Co kraj, to obyczaj. Szisza - fajka w ahla baladi

Tagi

Źródło

Gazeta Turystyka

Odsłony

3012

Jedną fajkę pali się przeciętnie ok. 45 min, jest więc sporo czasu na plotki i omówienie wydarzeń dnia.

 Niektórzy historycy twierdzą, że rytuał palenia sziszy sięga korzeniami Indii IX w. p. n. e., gdzie podobno w celach leczniczych palono fajkę wodną zwaną dahum nitra. Marco Polo wspomina o zwyczaju palenia tytoniu z porcelanowych fajek wodnych w Chinach. Szczątki prymitywnej sziszy z epoki średniowiecza znaleziono niedawno w górach Etiopii. W Ameryce Płd. już w czasach prekolumbijskich Indianie palili w fajkach wodnych suszone grzyby i owoce kaktusa. Według badaczy historii sziszy fajka na grzbietach wielbłądów z kupieckich karawan przeniosła się z Indii do Persji, a potem do Turcji. Największy rozkwit palenia sziszy przypada na wiek XVII i XVIII, kiedy stała się niezwykle modna i popularna w imperium tureckim. Turcy zmodernizowali sziszę - wprowadzili szklany wazon, a dotychczasowy drewniany cybuch zastąpili wężem.

Narghile, bo tak w Turcji nazywa się fajkę wodną, początkowo była atrybutem zamożności i palono ją tylko w bogatych domach. Słowo pochodzi z języka perskiego i oznacza orzech kokosowy - pierwsze szisze miały zbiornik na wodę wykonany z jego skorupy. Z czasem narghile stała się bardzo popularna na terenie całego imperium otomańskiego. Razem z Mamelukami dotarła do Egiptu, a stąd do XIX-wiecznej Europy za sprawą żołnierzy napoleońskich wracających z ekspedycji egipskiej. Swój renesans i rozkwit w Europie i Ameryce szisza przeżyła w latach 60. ubiegłego wieku za sprawą hippisów, którzy nie zawsze palili w niej tylko owocową melasę...

***

Charakterystyczny owocowy zapach melasy i węgla drzewnego snujący się po ulicach jest znakiem rozpoznawczym Egiptu. Pali się ją przede wszystkim w ahlach (kawiarenka, ahla to po arabsku kawa), w których do fajki można zamówić kawę, herbatę z miętą albo sok ze świeżych owoców. Pali się sziszę także w klubach, eleganckich restauracjach, no i oczywiście w domach. Najbardziej zdeterminowani palacze montują sobie nawet specjalne miniszisze w samochodach. Wszędzie są specjalistyczne sklepy, w których jest niebywały wybór fajek wodnych, melasy, wszelkich przyrządów niezbędnych do palenia. Wrażenie robią monstrualne, prawie dwumetrowe fajki z kilkoma wężami, z których jednocześnie może korzystać kilku palaczy.

Rzadko pali się tytoń, prawie zawsze jest to ma'assil (melasa) - mieszanka z odpowiednio przetworzonych owoców, syropu owocowego i odrobiny tytoniu. Najpopularniejszy jest smak jabłkowy (ma'assil tufah), ale można też zapalić fajkę o aromacie truskawkowym, miętowym, mango, bananowym czy nawet gumy do żucia. Ceny melasy zaczynają się od 3 funtów egipskich za paczkę (ok. 1,50 zł), a kończą na 60 - za najlepsze gatunki, często importowane, przeważnie z Emiratów Arabskich.

Rytuał palenia sziszy to w Egipcie przede wszystkim pretekst do przesiadywania w gronie przyjaciół i prowadzenia niekończących się dysput, które Egipcjanie po prostu uwielbiają. Jedną fajkę pali się przeciętnie ok. 45 min, jest więc sporo czasu na plotki i omówienie najważniejszych wydarzeń dnia. W prawie każdej ahli na honorowym miejscu stoi telewizor, w którym lecą na okrągło egipskie opery mydlane, prezentują się gwiazdy piosenki i rozgrywają piłkarskie mecze. Egipcjanie są zapalonymi kibicami piłki nożnej, a każdy mecz to okazja, by udać się do kafejki, zapalić sziszę i głośno (bardzo głośno) komentować rozgrywające się na ekranie spotkania.

W Hurghadzie czy Szarm el-Szejk kawiarnie z sziszą nastawione są przede wszystkim na turystów, więc nie zawsze można doświadczyć w nich niepowtarzalnego klimatu i atmosfery związanej z paleniem fajki wodnej. No i zostawimy tam oczywiście dużo więcej egipskich funtów - ceny są turystyczne. Jeżeli jednak znajdziemy się gdzieś poza kurortami, wejdźmy do typowej ahla baladi - miejscowej knajpki, aby przy małym stoliku nad filiżanką kawy z kardamonem czy szklanką soku z mango, wciągając niespiesznie aromatyczny dym, popatrzeć, jak mieszkańcy Egiptu spędzają wolny czas. Za sziszę i filiżankę kawy zapłacimy ok. 5 funtów egipskich (ok. 3 zł). Rozkręcony na ful telewizor, łaszące się do nóg koty i szerokie uśmiechy są za darmo. Zawsze będziemy tam mile widzianymi gośćmi - Egipcjanie są niebywale gościnni.

Aha, i pamiętajmy słowa egipskiego ministra zdrowia, że każde palenie szkodzi.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

you're do it wrong...

"...a dotychczasowy drewniany cybuch zastąpili wężem"

Anonim (niezweryfikowany)

you DO it wrong

lub

you're doing it wrong

Anonim (niezweryfikowany)

jak można zarzucać komuś błąd i zacząć od "you're do it wrong"?!

Zajawki z NeuroGroove
  • Diazepam
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Ogólnie to że paliłem MJ z 3 kumplami było przypadkowe a z diazepamem była mała szansa lecz wszystko odbyło się bardzo pozytywnie:)

Zbierzność godzin jest przypadkowa(tzw.na oko) ale odstępy czasowe opierają się na faktach;)

Czas:16:00 jade odwieść rower(składaka;d) do wuja ok.3km drogi, trzeba było jechać przez osiedle gdzie dużo osub mnie zna a ten składak ma 40lat i chciałem przejechać szybko a tu nagle patrze kumpel N z kumplem B idą zjarani i mówią: ,,idziesz z nami na wąsa,dalej'' cuż miałem zrobić:D

  • Ayahuasca

nazwa substancji- Ayahuasca(Peganum Harmala + Mimosa tenniflora)


poziom doświadczenia użytkownika - mj, #, benzydamina, dxm, xtc, lsd, salvia d.


set & setting- moje mieszkanie, pozytywny nastrój, strach przed nieznanym + dobry znajomy, który czuwał gdyby coś poszło nie tak.




  • Chelidonium majus (glistnik jaskółcze ziele)
  • Pierwszy raz

Witam

 

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

własny dom, po kilku wartościowych lekturach, chęć poznania siebie, bez przypałów, 1 piwko, neutralne nastawienie jakby przytłumione

Spokojne popołudnie, zarezerwowane na mój "mały" seans ze znaczkiem pod językiem.. 

Zaznaczam, że LSD zawsze traktowałam zawsze z szacunkiem i niezmiernie cieszyłam się, że tym razem sama go wypróbuję i dziękuję mojemu dostawcy. Do tego ciągle poszukiwałam swojej drogi, byłam pełna rozsterek, niepogodzona z wewnętrznym JA, otoczeniem i tęskniąca za prawdą, ważne pytania wręczm mnie przygniatały. Nastawiłam się twórczo.