Plantacja marihuany w zakładzie pogrzebowym pod Warszawą

Zabezpieczone ponad 4,5 kg suszu i 35 tys. zł na poczet przyszłych kar oraz zatrzymani dwaj mężczyźni - to efekty akcji policji w… zakładzie pogrzebowym pod Warszawą. Jak się okazało, na jego terenie trwała uprawa konopi indyjskich i produkcja marihuany. Dodatkowo właściciel zakładu dostał mandat za niewłaściwe przechowywanie zwłok

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Onet
(KT)

Odsłony

603

Zabezpieczone ponad 4,5 kg suszu i 35 tys. zł na poczet przyszłych kar oraz zatrzymani dwaj mężczyźni - to efekty akcji policji w… zakładzie pogrzebowym pod Warszawą. Jak się okazało, na jego terenie trwała uprawa konopi indyjskich i produkcja marihuany. Dodatkowo właściciel zakładu dostał mandat za niewłaściwe przechowywanie zwłok.

Policjanci ze stołecznego wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw uzyskali informację, że właściciel jednego z zakładów pogrzebowych, znajdujących się na terenie powiatu wołomińskiego pod Warszawą, zajmuje się uprawą marihuany. Do procederu miało dochodzić na posesji, na której znajdował się zarówno dom, jak i zakład pogrzebowy. Funkcjonariusze, wraz z kolegami z wydziału do zwalczania przestępczości narkotykowej, weszli na jej teren.

- Podczas przeszukania pomieszczeń odkryli plantację marihuany zorganizowaną w garażu. W sąsiednim pomieszczeniu znajdowała się prowizorycznie zorganizowana chłodnia, w której były zwłoki kobiety. Obok ciała policjanci znaleźli worek z kilkoma kilogramami gotowej wysuszonej marihuany. Policjanci zabezpieczyli zarówno sprzęt służący do prowadzenia plantacji, jak i ponad 4,5 kilograma marihuany. Taką ilość można poporcjować na ponad dziewięć tysięcy działek – wylicza Agnieszka Hamelusz z Komendy Stołecznej Policji.

To nie wszystko. Funkcjonariusze ujawnili również nielegalne przyłącze służące do kradzieży energii elektrycznej. Z kolei o zwłokach kobiety, przechowywanych w garażu, powiadomili powiatowego inspektora sanitarnego. Ten po kontroli potwierdził nieprawidłowość przechowywania ciała i ukarał mandatem właściciela zakładu, 51-letniego Witolda W.

Policjanci zatrzymali mężczyznę. Oprócz 51-latka na komendę trafił także jeden z jego pracowników, 35-letni Krystian J. Jest podejrzewany o pomoc w przestępczym procederze.

- Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty wytwarzania znacznych ilości środków odurzających, za co grozi nie mniej, niż trzy lata pozbawienia wolności. Ponadto Witold W. usłyszał zarzut kradzieży energii elektrycznej. Policjanci zabezpieczyli od obu mężczyzn ponad 35 tysięcy złotych na poczet przyszłych kar. Obaj zostali objęci policyjnym dozorem – informuje Agnieszka Hamelusz.

Jak podkreślają stołeczni policjanci, sprawa jest rozwojowa.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Miks

Impreza psytrance'owa. Miejsce, które znam i lubię. Dobry nastrój.

Sobotni wieczór. Before że znajomymi, oni przy piwku ja o wodzie z cytrynka psychicznie nastawiona na noc z wujkiem hoffmanem i wspomagaczem w postaci połówki pixy (bitcoin, który został mi z poprzedniej imprezy, dający adowalający efekt). Miło spędzony czas, sprzyjająca dobra atmosfera. Około północy rozdzieliliśmy się na ekipę udającą się na trance'y (H,A i ja) i resztę która poszła pić dalej.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Miasteczko na mazurach, około 20 tysięcy mieszkańców. Nudy że klękaj Stefan, brak słów. Dostęp do substancji psychoaktywnych prawie zerowy, postanowiłem więc spróbować czegoś dostępnego w najbliższej aptece. Padło na kodeinę. Trochę poczytałem o odczuciach, dawkowaniu, sposobach itd. i jako że to miał być mój pierwszy raz jeśli chodzi o kodę wybrałem najprostszą z opcji: Thiocodin do gęby, rozgryźć, zapić. Od rana byłem jakoś dziwnie na to podkręcony a że miałem wolne - postanowiłem to zrobić. Ugadałem się z ziomeczkiem, na potrzeby TR będzie nazywany DDK. Spotkaliśmy się wieczorem, po drodze zaopatrzyłem się w Thio po czym udaliśmy się na poszukiwania jakiegoś buszka. Misja wykonana, siedzimy, czekamy na miejsce żeby móc w spokoju skręcić jointa.

19:30 : wychodzę z domu, idę spotkać się z DDK, po drodze zaopatrzam się w Thiocodin. 10 tabletek, myślę że na początek wystarczy nawet mniej

 

20:15 : siedzimy i czekając na bucha wrzucam do gęby 9 tabletek, rozgryzam je i popijam wodą, smak jest niemiły ale dzięki temu woda smakuje wręcz słodko

20:40 : czekam na efekty, dla zabicia czasu kopiemy piłkę pod blokiem, spalam papierosa.

  • Dekstrometorfan

I tak oto nadejszła wiekopomna chwila... Sobota 15.11.2003

  • Gałka muszkatołowa

Przytulny dom kumpla, wrześniowa, lekko deszczowa noc (taka jaką lubię). Nastrój pozytywny i wielka chęć spróbowania czegoś nowego.

Pewnego razu wpadłem do mojego dobrego znajomego J. Okazało się, że ma wolną chatę więc zaproponowałem jakiś eksperyment. Chciałem namówić go na drugi raz z acodinem, ale się nie zgodził i zaproponował gałkę, którą kiedyś już brał. Ja, że zawsze byłem ciekaw jej mocy bez namysłu się zgodziłem i za 20 minut wylądowaliśmy w sklepie kupując 3 paczki świeżych gałek.