Wojna z narkotykami - raport z Meksyku

Meksykańskie gangi narkotykowe dotąd mordowały dziennikarzy, bo źle o nich pisali. Teraz ich porywają, żeby media rozpowszechniały inny punkt widzenia.

Tagi

Źródło

Gazeta Wyborcza
fot. Esparta

Odsłony

1852

Meksykańskie gangi narkotykowe dotąd mordowały dziennikarzy, bo źle o nich pisali. Teraz ich porywają, żeby media rozpowszechniały inny punkt widzenia.

Meksyk jest od wielu lat jednym z najniebezpieczniejszych krajów dla dziennikarzy, mimo że nie jest w stanie wojny jak Irak czy Afganistan. Według organizacji praw człowieka przez ostatnie dziesięć lat zginęło ich tam 60. Są zabijani z zemsty na zlecenie bandyckich gangów. Jednak stanowią zaledwie ułamek z 25 tys. śmiertelnych ofiar porachunków między walczącymi o rynki gangami narkotykowymi oraz wojny, jaką przeciw nim toczy od kilku lat armia i policja.

Jeśli przypadek czterech dziennikarzy dużych mediów porwanych tydzień temu poruszył opinię publiczną, to dlatego, że bandyci sięgnęli po nową metodę. Héctor Gordoa i Alejandro Hernández z głównego kanału telewizyjnego Televisa, Javier Canales z Multimedios Laguna i Óscar Sol~s z dziennika "El Vespertino" zostali uprowadzeni spod więzienia w Gomez Palacio w stanie Durango, gdzie trwała demonstracja w obronie miejscowej dyrektor więzienia.

Dyrektor i kilku strażników zostali aresztowani, kiedy okazało się, że wydawali przepustki, samochody, a nawet broń więźniom z gangu Zetas, po to by ci mogli na krótko wyjść na wolność, pozabijać swoich przeciwników, a potem bezpiecznie wrócić do cel. Przez kilka miesięcy zwalniane z więzienia komando bandytów zamordowało 35 osób, w tym 17 gości weselnych w Torreon w stanie Coahuila. 

Zawiedzeni aresztowaniem dyrekcji więźniowie podnieśli więc bunt, domagając się przywrócenia dyrektora i strażników. Kiedy dziennikarze odjeżdżali spod więzienia po demonstracji, zostali uprowadzeni. Po kilku godzinach ich spalone auto znaleziono pod miastem, a do telewizji nadeszło żądanie porywaczy, by w zamian za uwolnienie dziennikarzy nadały one krótkie materiały wideo na temat więzienia w Gomez Palacio.

Okazało się, że sprawca porwania to jeden głównych gangów narkotykowych z Sinaloa - żądał, by media nadały nagrane na wideo wypowiedzi oficerów policji oraz cywilów, którzy oskarżali gubernatora stanu Durango, dyrektor więzienia oraz wrogi gang Zetas o bandycką zmowę przeciw kartelowi Sinaloa.

Telewizje gwałtownie zaprotestowały, wstrzymały nawet nadanie ważnych programów. W czwartek wieczorem tuż przed rozpoczęciem głównego programu informacyjnego Televisy jego szefowa Denise Maerker wystąpiła z dramatycznym oświadczeniem: - Nie nadamy dziś programu, nie będziemy udawać, że nic się nie wydarzyło. Owszem, dzieją się rzeczy poważne. Nasi reporterzy oraz w ogóle wszyscy dziennikarze ponoszą ogromne ryzyko, wykonując swoją pracę. A całe społeczeństwo ryzykuje, że pogrąży się w milczeniu i dezinformacji...

W końcu jednak i Televisa, i Milenio TV posłusznie nadały kilka kilkuminutowych materiałów zamówionych przez gang. W czwartek bandyci wypuścili więc dwóch dziennikarzy, a dwóch pozostałych zostało odbitych przez armię w sobotę. Dziennikarze byli przez pięć dni skrępowani, bici, dręczeni, grożono im śmiercią.

- Czegoś takiego dotąd nie było - powiedział Carlos Lauria z komitetu ochrony dziennikarzy. - Ale to fakt, że gangi od lat walczyły o kontrolę nad obiegiem informacji.

Gangi nie tylko szantażowały albo wręcz zabijały niewygodnych dziennikarzy. Innych bandyci używali do wytłumaczenia kolegom, że powinni pisać i mówić tak, jak oni chcą. Teraz sięgnęli po porwania, za które okup stanowi lansowana przez gang wersja wydarzeń.

- Dotąd nękani byli lokalni dziennikarze - mówi Alejandro Aguirre z Międzyamerykańskiego Stowarzyszenia Prasy. - To, że teraz dopadli wielkie media o zasięgu krajowym, jak Televisa, pokazuje grozę sytuacji.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Rząd Amerykański może media kontrolować i jest dobrze? Nie ma to tamto, niedługo gangi przejmą absolutną władzę w USA, Bush, Obama i inne śmiecie same się o to proszą.

Anonim (niezweryfikowany)

Ke? Ty weź się zastanów zanim coś napiszesz. Też mi kontrola. Chyba telepatyczna

Anonim (niezweryfikowany)

Nie ma to tamto .Tam dalej jest dziki zachód.Gram właśnie w Red Dead Redemption.

Pozdrawiam graczy ;].

 

Anonim (niezweryfikowany)

Sama prawda...

Zajawki z NeuroGroove
  • Efedryna

  • DMT
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Jako, że nie mogę brać niektórych substancji ze względu na SSRI, mój chłopak siedział 3 godziny szukając substancji, które na mnie zadziałają i nie zaszkodzą mi. Dlatego byłam bardzo pozytywnie nastawiona, że mnie to poruszy.

Miałam nie opisywać mojej podróży z DMT. Stwierdziłam, że mi się nie chce. Ale czuję, że muszę się gdzieś podzielić energią, podróżą, wirowaniem poza światem.

  • Gałka muszkatołowa

Nie mogłem sie powstrzymać aby udzielic krotkiego opisu przezyc wywolanych zazyciem gałki.Po wnikliwym przeczytaniu wszystkich artykułow na ten temat na NG i Hypperalu postanowilem sie udac w poszukiwaniu galki calej.Schodzilem podeszwy do polowy zanim udalo mi sie takowa znalesc-byc moze mialem pecha byc moze nie-ale nie o to tu chodzi.o godzinie 16,30 starlem 6 calych slicznych galeczek i o 17 z kumpel wypislismy je pomieszane z 0,33 wody.smak nie byl wcale takie straszny jak opisuja,tylko te chepniecia....wychodzimy na miasto o 17,15 siadamy na ryneczku nie czujemy kompletnie nic.

  • LSD-25


uwaga: *[trip zostanie opisany z punktu widzenia Cogla]