300 mg DXM + 2 buchy MJ :D
16.02.05r.
Zmodyfikowany narkotyk może posłużyć w walce z nowotworami. Na razie metodę przetestowano tylko w probówce.
Zmodyfikowany narkotyk może posłużyć w walce z nowotworami. Na razie metodę przetestowano tylko w probówce.
Nietypowe zastosowanie dla tej substancji odkryli kilka lat temu naukowcy z Uniwersytetu Birmingham. Podczas badań działania ecstasy okazało się, że wyjątkowo skutecznie hamuje ono powielanie się komórek nowotworowych. Podobnie zresztą jak znany lek antydepresyjny Prozac. Ale był pewien problem – dawki skuteczne byłyby śmiertelne dla człowieka.
Dlatego naukowcy rozpoczęli prace nad takim przekonstruowaniem cząsteczki ecstasy, aby zachowała swoje terapeutyczne właściwości, a jednocześnie nie powodowała szkód w organizmie. We współpracy z badaczami z Australii udało się opracować nowy preparat na bazie ecstasy, ale około 100 razy skuteczniejszy. Nie ma on również toksycznego wpływu na ludzki mózg. Zmodyfikowane ecstasy okazało się szczególnie skuteczne wobec białaczek i chłoniaków.
– W niektórych przypadkach skuteczność była nawet stuprocentowa – podkreśla prof. John Gordon z Uniwersytetu Birmingham. – To wszystko działo się jednak w probówce. I może działać zupełnie inaczej w organizmie pacjenta.
Sami badacze przyznają, że przed nimi jeszcze długa droga. Najpierw konieczne będą testy na zwierzętach, i dopiero gdy one okażą się pozytywne, zmodyfikowany narkotyk będzie można podać ludziom w celach terapeutycznych.
Substancja: Bromo Dragon Fly (prawoskrętny stereoizomer), Ex-Ses
Ilość: 1/3 kartona, kilka buchów Ex-ses'a
S&s: Najpierw mój pokój, potem otwarta miejska przestrzeń, dość zimna pogoda.
Data : 4/12/08 - start
...tak oto śpiewał w refrenie wykonawca krajowy bodajże w latach 80 XX wieku. Ale chyba tylko na zasadzie prekognicji ogólnej przeczuwać mógł ,że tak trafnie opisze mój stan czyli :
subst: sun opener (heima s.)
ilość: ok. ponad gram (tłusty gibon)-uwaga! przy kręceniu trudności bo materiał włóknisty
doświadczenie: mnich/złodziej poziomu piątego ;),
s&s:niewiara (czyni cuda).
Nastawienie: Bardzo złe, Czas: późne popołudnie (przy pierwszej dawce), Otoczenie - szpital psychiatryczny
Ostatnio wylądowałem w psychiatryku i nadal w nim jestem. Byłem przypięty w pasach przez 5 całych dni. Relanium dostaję 3 razy dziennie, domięśniowo (czyli w dupę XD).
Do tej pory dostałem 22 zastrzyki po 10mg, czyli 220mg w przeciągu właśnie tych niecałych 5 dni (dostaję dwa zastrzyki po 10mg równocześnie). W tym momencie, kiedy to piszę, będzie dawka popołudniowa moich leków (tych leczących) i znowu szpryca w dupsko.
Nie mam pojęcia, przez jaki czas będą mi jeszcze podawać ten diazepam... Czuję się trochę dziwnie, ciężko to opisać, ale się postaram.