Dopalacze na telefon. Dostarczą do domu jak pizzę

Mieszkańcy tyskiego osiedla B znaleźli w swoich skrzynkach ulotki, reklamujące nowy sklep z tzw. legalnymi narkotykami, który dostarcza zamówiony towar do domu.

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Katowice

Odsłony

5424

Mieszkańcy tyskiego osiedla B znaleźli w swoich skrzynkach ulotki, reklamujące nowy sklep z tzw. legalnymi narkotykami, który dostarcza zamówiony towar do domu. - Do czego jeszcze posuną się handlarze? Może przyślą nam darmowe próbki? - zastanawiają się tyszanie.

Ulica Bocheńskiego sąsiaduje z pełnym knajpek placem Baczyńskiego, jednym z ulubionych miejsc spotkań tyszan. W piątek pod numerem 5 otwarty został tutaj sklep sieci Dopalacze.com, która w kraju prowadzi już ponad 130 podobnych punktów. Od znajdującej się pod "siódemką" pizzerii oddziela go jedynie zakład kosmetyczny. I choć pod "piątką" sprzedawane są zgoła inne towary, podobnie jak pizzę, można zamówić je telefonicznie - z dostawą do domu. Chodzi o specyfiki o działaniu podobnym do narkotyków, które za sprawą luki w polskim parawie mogą być rozprowadzane legalnie, jako tzw. produkty kolekcjonerskie, nie do spożycia przez ludzi.

Do skorzystania z usługi zachęcają ulotki, z których jedna trafiła do skrzynki Krzysztofa Jurka, mieszkańca kamienicy przy ul. Bocheńskiego. - Handlarze robią się coraz bardziej bezczelni. Może następnym razem prześlą nam darmowe próbki, żeby zwabić więcej klientów? - zastanawia się pan Krzysztof.

Zszokowana jest także studentka Kasia Barańska, jego sąsiadka. - To już przesada, żeby reklamować takie rzeczy i jeszcze oferować dostawę do domu! Tworzy się złudzenie, że wszystko jest bezpieczne i dzięki temu dopalacze stają się modne - zżyma się dziewczyna. Podkreśla, że przy ul. Bibliotecznej, zaraz po przeciwnej stronie placu, działa już jeden sklep z dopalaczami, tyle że innej sieci.

Właściciel sklepu przy Bocheńskiego nie chciał rozmawiać z "Gazetą". - Z mediami kontaktuje się tylko rzecznik prasowy, ale obecnie to stanowisko jest nieobsadzone. Nowy rzecznik zacznie pracę za dwa tygodnie - wyjaśnił i poradził wysłać e-mail z pytaniami na adres głównej siedziby firmy. Wysłaliśmy, ale nikt nie odpisał.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)

Komentarze

RubasznyRabrbar (niezweryfikowany)

<p>Żadna nowość, w Opolu dopalacze od dawna są na dowóz przez całą dobę.</p>
ryszard sieminski (niezweryfikowany)

ibardzo dobrze ze takie sklepy istnieja ze sa ludzie kturzy maja odwage to robic
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Miks

Jego: mieszkanie, muzyka Estas Tonne, zasłonięte okna, trip 'leżący na kanapie'. Mój: nad wodą pod namiotem.

Na pomysł zażycia grzybków wpadłam niejako z desperacji. Byłam wtedy 25 - letnią alkoholiczką, i to na naprawdę strasznym poziomie (ok. 0,7 wódki dziennie). Ewidentnie zapijałam pewne traumatyczne wydarzenie z przeszłości. Próbowałam odstawić alkohol wielokrotnie, bezskutecznie. Gdy trafiłam na informacje, że psylocybina może mi pomóc chwyciłam się tej myśli jak tonący brzytwy. <SPOJLER - nie udało mi się rzucić picia dzięki psylocybinie. Za to niewyobrażalnie pomogło mikrodawkowanie Amanity Muscarii, na ten moment nie piję od ośmiu miesięcy.

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

Set: Pozytywne nastawienie Setting: Domówka z dekoracjami uv, muzyka w klimatach psytrance.

1.

Razem ze znajomymi postanowiliśmy zrobić domówkę, mamy coroczną nazwijmy to tradycję która  polega na spozyciu lsd i pójściu gdzieś w

plener. Niestety, lato minęlo, wraz z nim pogoda i wysokie temperatury, uznałem że przenosimy to do mnie do mieszkania. Dzień wcześniej w

pocie czoła przygotowywaliśmy dekoracje, ozdoby, wszystko żeby mieszkanie ładnie wyglądało, razem z oświetleniem uv i resztą świateł

klimat robił się coraz lepszy. Ludzie się schodzili, robiło się weselej. Kilka osób w tym ja zjedliśmy kwasy, kolory zaczynały powoli

  • 4-ACO-DMT
  • Adrenalina
  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks

Od dawna planowany i wyczekiwany trip na zakończenie lata - połączenie psychodeliku i MDMA. 11 września roku pańskiego 2011 uraczył nas upalną, prawdziwie letnią pogodą - tak jakby lato chciało się z nami pożegnać najlepiej jak potrafi. Na miejsce celebracji wybraliśmy tzw. alfa-góry - niewielkie wzniesienia otoczone łąkami położone kawałek za miastem. Tripujemy w doborowym, przyjacielskim gronie 6 osób. Wszyscy nastawieni bardzo pozytywnie i podekscytowani - ten trip miał być zwieńczeniem, ukoronowaniem naszego psychodelicznego lata miłości, wiedzieliśmy, że mamy spodziewać się czegoś niezwykłego.

Jest piękne niedzielne przedpołudnie. Wszyscy uczestniczy tripa spotykają się w mieszkaniu Larwy. To tutaj sporządzamy wodny roztwór, z którego przy pomocy strzykawki odmierzamy po 25mg 4-Aco-DMT na głowę. Zależy nam na czasie (wieczorem tego samego dnia wybieram się do teatru), więc postanawiamy zażyć go jeszcze w domu – stwierdzamy, że zapewne załaduje się nam akurat kiedy dojdziemy na miejsce przeznaczenia. Dokładnie o 12.00 każdy wypija swoją część lekko gorzkiego roztworu.

  • MDMA (Ecstasy)