Odpowie za posiadanie 0,87 grama marihuany

Do zatrzymania doszło na Woli, w okolicach Okopowej.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wawalove.pl
TJ

Odsłony

757

Do zatrzymania doszło na Woli, w okolicach Okopowej. Policjanci z wydziału wywiadowczo-patrolowego zatrzymali kolejne osoby z narkotykami. Tomasz S. odpowie za posiadanie marihuany, a Łukasz M. również za handel środkami odurzającymi - poinformowała Komenda Stołeczna Policji

Do zatrzymania młodych mężczyzn doszło w okolicach ulicy Okopowej. Policjanci patrolujący to miejsce  spostrzegli dwóch młodych mężczyzn, z których w pewnym momencie jeden przekazał zwitek zawiniątek z folii aluminiowej. - W zamian otrzymał pieniądze, które zresztą bez ogródek przeliczał - relacjonują wywiadowcy.

Mundurowi natychmiast wkroczyli do akcji. Na widok zbliżających się mundurowych kupujący narkotyki zaczął uciekać. 24-letni Tomasz S. nie miał jednak szans i chwilę później, wraz z zakupionym towarem został zatrzymany. Podobny los spotkał 24-letniego Łukasza M., handlującego środkami odurzającymi.

Dalsze czynności z zatrzymanymi wykonywali już wolscy śledczy. Obaj mężczyźni trafili do komendy przy ul. Żytniej. Łukasz M. usłyszał zarzut udzielania środków odurzających, za co grozi nawet do 10 lat więzienia, natomiast Tomasz S. będzie odpowiadał za posiadanie 0,87 grama marihuany. Kara przewidziana za jej posiadanie wynosi do 3 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonimus (niezweryfikowany)

<p>Nie dość, że wyrok w zawiasach, to jeszcze przycięte dostał :P :D.</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Adrenalina
  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Tytoń

Zimny wrześniowy dzień 6 lat temu, A.D. 2011. Ekscytacja przed pierwszym występem jako DJ. Rozkręcająca się psychoza paranoidalna z rodzaju psychodelicznego flashbacka. Szał zwierzęcia, które opanowane lękiem atakuje.

"Kra, kra!" [...] Tego ranka wrony krakały jakoś tak osobliwie, jakby się antropomorfizowały, a człowiek-gawron dął w swój kruczoczarny dziób. Muzyka w telefonie też brzmiała nad wyraz krystalicznie, ostro, maleńki koncercik rozgrywał się w mojej rozgorzałej percepcji, ambientowe połacie przy zimnej, wrześniowej kałuży. Czekałam na pociąg. Przeszłam przez dziurę w siatce w stronę torów, było rano, to jeszcze za wcześnie na policyjne atrakcje, nikt nie był w stanie mnie przyfilować. Pociąg zatrzymał się z przeraźliwym świstem, zatkałam uszy tak mocno jak to było tylko możliwe.

  • Marihuana

S&S - mieszkanie przyjaciela, klimatycznie ciemno z powodu załoniętych roletami okien.

Wiek: 20

Doświadczenie: thc, amfetamina, dxm, bromo-dragonfly, lsd, benzydamina, MDXX, tramadol, niezidentyfikowane piksy, mieszanki ziołowe

Od dwóch dni nie wychodziłam z Jego mieszkania. Dziś rano, idąc do pracy wręcz zamknął mnie w nim od zewnątrz.

Cały dzień przeleżany w łóżku.

Wrócił, pojechaliśmy po temat.

Kiedy tylko Mary Jane wsiadła do auta, momentalnie poczuliśmy jej piękne perfumy. Przywitaliśmy się, no to wracamy.

  • Inhalanty

Opiszę jedno z ciekawszych przeżyć, które doświadczyłem po kleju. Osiagałem je stopniowo (za każdym kiraniem coraz bogatsze w szczegóły, głębsze, ciekawsze tym bardziej, iż był to cev.)


  • Benzydamina
  • Pozytywne przeżycie

pozytywne nastawienie, ekscytacja. Niepewność i lekki strach. Bardzo chciałem doświadczyć halucynacji które odbiorą mi mowę, liczyłem na przyjaznego tripa bez szkieletów, zombie i innych straszydeł. Najdłuższą i najistotniejszą część tripa spędziłem w lesie. Wziąłem ze sobą tylko papierosy, wodę, coś do jedzenia i koc. Spotkałem (jak mi się wydawało) parę osób.

Halucynacje są dla mnie czymś naprawdę intrygującym. To z jednej strony duże pole do popisu wspaniałego organu jakim jest mózg, a z drugiej duża zagadka. Pod wątpliwość podchodzi czym jest świat i wszystko wokoło, gdy ich doświadczamy. Możnaby powiedzieć, że dla ludzi świat jest reakcją chemiczną w ich mózgach. Takie rozumowanie towarzyszyło mi przy podejmowaniu decyzji o zakupie opakowania tantum rosa po uprzednim przeszperaniu hypera i neurogroove.