MDMA może pomóc w leczeniu Zespołu Stresu Pourazowego

Tagi

Źródło

The Guardian

Tłumaczenie

fajka

Odsłony

9291

Nielegalny narkotyk, ogólnie znany jako “ecstasy”, redukuje objawy Zespołu Stresu Pourazowego (ang. Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD), nie wpływając przy tym na pamięć, czy koncentrację oraz nie indukując nadużywania narkotyków po leczeniu - dowiedli naukowcy.

Według badania nad użyciem przez chorych MDMA (ecstasy) wraz z towarzyszącą temu psychoterapią, postępowanie takie może dostarczać długoterminowych korzyści dla ludzi dotkniętych Zespołem Stresu Pourazowego.

Badanie było ciągiem dalszym wcześniejszego, opublikowanego w ubiegłym roku [1]. Wzięło w nim wówczas udział 12 pacjentów opornych na leczenie PTSD tradycyjnymi metodami. Wszyscy oni przyjęli dawkę MDMA, a wyniki ich badań porównano z grupą ośmiu pacjentów, którzy narkotyku nie zażyli.

Nowa publikacja dostępna jest w periodyku Journal of Psychopharmacology i zawiera ciąg dalszy losów wszystkich, z wyjątkiem jednego, pacjentów biorących udział w poprzednim badaniu nawet do sześciu lat po tym, jak leczeni byli z użyciem MDMA. Naukowcy stwierdzili, że objawy PTSD znacznie się zmniejszyły, a ponadto pacjenci nie popadli w uzależnienie od narkotyków, ani nie cierpią z powodu uszkodzonej pamięci, czy problemów z koncentracją.

PTSD może upośledzać funkcjonowanie osób nim dotkniętych, istnieje więc potrzeba znalezienia bardziej efektywnych niż tradycyjne metod leczenia. Niektórzy ludzie żywo przeżywają tramatyczne chwile z przeszłości przez niekontrolowane wspomnienia lub koszmary. Częstokroć sytuacje takie nie są spowodowane niczym, co mogłoby mieć bezpośredni związek z przykrym wydarzeniem z przeszłości, a więc może to bardzo utrudniać funkcjonowanie w życiu codziennym (np. jeśli jakaś osoba została napadnięta podczas zakupów, może mieć problem z radzeniem sobie w tłumie ludzi).

W pierwszym z omawianych tutaj badań, pacjenci otrzymali MDMA maksymalnie trzykrotnie, co istotne, w terapeutycznych warunkach (włączając w to rozszerzone sesje terapeutyczne w ciągu nocy po zażyciu narkotyku). W związku z tym mogły zostać zbadane krótkoterminowe efekty działania MDMA, zaś prawdopodobieństwo ewentualnych szkód długoterminowych mogło zostać skutecznie zmniejszone. Ludzie wybrani do badania przeszli już - bezskutecznie - konwencjonalne terapie. Pomimo małej liczby osób biorącej udział w badaniu wykazano, że obie grupy ludzi poczyniły postępy w czasie, przy czym ci, którzy otrzymali MDMA oraz poddali się psychoterapii wykazywali postępy większe od grupy kontrolnej nawet dwa miesiące po leczeniu.

Ostatnia publikacja wykazała, że krótkoterminowe postępy większości uczestników badania utrwaliły się na dłuższy czas, przynajmniej trzy lata po leczeniu. Dwóch uczestników doznało nawrotu po zakończeniu doświadczenia, zaś trzech nie wypełniło kwestionariusza, co oznacza, że metoda z użyciem MDMA nie jest skuteczna we wszystkich wypadkach. Nie jest to jednak nic niespotykanego w leczeniu skomplikowanych problemów dotyczących ludzkiej psychiki. Po zakończeniu pierwszego badania wszystkim uczestnikom grupy kontrolnej zaoferowano leczenie przy użyciu MDMA i wszyscy pacjenci, z wyjątkiem jednego, przystali na tę propozycję. W nowej części badania nie istnieje więc grupa porównawcza. Trudniej jest zatem stwierdzić, czy stan chorych nie poprawiłby się mimo niezastosowania MDMA.

