Naukowcy: cukier uzależnia?

Naukowcy z Centralnego Instytutu Zdrowia Psychicznego w Mannheimie prowadzą badania nad podejrzeniem, że cukier może uzależniać podobnie jak alkohol i narkotyki - informuje Deutsche Welle.

Konkormir

Kategorie

Źródło

onet.pl
Johanna Bayer, Andreas Neuhaus / Anna Schloemer

Odsłony

3071

Naukowcy z Centralnego Instytutu Zdrowia Psychicznego w Mannheimie prowadzą badania nad podejrzeniem, że cukier może uzależniać podobnie jak alkohol i narkotyki - informuje Deutsche Welle. Badacze poszukują odpowiedzi na pytanie, czy – i jeśli tak, to dlaczego – ludzie mogą tak samo uzależnić się od cukru jak i od alkoholu, narkotyków czy papierosów.

Lekarz specjalista, zajmujący się problemem nałogu – Falk Kiefer – prowadził obserwacje nad pacjentami z nadwagą. Musieli oni, leżąc w komorze rezonansu magnetycznego, oglądać przez specjalne okulary filmy, na których widzieli np. słodycze, ciasta i lody. U pacjentów z zaburzeniami na tle jedzenia lekarz zauważył aktywację ośrodka mózgu odpowiedzialnego za system nagradzania. To w nim właśnie uwalnia się przy każdym pozytywnym przeżyciu znany "hormon szczęścia" – dopamina. Ten neuroprzekaźnik wywołuje euforię, pozytywne oczekiwania i dobre uczucia.

Takie euforyczne reakcje przypominają stan upojenia alkoholowego czy odurzenia pod wpływem narkotyków. Działanie kokainy polega przecież na stymulowaniu wydzielania dopaminy w mózgu. W eksperymencie przeprowadzonym na szczurach przypuszczenie o uzależniającym działaniu cukru tylko się potwierdziło. Jeśli podamy alkohol szczurom i będziemy stopniowo zwiększać jego dawkę, uaktywnimy euforyzującą dopaminę w ich ośrodkach mózgowych. Jeśli zaś przestaniemy podawać im substancje alkoholowe, zwierzęta będą pokazywały dysforię, zachowania charakterystyczne na przykład dla alkoholików na odwyku: drżenie, niepokój i lęki. Jeśli zaś zamiast alkoholu podamy szczurom wodę z cukrem, wywołamy podobne objawy. W mózgach "uzależnionych od cukru" szczurów naukowcy znaleźli dokładnie te same zmiany, które występują u uzależnionych od narkotyków ludzi.

- Rzeczywiście, procesy, które w ośrodku mózgowym odpowiedzialnym za system nagradzania, wywołuje cukier są porównywalne z tymi, które powstają pod wpływem alkoholu i nikotyny - zapewnia Rainer Spanagel, naukowiec z Mannheimu zajmujący się problemem nałogów.

Przy konsumpcji narkotyków, oprócz ośrodka mózgowego odpowiedzialnego za system nagradzania, do głosu dochodzi także system odpowiedzialny za stres. Stąd wylewają się do organizmu substancje uspokajające takie jak: endorfina i opium. Wywołują one odurzenie podobne do ekstazy szczęścia, a to uzależnia.

- Duże dawki cukru podawane szczurom wywołują u nich ogromne zmiany w obu systemach – twierdzi Rainer Spanagel. Jego zdaniem "doświadczenia przeprowadzane na zwierzętach w badaniach nad problemem uzależnienia można odnieść do ludzi".

Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że mamy w naszym społeczeństwie nie tylko wielu konsumentów czekolady, ale i tym samy wiele nieuświadomionych do końca ofiar słodkiego uzależnienia od cukru.

