Zielone światło dla marihuany na wrocławskich ulicach

Wzdłuż ulicy Borowskiej we Wrocławiu, w poniedziałek rano zamiast banalnego zielonego światełka na sygnalizatorach zaświeciły zielone listki konopi. Listki pojawiły się także na światłach na ul. Skłodowskiej-Curie.

Wzdłuż ulicy Borowskiej we Wrocławiu, w poniedziałek rano zamiast banalnego zielonego światełka na sygnalizatorach zaświeciły zielone listki konopi. Listki pojawiły się także na światłach na ul. Skłodowskiej-Curie.

- Nasi pracownicy z samego rana zauważyli podobne naklejki na sygnalizatorach także w okolicy ul, Trzebnickiej - informuje rzeczniczka wrocławskiego ZDiUM Ewa Mazur. - Poleciliśmy Elektrotimowi, Zaberdowi i Rotomatowi - trzem firmom prowadzącym pogotowie sygnalizacyjne - o skontrolowanie podległych sobie skrzyżowań. Naklejki trzeba usunąć, bo inaczej sygnalizacja uliczna byłaby niezgodna z przepisami o oznakowaniu drogowym.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

Jest 9:40 i ten diaboł nadal trzyma. nie wiem dokładnie, o której godzinie zażyłam, ale myślę, że byłomiędzy 22 a 24 poprzedniego dnia. To był mój pierwszy halucynogen, więc wziełam pół słusznej dawki czyli 1 saszete. W łazieneczce otzrymałam w około 1/3 szklanki praktycznego roztworu wodnego benzo z resztkami soli. Roztwór był gotowy do spożycia :). Podejżewając, że benzo bedzie trzymać dość długo postanowiłam wziąć to na noc , żeby w pokoiku rozeznać co jest, a czego nie ma, i żeby w dzień nie było jakiejś wpadki.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

masa wolnego czasu liczona w tygodniach, piękna pogoda, towarzystwo najlepszego kumpla, nastawienie oczywiście entuzjastyczne

Jak podałem w set 'n' setting nastawienie i anturaż były cudowne. Dzień z dawna oczekiwany i bardzo dokładnie zaplanowany (park, kino, koncert...).

 

10:30

Inauguracja, po kartoniku.

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Taki jak zwykle: pusto w domu, głęboka noc, zero oczekiwań i dobry nastrój.

Przyszedł czas by się pożegnać z ostatnimi kosmitami w pudełku. Ze dwa lata wcześniej wyhodowałem z kita kilkadziesiąt gramów suszu, w międzyczasie kilkanaście rozdałem i w ten oto sposób doszliśmy w naszej wspólnej podróży do chwili, gdy gramatura pozwalała na jeden konkretny trip, albo dwa na poziomie podstawowym (a muszę tutaj nadmienić, że odrobinę mocy już straciły). Zdecydowałem się na opcję "raz, a dobrze", ze względu na pełne zaufanie do Grzybów, a także chęć nieco donioślejszego uczczenia zdarzenia. Wszak przez ten czas przeszliśmy razem wiele.

 

  • Benzydamina

Na samym początku chciałbym powiedziec, że waże 50 kg i nie mialem dotychczas zadnego doswiadczenia z dragami:>