Istnieje jeszcze jeden powód, dla którego warto zachować ostrożność z ferowaniem wyroków. Gdy prowadzi się badania z udziałem bardzo chorej grupy (tak, jak było w tym wypadku), postępy w czasie występują przede wszystkim z powodu efektu zwanego “regresją do średniej” (ang. regression to the mean). Oznacza to tyle, że z biegiem czasu wyniki chorych zbliżają się do średniej niezależnie od leczenia, jakiemu się poddają.

Cierpiący na PTSD leczeni są dziś przy użyciu inhibitorów wychwytu zwrotnego serotonicny (SSRI; antydepresanty) oraz psychoterapii takich jak terapia kognitywno-behawioralna, oraz psychodynamiczna. Pomimo, że te sposoby leczenia są aktualnie najlepsze z dostępnych, nie są tak efektywne jak terapia przy użyciu MDMA. Kliniczne doświadczenia psychoterapeutyczne ukazują, że prawie jedna czwarta z pacjentów cierpiących na Zespół Stresu Pourazowego uczestnicząca w leczeniu, nie kończy go, a nawet w wypadku tych, którzy je ukończą, nie ma gwarancji trwałego wyleczenia.

Przed zdelegalizowaniem MDMA, substancja ta była używana przez niektórych psychoterapeutów jako środek pomocniczy w sesjach terapeutycznych. Ludzie, którzy używali MDMA opisują je jako powodujące euforię i zmniejszające strach, lecz również pozostawiające uczucie czujności i “czystego umysłu”, w przeciwieństwie do stanu po użyciu alkoholu czy innych narkotyków. Na techniki terapeutyczne mogą składać się pytania mające na celu przeżycie przez pacjentów, tym razem w bezpiecznym środowisku, nieszczęśliwej chwili raz jeszcze i eliminację nadmiernie negatywnych reakcji na wspomnienia. W wypadku PTSD strach wywoływany wspomnieniami może być czasami tak ogromny, że pacjenci nie są w stanie ich wywołać nawet w bezpiecznym otoczeniu. MDMA zmniejsza uczucie strachu, nie dotykając przy tym trzeźwości umysłu; może być więc bardzo użytecznym narzędziem, pozwalającym pacjentom się “wyluzować” przed tym, jak będą musieli przypomnieć sobie traumatyczne chwile.

Należy jednak pamiętać, że MDMA nie jest nieszkodliwe. Na krótkoterminowe efekty mogą składać się: hipertermia (przegrzanie organizmu) i odwodnienie. Naukowcy początkowo uważali, że taka opinia na temat ecstasy wzięła się stąd, że jest ono używane na dyskotekach, gdzie bywa gorąco, a ludzie piją niewiele, jednak eksperymenty laboratoryjne również wykazały podobną prawidłowość. Ponadto istnieją dowody (chociaż nie wszyscy badacze je uznają), że długotrwałe używanie MDMA może doprowadzić do uszkodzeń pamięci, zwiększać depresję i lęki, a także niszczyć wątrobę i zęby.

Niniejsze badanie można uznać za pilotażowe. Należałoby je ponowić z większą liczbą pacjentów, jednak prowadzenie tego rodzaju studiów z użyciem nielegalnych narkotyków może być bardzo trudne.

Twórcy programu telewizyjnego “Drugs Live” profesora Davida Nutt’a próbowali w tym roku zbadać MDMA i PTSD. Profesor zasugerował, że istnieją trudności w otrzymaniu funduszy na prowadzenie badań nad użyciem nielegalnych substancji. Jak niedawno zwrócił uwagę Mark Stokes prosząc telewizję o finansowanie, te eksperymenty nie zawsze są prowadzone w duchu prawdziwej nauki. Opisane tutaj badanie było ufundowane w większości przez grupę pod nazwą Multidyscyplinarne Stowarzyszenie do Badań nad Psychodelikami (ang. Multidisciplinary Association for Psychedelic Studies; MAPS), nie przez organizacje, których celem statutowym jest lokowanie pieniędzy w badania naukowe. W aktualnym klimacie cięć wydatków na naukę, ciężko powiedzieć, czy badania nad zastosowaniem nielegalnych substancji są wybiórczo gorzej finansowane, czy może wszystkie dziedziny nauki są zmuszone do poszukiwań mniej ortodoksyjnych źródeł finansowania.

