Obudziłam się rano z okropnym samopoczuciem. Byłam na zjeździe po wczorajszym wzięciu Tramalu. Czułam się tak źle, że stwierdziłam, że dzisiaj daruję sobie wyprawę do "ukochanej" szkoły i zostanę w domu. Bez długiego namysłu stwierdziłam, że zapodam sobie dzisiaj kodeinę. Brałam ją już kilka razy ale nie działała tak jak bym się tego spodziewała. Czułam, że dzisiaj będzie inaczej.
8:00


Komentarze
Powiedziałbym zeby zlegalizowali ziółko i po sprawie, ale widze że bezmyślna polityka w tamtym rejonie odcisnęła takie piętno, że teraz miną lata zanim posprzata się ten burdel.
Nawet jak zalegalizują miękkie narkotyki czarny rynek będzie istniał nadal chociaż jego zyski zmaleją. A te wojny polegają na zajmowaniu terenu i jeżeli by tak z marszu zalegalizowali tam maryche to potencjalni legalni sprzedawcy byliby likwidowani. Pomyślcie chwile skoro teraz gangi w meksyku maja głęboko w dupie tamtejsze prawo to czy po legalizacji to się zmieni? Odpowiedź jest prosta, nie.
a cpuny cpają!
Jeśli 80-90% dochodów z produkcji będzie szło do kasy Państwa, to kartele staną sie zwyczajnie biedne - nię będą już mogły korumpować każdego pracownika, bo Państwo będzie w stanie im zaplacić więcej.
Znacznie większym problemem jest fakt, że w dalszym ciągu nielegalny będzie eksport do USA...
narkotyki są na ziemi dłużej niż ludzie
zawsze były i zawsze będą
jestem za legalizacją miękkich dragów
ile osób jeszcze musi zginąć aby władze zrozumiały swoje błędne podejście ?
prohibicja na alko się nie udała tak samo jest z dragami
jedno i drugie to narkotyk
liczą się pieniądze nie ludzie