Najdalsza podróż (Stanisław Grof)

Najdalsza podróż (Stanisław Grof)

Autor, czerpiąc z dorobku psychoanalizy i psychologii humanistycznej, podkreśla znaczenie odmiennych stanów świadomości w ciągłym formowaniu ludzkiej psychiki.

Grof proponuje nowy model psychiki, który obok wymiaru biograficznego uwzględnia znaczenie doświadczeń okołoporodowych i transpersonalnych. "Najdalsza podróż" jest jednym z ostatnich dzieł tego wybitnego myśliciela, dotyczącym zagadnienia śmierci w kontekście dawnych i współczesnych mitologii, rytuałów, praktyk religijnych i magicznych, a także eksperymentów psychodelicznych z ludźmi umierającymi, prowadzonych przez niego w latach siedemdziesiątych XX w. w Marylandzkim Ośrodku Badań Psychiatrycznych.

Książka dostępna jest od 24 czerwca. Zamówić można ją na stronie wydawnicwa (link poniżej).

Stanislav Grof (ur. 1931) - amerykański psychiatra czeskiego pochodzenia, twórca (razem z Abrahamem Maslowem) psychologii transpersonalnej, nowego kierunku psychologicznego podkreślającego znaczenie transcendentalnych obszarów ludzkiej egzystencji. Autor przełomowych dzieł na temat nowego modelu ludzkiej psychiki i odmiennych stanów świadomości, m.in. wydanych w Polsce Obszarów nieświadomości, Przygody odkrywania samego siebie i Poza mózg.

Wydawca

Okultura, Warszawa 2010

Tłumaczenie

Maciej Lorenc
Dariusz Misiuna

Źródło

okultura.pl

Źródło internetowe

Kategorie

Zajawki z NeuroGroove
  • Kannabinoidy
  • Marihuana
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Przeżycie mistyczne

Ogólnie było pozytywnie sytuacja miała miejsce w Niemczech... Spotkanie z kumplami ja i dwóch kolegów, w mieście w którym byłem pierwszy raz także wszystko było nowe. Byłem trochę nie wyspany i po dwóch piwach. To był trochę spontan nie mieliśmy jarania ale mieliśmy ochotę zapalić...

 Ogólnie mówiąc nie nazwałbym tego badtripem choć z punktu widzenia moich znajomych tak to wyglądało.

to było raczej jak „sen” ...

Było to 2 dni temu także sytuacja jest świeża.

Mieszkam od kilku lat w Niemczech... zgadałem się z kolegą że pojedziemy odwiedzić znajomego do Norymberg tj. około 220 km od nas. 

Mieliśmy ogarnąć jakieś palenie ale się nie udało, także pojechaliśmy bez.

Jak byliśmy już na miejscu około 12:30 w południe w Norymbergi

  • 4-HO-MET
  • Alprazolam
  • AM-2201
  • Inne
  • Przeżycie mistyczne
  • Tytoń

Bardzo chłodny wieczór spędzony w mieszkaniu, razem z zaufanym przyjacielem (N.), wspólnie postanowiwszy spróbować coś więcej z 4-ho-met'a, aniżeli tylko wewnętrzna euforia. Ogólnie rzecz biorąc pozytywne nastawienie. W muzyce dominował dark ambient.

Cały dzień spędzony na paleniu am-2201 zwieńczyliśmy koło 00:37 biorąc pod język bliżej nieokreśloną ilość 4-ho-meta (około 60-70mg), w związku z tym że waga zaczęła wariować (raz pokazywała to, raz tamto) postanowiliśmy zaufać własnym instynktom nie-zachowawczym. Po około 30 minutach połknęłem pluwocinę i poczułem ten ohydny pozostający smak, który wrzerał się w dziąsła przez mocne rozprowadzanie mahometa w ryju. Ohyd, nie dało się go zlikwidować ni to sokiem winogronowym, ni to kakałem (ot bogactwo), niczym.

  • Ayahuasca

Dawka i substancja: 3-4 gramy ruty stepowej + 8-9 gramów mimozy hostilis




  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

psytrance party & spokojna głowa

Zacznę od tego, że odkąd jestem użytkownikiem substancji psychoaktywnych branie psychodelików na imprezach uważałam za bezsensowne i dalej poniekąd tak uważam. Jednak chęć eksploracji umysłu skłoniła żeby sprawdzić to na własnej skórze.