[1]: http://jop.sagepub.com/content/25/4/439.abstract

Oceń treść:

Average: 9.8 (4 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Dobry art. Dodam jeszcze ze Mdma pomaga na fobie społeczną ponieważ pomaga w zrozumieniu emocji. Szkoda ze to jest nielegalne. Hmm

Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Marihuana
  • Miks

średni, niespodziewane wieczorne spotkanie z kolegami, podczas dość słabego samopoczucia

Zaczęło się niewinnie. Niczego nie spodziewający się ja, wyszedłem o godzinie 20 na dwór z trzema kolegami. Średnio się wtedy czułem. Miałem dość przybite popołudnie, jakieś spadki nastroju i ogólne rozbicie. Nagle dowiedziałem się, że dwóch z trzech kolegów będzie jadło resztkę grzybów, które im zostały z lata. Mieli zjeść po 1.45 g, ale zagadałem i udało się rozłożyć to na trzy porcje, żebym też się załapał.

 

  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Bardzo mroźny Wielki Piątek roku 2013 w okolicach Wrocławia. Data została wybrana całkowicie spontanicznie, być może tego samego dnia. Za scenę wydarzeń posłużyła szeroko rozumiana przestrzeń wiejska. Nastrój pozytywny, oczekiwania raczej niewielkie, nastawienie na przeżycia czysto rozrywkowe przy znacznym dystansie do doświadczeń egzystencjalno-mistycznych. Współtripowicze ogarnięci, reszta osób - niezbyt.

Na chwilę przed pierwszym tripem poprzysięgłem sobie, że wykreślę z osobistego słownika wyrazy takie jak Wszystko, Wszechświat, Śmierć, Życie, Miłość, Nienawiść oraz Fraktal, bo smutna prawda sprowadzała się to tego, że przygoda z mahometem w zamierzeniu miała być czymś mało refleksyjnym i możliwie pozbawionym tandetnego mistycyzmu. Tak zwany rozpiździel na systemie wartości słabo komponował się z solidną dawką tak zwanej rekreacji, na którą od jakiegoś czasu liczyłem.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Cisza, spokój, swój własny pokój. Bez muzy.

Piszę tego Raport Tripa "pod bardzo miłym wpływem" będąc w stanie zawieszenia gdzieś pomiędzy zamuleniem z trawy i podniesionego nastroju z DXM. Zakładam, że będę w stanie dokładnie i w szczegółach opisać to, co naprawdę czuję. Teraz.

Polecam przetestowaną na sobie mieszankę.

Raport Trip składa się z 2 części. Porannej i wieczornej. Dlaczego tak? Aby sprawdzić, czy działanie nie jest przypadkowe.

Godzina 7:00

Zarzucam 20 tabsów Acodinu. Teraz w aptekach coś się zmienia i zaczynają sprzedawać Acodin po 10 tabsów i za taką samą cenę. Masakra.

  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Aco braliśmy w 3 osoby, ja z bratem 30 tabletek, kumpel 20; zażyliśmy w aucie - jedziemy w 4 osoby samochodem do kumpla(on tylko mj, tak że bez strachu o wypadek), zapijając piwkiem, nie jestem w stanie wskazać godziny(gdyż trip miał miejsce dość dawno), będę natomiast doliczał minuty do czasu zapodania. Po 20 min. jesteśmy na miejscu, chillout, muzyka(głównie minimal).

40 minut od wzięcia zaczyna się swędzenie głowy - znak, iż faza jest coraz bliżej. W tym momencie kumpel podaje mi nabite bongo - na moje (nie)szczęście aco chwyta dokładnie w momencie, gdy dym znajduje się w płucach. Faza bardzo intensywna, powiedziałbym porównywalna z 600-675 mg dxm w szczytowym momencie. Bratu zaczęła się parę minut później, od tego momentu było jakby inaczej niż zwykle...