Amerykanie eksperymentowali z LSD na Francuzach?

To tłumaczyłoby masowe halucynacje i samobójstwa w Pont-Saint-Esprit.

Koka

Kategorie

Źródło

sfora.pl

Odsłony

3107

To tłumaczyłoby masowe halucynacje i samobójstwa w Pont-Saint-Esprit.

CIA w ramach eksperymentu dotyczącego kontrolowania umysłu dodawało do chleba LSD - informuje w swojej książce amerykański dziennikarz śledczy H.P. Albarelli. Dowiedział się o tym próbując wyjaśnić okoliczności tajemniczej śmierci amerykańskiego biochemika Franka Olsona - donosi "The Daily Telegraph".

W 1951 roku w małej miejscowości na południu Francji - Pont-St.-Esprit - doszło do serii dziwnych zdarzeń. Jej mieszkańców nagle ogarnęło szaleństwo, cierpieli na przerażające halucynacje. Pięć osób popełniło wówczas samobójstwo, kilkadziesiąt zamknięto w szpitalach psychiatrycznych, ponad sto było poszkodowanych - np. skali przez okna, myśląc, że potrafią latać, próbowali zabić krewnych lub się utopić.

To zbiorowe szaleństwo dotknęło wszystkich, którzy jedli chleb z lokalnej piekarni. Władze stwierdziły, że prawdopodobnie był on przez przypadek zatruty rtęcią lub piekarz użył skażonej mąki, zaatakowanej przez halucynogennego pasożyta zbóż - sporysz.

Amerykański dziennikarz dowodzi jednak, że zatrucie było celowe. CIA - prowadząc eksperymenty - dodała do chleba LSD.

Dowodem na to ma być odnaleziona notatka, sporządzona z rozmowy między pracownikiem CIA i szwajcarskiej firmy farmaceutycznej Sandoz Pharmaceutical Company. W niej jasno stwierdzono, że chleb nie był zatruty sporyszem lecz LSD.

Co ciekawe, to właśnie naukowcy z tej firmy badali przypadek "zbiorowego szaleństwa" i tłumaczyli je zatruciem mąki sporyszem lub rtęcią.

Ostatecznym dowodem na udział CIA w wydarzeniach w Pont-St.-Esprit jest jednak według autora książki dokument Białego Domu wysłany do członków Komisji Rockefeller, powołanej w 1975 r. do zbadania nadużyć CIA.

Zawiera on nazwiska obywateli francuskich, którzy byli potajemnie zatrudnieni przez CIA i mieli bezpośredni związek z "incydentem w Pont-St.- Esprit".

Z owego dokumentu wynika również, że w latach 1953-65, w ramach eksperymentu, LSD odurzono 5700 niczego nieświadomych amerykańskich żołnierzy.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Oczekiwania: Ogromne Nastrój: Mój pokój lekko przyciemnione światło Stan psychiczny: Źle, chęć pocieszenia się DXM po kłótni z bliską osobą

Zacznijmy od tego, że brałem DXM na pocieszenie. Tego dnia ostro pokłóciłem się z ważną w moim życiu osobą. Nie myśląc zbyt wiele udałem się do apteki w której kupiłem dwa opakowania acodinów. Oczywiście nie obyło się bez tego, że farmaceutka wyleciała z pytaniem do koleżanki z branży - "Zdzisia, ACODIN?! To już trzeci raz!!!" no ale cóż to chyba już nie jest rzadkość. O godzinie 19:30 byłem w domu, przygotowywałem się do tripa (sprzątnąłem pokój, pościeliłem łóżko, wykąpałem się) i kiedy byłem gotowy już o godzinie 20:00 zacząłem zarzucać DXM.

  • Bad trip
  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan

Chciałem powtórnie porozmawiać sobie z halucynacjami, jednak tym razem chciałem wywołać działanie chociażby lekko mistyczne przez dodanie lufy ziółka. Ogólnie to raczej tak jak zawsze- Wyciszony, spokojny, weekendowy wieczór i sam w domu na całą noc

Moja bardzo niedawna podróż tym razem wymknęłą się spod kontroli- Ten raport może być dla niektórych przestrogą przy mieszaniu tych dwóch substancji, a nawet zażywania ich osobno!

Około godziny 18- Wyciągam z zamrażalnika zimną, ale nie zmarznietą wodę. Wysypuję 2 saszetki TR do 1 kubeczka i kolejne 2 do drugiego. Zalewam równo odmierzone 50ml wody (strzykawka) do obu kubeczków i mieszam. Itd itp. Przejdźmy do konkretów ;)

Łyk kontrolny i jazda z tym... Czymś... 

  • alfa-PVP
  • Ketony
  • Pierwszy raz

Własny pokój, w nocy, słuchawki na uszach, bez towarzystwa. Humor raczej dobry, a ze względu na znikomą (żeby nie powiedzieć zerową) wiedzę na temat a-pvp- ekscytacja przed testem.

Na wstępie chciałabym uprzedzić, że to mój pierwszy tekst tutaj i zdaje sobie sprawę z tego, że może nie być idealny. Jednak ze względu na mało informacji na temat alfa-PVP w Internecie oraz brak opisu przeżyć na NG, postanowiłam napisać coś od siebie dla zainteresowanych a-PVP, żeby przed zażyciem znali ewentualnie coś więcej niż tylko nazwę, jak było praktycznie w moim przypadku. :)

 

  • Bad trip
  • Marihuana
  • Marihuana

Nastawienie stanowczo pozytywne, paliłam na tarasie przed domem, w otoczeniu dobrych koleżanek.

 

16:30, w domu jestem tylko ja i dwie koleżanki, nazwijmy je K. i E. Nabijam lufę. Ponoć mocny towar, nie byłam wtedy doświadczona, więc nie potrafię określić co to dokładnie było, ale z pewnością nie była to czysta MJ.