Odpowie za posiadanie 0,87 grama marihuany

Do zatrzymania doszło na Woli, w okolicach Okopowej.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wawalove.pl
TJ

Odsłony

757

Do zatrzymania doszło na Woli, w okolicach Okopowej. Policjanci z wydziału wywiadowczo-patrolowego zatrzymali kolejne osoby z narkotykami. Tomasz S. odpowie za posiadanie marihuany, a Łukasz M. również za handel środkami odurzającymi - poinformowała Komenda Stołeczna Policji

Do zatrzymania młodych mężczyzn doszło w okolicach ulicy Okopowej. Policjanci patrolujący to miejsce  spostrzegli dwóch młodych mężczyzn, z których w pewnym momencie jeden przekazał zwitek zawiniątek z folii aluminiowej. - W zamian otrzymał pieniądze, które zresztą bez ogródek przeliczał - relacjonują wywiadowcy.

Mundurowi natychmiast wkroczyli do akcji. Na widok zbliżających się mundurowych kupujący narkotyki zaczął uciekać. 24-letni Tomasz S. nie miał jednak szans i chwilę później, wraz z zakupionym towarem został zatrzymany. Podobny los spotkał 24-letniego Łukasza M., handlującego środkami odurzającymi.

Dalsze czynności z zatrzymanymi wykonywali już wolscy śledczy. Obaj mężczyźni trafili do komendy przy ul. Żytniej. Łukasz M. usłyszał zarzut udzielania środków odurzających, za co grozi nawet do 10 lat więzienia, natomiast Tomasz S. będzie odpowiadał za posiadanie 0,87 grama marihuany. Kara przewidziana za jej posiadanie wynosi do 3 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonimus (niezweryfikowany)

<p>Nie dość, że wyrok w zawiasach, to jeszcze przycięte dostał :P :D.</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

  • Efedryna

Jakiś czas temu, jeszcze podczas mojej bytności na liście "Używki"

zacząłem eksperymentować ze środkiem wg. mnie bezpiecznym tj. z

Tussipectem w tabletkach.



  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne, podekscytowanie. Przyjaciel, który był moim opiekunem od samego początku nastawiał mnie bardzo pozytywnie, nawet osoby, którym o tym mówiłam, a nie miały nigdy styczności z grzybkami nastawiały mnie pozytywnie. Spożycie na łonie natury na piaszczystej plaży, nieopodal las. Tripowi towarzyszył przyjaciel, opiekun. 28 wrzesień 2012, słoneczna niedziela. Start ok. 14-20. Celem było poznanie dogłębniej siebie i ciekawość w jaki sposób owa podróż wpłynie na odbieranie i tworzenie prze zemnie sztuki. Jeden z ważniejszych i piękniejszych dni w moim życiu.

W starej chatce w środku lasu, nad rozżarzoną kulą kucały cztery czarownice.  Śliczne, młode, kolorowe. Dłońmi i paluszkami przebierały, zaczarowane mikstury w rondelku, który stał obok. Szykowały. Falowały, etnicznie  wirowały, radośnie się śmiały. Wrzucały różne składniki: trawę, grzyby, magiczne psychodeliki i inne matki natury  riki tiki.  Mieszały, dookoła wywaru się przemieszczały, nad ziemią fruwały. „Kosteczkę czekolady” kosztowały. Dymki z ust do ust sobie wpuszczały, po czym radośnie się śmiały.

  • MDMA (Ecstasy)

Mnie sie sylvek zaczal dosc wczesnie, cos kolo 9 rano. co 4-5 godzin pol warszawskiego mitsu (pozdro dla tego co on juz wie :)) w sumie jakies 150-200mg w ciagu 12 godzin. wszystko na pusty zolad4k, w ciagu calego dnia nie bylo mowy o uczuciu glodu a po jakichs 16 godzinach postu poczulem ze cos tam ssie w srodku. ale nic nieprzyjemnego. z poltorej godziny od pierwszego gorzkiego przyszlo to genialne ciepelko. pani szefowa restauracji byla aniolem, teraz mi sie nasunelo zajebiste okreslenie- muminek. kobieta byla czysto muminkowa.