Marihuana za milion ukryta... w oponach

28 kg marihuany, przemycanej z Holandii do Polski, przechwycili funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego, Izby Celnej wraz z policjantami z wydziału kryminalnego zachodniopomorskiej policji.

Koka

Kategorie

Źródło

wp.pl

Odsłony

1922

28 kg marihuany, przemycanej z Holandii do Polski, przechwycili funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego, Izby Celnej wraz z policjantami z wydziału kryminalnego zachodniopomorskiej policji.

Rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie Przemysław Kimon powiedział, że przemytników zatrzymano chwilę po tym, jak przekroczyli granicę niemiecko-polską.

Policjanci skontrolowali wcześniej namierzoną lawetę przewożąca samochód terenowy. W kołach tego samochodu znajdowało się 28 kg marihuany o czarnorynkowej wartości ok. miliona zł. - Policjanci ustalili, że narkotyki te przemycano z Holandii i miały one trafić na rynki Szczecina - powiedział Kimon.

Zatrzymano trzech mężczyzn. Jeden z nich już wcześniej był notowany przez policję za przestępstwa narkotykowe.

Kimon powiedział, że mężczyźni ci będą odpowiadać za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, za co grozi od trzech lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

<p>to ładnie. kupuje ktoś od nich po ok. 35,71 za gram (a jak ktoś sciąga 28 kilo to pewnie na gramy nie sprzedaje), a potem sprzedaje po 30, żeby sobie straty zrobić i móc to w PITa wpisać, żeby mniejszy podatek zapłacić. klewer</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Miks

Nastawienie na ciekawą wycieczkę, bez wygórowanych oczekiwań, radość, że udało się dostać substancję po 1,5 roku poszukiwań. W towarzystwie dwóch kumpli - W., z którym kwasiłem już wcześniej i D. Wyprawa do lasów w pobliżu domu D., listopadowe popołudnie, które szybko zmieniło się w wieczór a potem także noc.

Minęło już półtorej roku od mojej pierwszej i zarazem ostatniej próby z LSD, więc kiedy udało się zdobyć papierki bardzo się ucieszyłem. Planowaliśmy razem z kilkoma kumplami zrobić większą wycieczkę. Generalnie chętnych było dość dużo, bo chyba z 7 czy 8 osób, ale nie mogliśmy znaleźć wspólnego terminu, który by wszystkim pasował. Zadecydowaliśmy więc razem z W i D, że zrobimy jedną mniejszą wyprawę zanim zbierzemy się na tę dużą, właściwą.

  • Bad trip
  • Inhalanty

dzień jak każdy inny, miałem ciśnienie żeby się czymś odrealnić

Wyszedłem z domu około godziny 19 w celu zakupienia paczki papierosów i gazu do zapalniczek w osiedlowym sklepie. Skąd ten chory pomysł mógł mi przyjść do głowy... Zaraz po wyjściu odpaliłem szluga i wziąłem pierwszego macha z butli. Po kilku sekundach poczułem mrowienie nóg i dziwnie "zakręcony" umysł. To był dopiero początek bo gdzieś około godziny spędziłem siedząc z dziewczyną i paląc szlugi, warto dodać że zanim do niej dotarłem to gaz już przestał działać.

II uderzenie (godzina 20:00)

  • Marihuana

To była ostatnia sobota. Zwyczajny ciepły majowy dzień. Przynajmniej tak mi się wydawało. Około 17 wpadła do mnie dziewczyna. Postanowilismy spalić bata.

I tak tez miało być tym razem.

Pech chciał ze brakło nam bletek. Zmuszeni byliśmy więc polecieć ze szkła.

Osobiście nie przepadam za tą metodą ale cóż było robić.


Ubiłem duże działo zwyczajnej lufki. Dawka mniejsza przecież niz w joyu. Przysmażylismy to z myślą o następnej. Nic ztego.