Peganum harmala - naturalny inhibitor MAO

Peganum harmala – poganek hojnorostka w lecznictwie

Tagi

Źródło

http://www.rozanski.cal.pl

Odsłony

6118
Peganum harmala – poganek hojnorostka w lecznictwie

W VIII Farmakopei ZSRR znalazła się harmina w postaci chlorowodorku. Jest to alkaloid indolowy występujący w Peganum harmala Linne, którego polska prawidłowa nazwa brzmi poganek hojnorostka. Rodzaj poganek zaliczany jest do rodziny pogankowatych – Peganaceae lub w niektórych systemach do rodziny parolistowate – Zygophyllaceae.

Poganek występuje w Azji Zachodniej, w Północnej Afryce oraz w Południowej Europie, w rejonie Morza Śródziemnego. W literaturze opisywany jest czasem pod nazwą ruty syryjskiej, ruty stepowej i poganka rutowatego.

Surowcem farmaceutycznym jest nasienie i korzeń pogankaSemen et Radix Harmalae.

Na targach wielu krajów można nabyć surowiec, np. w Kurdystanie pod nazwą Aspand, w Egipcie – Besasa, Churm, Epnubu, w Iraku i Arabii – Harmal, Harmal rutbah, w Turcji – Tukhm-i-isfand, Uzarih. Nazwy perskie poganka to: Haoma, Gandaku, Hermel, Hom.

Dioskurides opisał tę roślinę pod nazwą Peganon.

W Szwajcarii i Niemczech znana jako Steppenraute, Wilde-Raute, a surowiec pod nazwami: Harmalkraut, Harmelkraut, Hermelkraut, Hermelraute.

W Rosji poganka znana pod nazwą Гармала обыкновенная (Zygophyllaceae – Парнолистниковые).

W nasionach poganka (niem. Harmalasamen, Semen Harmalae) zawarte są związki alkaloidowe pochodne beta-karbolinyL harmina, harmalina, harmalol, harmidyna; alkaloidy chinazolinowe: vasycyna, vasycynon, pegalina, tetrahydroharman. Zawartość alkaloidów w nasionach wynosi od 2 do 6%. W zielu obecny jest olejek eteryczny.

Wyciągi z nasion poganka działają antydepresyjnie i halucynogennie, wywołując fantastyczne wizje. Alkaloidy działają na psychikę przez hamowanie mono-amino-oksydazy MAO. Podobne alkaloidy występują w Banisteriopsis caapi. Harmina posiada właściwości antybiotyczne i można ją zaliczyć do fitoncydów. Alkaloidy pobudzają receptory dopaminowe i serotoninowe.

Harmina pobudza czynności mózgu, kurczy macicę, rozszerza naczynia krwionośne, poraża mięśnie gładkie, obniża ciśnienie tętnicze krwi, znosi stany katatoniczne i kataleptyczne. Usuwa nadmierne stężenie mięśniowe. W chorobie Parkinsona obniża napięcie mięśniowe. W nadmiernych dawkach powoduje jednak drżenie parkinsoidalne, halucynacje i stan odurzenia.

Chlorowodorek harminy do połowy XX wieku był stosowany doustnie i podskórnie w dawce 20-40 mg w leczeniu choroby Parkinsona. Przetwory z Peganum używane są w leczeniu reumatyzmu i parkinsonizmu (medycyna ludowa).

Tinctura Radicis Harmalae – nalewka z korzenia poganka 1:5 – 3 razy dziennie po 20 kropli. Podobnie stosować nalewkę z nasion poganka.

Nasiona poganka – ang. Syrian rue seeds są używane jako środek halucynogenny w Azji i Północnej Afryce. W fitoterapii to środek przeciwskurczowy (antispasmodic), hipnotyczny (hypnotic), narkotyczny (narcotic), wymiotny (emetic) i przeciwtasiemcowy (antihelmentic). Jest zaliczany do afrodyzjaków poprawiających libido. Dawka sproszkowanych nasion poganka dająca efekty psychiczne: 3-4 g. Dawki nasion 1-2 g dziennie działają przeciwdepresyjnie.

