Kokaina w paczce z Peru

Prawie pół kilograma kokainy o rynkowej wartości ponad 121 tysięcy złotych znaleźli w przesyłce pocztowej skontrolowanej w Pocztowym Oddziale Celnym w Gdyni pomorscy celnicy.

louis

Kategorie

Źródło

wp.pl

Odsłony

759
Prawie pół kilograma kokainy o rynkowej wartości ponad 121 tysięcy złotych znaleźli w przesyłce pocztowej skontrolowanej w Pocztowym Oddziale Celnym w Gdyni pomorscy celnicy.

- Narkotyki ujawniono w Celnym Oddziale Pocztowym w przesyłce wysłanej z Peru, która była adresowana do odbiorcy w województwie pomorskim. W kontroli przesyłek brał udział przewodnik z psem służbowym z Wydziału Zwalczania Przestępczości Celnej – mówi Sławomir Wolańczyk z Wydziału Prawno-Organizacyjnego Izby Celnej w Gdyni.

Zdarzenie miało miejsce 10 marca. Czynności związane z wyjaśnianiem sprawy przemytu narkotyków prowadzą obecnie funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego.

- O ujawnieniu narkotyków powiadomiono policję i ona przejęła sprawę do dalszego prowadzenia. W związku z jej działaniami i ze względu na dobro śledztwa ta informacja nie mogła być wcześniej ujawniona i upubliczniona – wyjaśnia Sławomir Wolańczyk.

Przypomnijmy, że to nie pierwszy przypadek udanej współpracy służby celnej i policji.

Jesienią 2005 roku wspólne działania tych służb doprowadziły do zatrzymania 4 kilogramów kokainy na statku, który przypłynął z Ameryki Południowej do portu w Gdyni z ładunkiem bananów.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Jest to mój pierwszy tr więc proszę o wyrozumiałość

Data wydarzenia 10.05.19

 

Był piątek i szykowało się ognisko z moimi ziomeczkami, nazwę ich B i A, ognisko organizował moj ziomek nazwę go M i kilka innych osób później wpadło. Akurat się złożyło że z soboty na niedzielę miałem wolną chacjente i planowaliśmy wziąć kode + mj, ale na ognisku też trzeźwym nie można siedzieć, a że z kasą było krucho postanowiliśmy że ja i B weźmiemy dxm, a M i A wezmą kodeine, a w sobotę na odwrót.

16:00

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie za granicą w pracy wśród osób używających psychodelików. lajcik

Gdzie ja jestem? Czy raczej -dokąd zmierzam i w jaki sposób? Nie posiadam żadnych wspomnień. Ogarnia mnie najsilniejsze w dotychczasowym życiu deja vu. Uczucie wyjścia z matrixa. Wpadłem w zagęszczenie rzeczywistości, jestem wtopiony w rozciągające się w nieskończoność kolorowe warstwy. Coś co uprzednio miało centymetr już po chwili stawało się metrem i nie przestawało się rozwijać. Nie mam kontroli nad swoim ciałem, czuję tylko jak się topi. Na niewiele zresztą przydałaby mi się nad nim kontrola - miejsce w którym się znajduję nie uznaje trójwymiarowości.

  • 2C-B
  • Alkohol
  • Pozytywne przeżycie

Nastrój pozytywny, dobrze zapowiadająca się impreza u znajomego, biorę z dziewczyną w domu przed wyjściem.

Set&setting: Godzina ~17:00, na 20:00 byliśmy umówieni na imprezę u znajomego (ja i moja dziewczyna – S., której w substancjach doświadczenie jest nieco mniejsze, chociaż nie jest laikiem, z 2c-b nigdy do czynienia nie miała), planowaliśmy zarzucić trochę w nos około 17:30, przejść się nieco razem, porozmawiać, odpocząć i dojść na imprezę, by tam dokończyć fazę i upoić się alkoholem oraz znacznymi ilościami nikotyny.