Inicjatywa Konopna (100 tys. podpisów pod zmianą ustawy)

Inicjatywa Konopna (100 tys. podpisów pod zmianą ustawy)

Ministerstwo Sprawiedliwości od 2 lat przygotowuje własny projekt zmiany Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomani. W tym czasie zostało już zdymisjonowanych 2 ministrów (Ćwiąkalski i Czuma), miejmy nadziej obecny, pan Kwiatkowski zdoła doprowadzić do głosowania nad tym projektem w parlamencie. Po zapoznaniu się z projektem rządowym opublikujemy własny projekt zmiany do W/w ustawy jako Inicjatywa Obywatelska.

"Jesteśmy grupą obywateli zaniepokojonych obecną polityką narkotykową naszego kraju. Musimy zebrać sto tysięcy podpisów. Dzięki temu będziemy mogli opowiedzieć Sejmowi o tym, dlaczego konopie powinny zostać zalegalizowane! Nasz przedstawiciel uzyska prawo do wejścia na trybunę sejmową i filmowany przez telewizję w czasie rzeczyczywistym powie całej Polsce, co myślimy o wsadzaniu za kraty palaczy ziela."

Źródło

Inicjatywa Konopna

Źródło internetowe

Kategorie

Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Wiek: 18

Waga: 80kg/195cm

Doświadczenie: MJ, ecstasy, opiaty, mieszanki ziołowe, aviomarin, szałwia.

S&s: Mieszkanie przyjaciółki, mały pokój | ekstrakt x20 organiczny, bongo.

  • Dimenhydrynat

Raz ze znajomym zarzuciliśmy po 20 sztuk na łeb i zapaliliśmy do tego zajebistego skuna (jeden z lepszych jakie paliłem) i tak nas wyjebało poza rzeczywistość, ze krowy nam po osiedlu biegały, żaby na nas skakały, rozmawiałem z koleżanka, która w tym czasie była w Łebie, a gadka miedzy nami polegała na wymianie pojedynczych słów (część mówiliśmy a część tylko myśleliśmy sobie w głowach i nawet się dogadywaliśmy - cos ala telepatia, naprawdę dziwna sprawa).

  • 5-MeO-MiPT

Piękna pogoda, piękny (choć zaniedbany) Park Pałacowy z ogromną ilością zieleni i starych drzew, tęsknota za radosnymi, Pięknymi podróżami psychodelicznymi.

 Po dotarciu na miejscówkę w Parku Pałacowym (pałac jest zamurowany i niszczeje, a park dziczeje) zażyłem z ekipą po 17mg 5-MeO-MiPT. Wchodzić zaczęło zaskakująco szybko, gdzieś po 20 minutach. Zaczęło się robić dziwnie, pląsały jakieś zarodki wizuali. Źle obliczyliśmy odległość miejscówki od ścieżki, po której dość często przechadzali się ludzie, więc szybko się przenieśliśmy, póki nas nie zmiotło. Już przeniesieni, odpalamy muzykę z nieśmiertelnego magnetofonu Hitachi. Brzmi inaczej, piękniej, euforycznie, ale jest zmieniona jeszcze w niewielkim stopniu.

  • Bieluń dziędzierzawa

Znajomy zerwał kilka liści bielunia meksykańskiego z krzaka w ogrodzie botanicznym. Zrobił z tego wywar (najzwyklej w świecie gotując liście z wodą przez kilkanaście minut) i trochę wypił, potem wypił jeszcze trochę. Ponieważ jego doznania były dość interesujące (w jego odczuciu), ja, on i jeszcze trzy dziewczyny postanowiliśmy na drugi dzień sprobować tego co mu zostało.