Napar z nasion i korzenia Peganum: 1 g surowca na 200 ml wrzątku – 2-3 razy dziennie stosowany w leczeniu chorób żołądka (zaburzenia czynnościowe, ból) i reumatyzmu, stanów depresyjnych.

Jeden z moich idoli, dr W. Roeske w pracy  “Zarys Fitoterapii” (jednej z najbardziej wartościowych fitoterapeutycznych publikacji z połowy XX wieku) pomylił rodzaj Callianthemum – rutewnik z rodzajem Peganum i przypisał właściwości poganka rodzajowi – rutewnik (rodzina Ranunculaceae). Rutewnik z rodziny jaskrowatych nie posiada właściwości leczniczych poganka.

Alkaloidy poganka nie rozpuszczają się w wodzie, trudno są rozpuszczalne w alkoholu zimnym, lepiej w gorącym. Dlatego też nalewka (a właściwie intrakt) na spirytusie 70% jest bardziej wartościowa niż napar.

 

Tekst skopiowany ze strony http://www.rozanski.cal.pl/?p=1248 , odwiedziny 13.12.2009

 

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Gdyby chcieć publikować tylko o tym, co legalne - byłby to serwis hyperalko.info :-)

noname

coś mi się kliknęło i wyedytowałem komentarz przedmówcy. najmocniej przepraszam.

Anonim (niezweryfikowany)

I jak po każdym MAOi można sobie uszkodzić mózg po zjedzeniu sera :)

Anonim (niezweryfikowany)

po zjedzeniu sera??? Z resztą ja to w zyciu się w takie rzeczy nie bawię.

www

Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Pozytywne przeżycie

pozytywne nastawienie, ekscytacja. Niepewność i lekki strach. Bardzo chciałem doświadczyć halucynacji które odbiorą mi mowę, liczyłem na przyjaznego tripa bez szkieletów, zombie i innych straszydeł. Najdłuższą i najistotniejszą część tripa spędziłem w lesie. Wziąłem ze sobą tylko papierosy, wodę, coś do jedzenia i koc. Spotkałem (jak mi się wydawało) parę osób.

Halucynacje są dla mnie czymś naprawdę intrygującym. To z jednej strony duże pole do popisu wspaniałego organu jakim jest mózg, a z drugiej duża zagadka. Pod wątpliwość podchodzi czym jest świat i wszystko wokoło, gdy ich doświadczamy. Możnaby powiedzieć, że dla ludzi świat jest reakcją chemiczną w ich mózgach. Takie rozumowanie towarzyszyło mi przy podejmowaniu decyzji o zakupie opakowania tantum rosa po uprzednim przeszperaniu hypera i neurogroove.

 

  • Ketamina


Dawka: ~100mg Ketaminy HCl, Sposób zażycia: donosowo.


  • Dekstrometorfan

S&S – zmęczony po powrocie z zakupów, ledwo żywy, ostra gastrówa ale brak sił na jedzenie, nastawiony pozytywnie, mój pokój, praktycznie sam w domu (do czasu)

Substancja - 225mg DXM

Doświadczenie – THC, alkohol, szlugi

Godzina ~16, powrót z zakupów do domu, ztyrany (caly dzień od 8 rano na nogach zapierdalałem po obcym mieście) paczuszka Acodinu w kieszeni. O 18:30 ojciec wychodzi do pracy, a więc aby niczego po mnie nie zczaił zaplanowałem aplikację o 17:00, akurat wkręciło by się po wyjściu ojczulka.

  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Marihuana
  • Miks

średni, niespodziewane wieczorne spotkanie z kolegami, podczas dość słabego samopoczucia

Zaczęło się niewinnie. Niczego nie spodziewający się ja, wyszedłem o godzinie 20 na dwór z trzema kolegami. Średnio się wtedy czułem. Miałem dość przybite popołudnie, jakieś spadki nastroju i ogólne rozbicie. Nagle dowiedziałem się, że dwóch z trzech kolegów będzie jadło resztkę grzybów, które im zostały z lata. Mieli zjeść po 1.45 g, ale zagadałem i udało się rozłożyć to na trzy porcje, żebym też się załapał.