zjednoczone przeznaczyły na odbudowę Afganistanu około 110 mld dolarów, czyli więcej niż na plan Marshalla po II wojnie światowej. Mimo wpompowania tych gigantycznych funduszy Afganistan wciąż nie jest przyjaznym miejscem do życia dla swoich mieszkańców - Chociaż mamy wiele pozytywów w postaci większej liczby szkół, zmniejszonej śmiertelności wśród matek i noworodków czy wybudowanej infrastruktury, to liczba problemów jest ciągle ogromna – powiedział Sopko cytowany przez amerykańskiego „Newsweeka”.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Tripraport
  • Tytoń

W porządku, co by tu dużo mówić.

Dzwonek do drzwi- tak zaczyna się dzisiejsza historia. Za drzwiami mój przyjaciel Kleofas (imię zmienione), z którym to niejedną lufę się wspólnie usmażyło. Zaparkował skuter nieopodal mego domu, wszedł po schodach na taras, nacisnął ten przycisk, czeka. Widzę przez szybkę niecny uśmiech. Otwieram i zapraszam go do środka. Udajemy się do mojego pokoju, w którym pożeramy czerwone tabletki. Popite sokiem z czerwonego grejpfruta. Przyjacielowi dostało się 420mg DXM, mnie- 540. Jego wagę szacujemy na 75 kg, moja to równe 90.

  • Benzydamina

Nazwa substancji: Benzydamina


Poziom doswiadczenia: mj, xtc, dxm, lsd, efedryna, gaz ronson, amfetamina. Benzy po raz pierwszy.


Dawka, metoda zazycia: Extrakt z 2 torebek Tantum Rosa, przefiltrowany przez chusteczke, ktora (po przycieciu :-) polknalem.


"Set & Setting": Stan umyslu pozytywny, zazylem z ciekawosci, w domu.

  • Etanol (alkohol)
  • Kofeina
  • LSD-25
  • Retrospekcja

Wakacyjny, letni trip z dwoma kumplami, z którymi jakiś czas wcześniej odnowiłem znajomość - C i Sz. Przyjemny, słoneczny dzień, który przeszedł potem w noc przy ognisku. Ustronne miejsce pośród drzew, tuż za miastem. Pełen spokój w głowie, chęć na solidną i satysfakcjonującą, lecz niekoniecznie wywracającą mózg na lewą stronę podróż.

Wprowadzenie: Niniejszy raport został pomyślany jako pierwsza część psychodelicznego tryptyku. Pomysł polega na tym, że każdy z trójki osób uczestniczących w podróży, napisał na jej podstawie TR opisujący wydarzenia sprzed 2,5 roku. Nie narzucaliśmy sobie żadnej odgórnej formy ani nie dzieliliśmy się tym, kto z nas opisze konkretne wydarzenia a kto wstrzyma się od ich przytaczania pozostawiając je dla reszty. Na pewno część wątków będzie się więc powtarzała. Zamieszczam linki do pozostałych części tryptyku:

  • Kodeina
  • pFPP
  • Pozytywne przeżycie

Gorszego nie było, wszystko w tekście.

Poniedziałek. Otwieram oczy, na zegarku ślini się godzina 7:50. Świetnie, za 10 minut zajęcia, dlatego odwróciłem się na drugi bok i poszedłem spać dalej, wszak spałem całe trzy godziny. Po chwili jednak dopadły mnie "wyrzuty sumienia" i zwlokłem dupsko z barłogu. Jako "chwila" mam na myśli 30 minut, oczywiście. Zaczołgałem się do łazienki. Stary, wyglądasz jak gówno. Szast-prast, OK, doprowadzony do stanu używalności. Budzik wskazuje 8:45, faaak.