Oceń treść:

Average: 6 (2 votes)

Komentarze

lse292 (niezweryfikowany)

<p>W taki razie jestem ze calkowita delegalizacja cukru, nie moze byc tak ze społeczenstwo bedzie sie oduzac, cukier jest wstepem do ciezszych uzywke jak np. kakao albo kawa</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>cukier uzależnia a nie "cukier uzależnia ?".</p>
Hunahpu

<p><em>Przy konsumpcji narkotyków, oprócz ośrodka mózgowego odpowiedzialnego za system nagradzania, do głosu dochodzi także system odpowiedzialny za stres. Stąd wylewają się do organizmu substancje uspokajające takie jak: endorfina i <strong>opium</strong>. </em></p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p>CO? :D</p>
Hunahpu

<p><em>Przy konsumpcji narkotyków, oprócz ośrodka mózgowego odpowiedzialnego za system nagradzania, do głosu dochodzi także system odpowiedzialny za stres. Stąd wylewają się do organizmu substancje uspokajające takie jak: endorfina i <strong>opium</strong>. </em></p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p>Co? :D</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>"jak alkohol i narkotyki - informuje Deutsche Welle."</p><div class="field field-type-text field-field-source"><div class="field-label"></div><div class="field-label">Hm... coś tu nie gra...</div><div class="field-label"></div><div class="field-label">"Źródło:&nbsp;</div> <div class="field-items"><div class="field-item odd">onet.pl"</div><div class="field-item odd"></div><div class="field-item odd">I wszystko jasne : )</div></div></div>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>Haha, no to wcześnie się zorientowali. Ja bez czegoś słodkiego dwóch dni nie wytrzymam. Wielu moich znajomych również.</p>
Suarez (niezweryfikowany)

<p>Ja postanowiłem zrobić coś ze swoją nadwagą i od kilku dni nie wpierdalam sztucznego cókru (jem tylko cókier w owocach). Nie zauważyłem żadnych negatywnych skótków. Gdyby w taki sposób dało się jeszcze rzucić fajki ;)</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Nazwa substancji: DXM w postaci Acodinu

Poziom doświadczenia użytkownika: kilka razy z dxm m.in. 300, 450, 600mg, poza tym

mj, avio, tussi, powój, bieluń, gałka.

Dawka, metoda zażycia: 900mg 60 tabletek doustnie przy 65 kg daje 13,8mg na kg masy

czyli prawie górna granica 3 plateau (7,5-15mg)

Set & setting: całkowicie pozytywnie nastawiony po poprzednich tripach, z zamiarem

doznania halucynacji tym razem, na swobodnej domowej imprezce w domku na wsi, na uboczu

  • 5F-PB-22
  • Przeżycie mistyczne

Japao... Japao... Ja po Japao... Nie mogę przestać tego mówić. Uwielbiam ten stan - skuty jak dzika szmata do tego stopnia że chodzę po gigantycznych lokacjach pełnych szczegółów i znaczenia powtarzając pod nosem wyrazy bez znaczenia. Tym razem załączyło mi się Japao. Można powiedzieć że zauroczyłem się w tym słowie. JAPAO. :D :3

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Po powrocie do domu przez pół dnia bolała mnie głowa, licząc na to, że sam ból przejdzie, do wieczora nie robiłem z nim nic, dopiero półtorej godziny przed zażyciem DXM postanowiłem władować w siebie paracetamol (2 tabletki 500mg) i wypić słabą kawę, była to gdzieś prawie 22:00, humor zaczął dopisywać, bo nic mnie nie bolało, byłem odprężony, gotowy na tripa, wszystko działo się w moim pokoju, większość tego co się działo pisałem na komputerze, żeby mieć ogólnie rozpisane, jednak na czas podróży na łóżku stwierdziłem, że nie będę z niego wstawał i powołam się na swoją pamięć.

Czas zacząć od godziny zażycia, zacząłem od 23:12, co 5 minut miało być po jednym listku (10 tabletek), jednak czasem zapomniałem i ogólnie 2 listki wziąłem w odstępach 10 minutowych, warto dodać, iż po dawce 450mg (jedna paczka) zrobiłem sobie 15 minut przerwy, ostatni listek zażyłem o 00:05, za godzinę zero przyjmuję sobie 00:13, wtedy zaczynałem czuć pierwsze efekty.