Trip, który opisuję, był moim największym duchowym przeżyciem, jakiego kiedykolwiek doświadczyłam.
Kwiecień 2021. około godz. 17:00 u mnie w domu, wrzucamy z K. po blotterze.
Uwaga, od 2008 roku serwis neurogroove działa pod autonomicznym adresem neurogroove.info. Zapraszamy!
NeuroGroove jest największym polskim archiwum przeżyć wywołanych dragami, przez niektórych mylnie wsadzanymi do jednego worka o nazwie "narkotyki". Przyczyną utworzenia tych stron była chęć przedstawienia, czy chociażby przybliżenia odczuć jakich doznaje człowiek pod wpływem "narkotyków", w sposób możliwie obiektywny i bez żadnej cenzury (poza redakcją, czyli poprawieniem ewentualnych błędów interpunkcyjnych i ortograficznych :8]).
Jeżeli chcecie być na bieżąco informowani przez pocztę elektroniczną o nowych wpisach, wyślijcie coś na adres neuronews-subscribe@hyperreal.info Jest to lista zamknięta, wysyłane będą wyłącznie powiadomienia o nowych trip rapportach. Jeśli natomiast chcielibyście podzielić się z nami swoimi przeżyciami wywołanymi dragami - prosimy przysłać na adres neurogroove@hyperreal.info e-mail z tytułem, autorem (może być "ksywka", jeśli nie chcecie swojego nazwiska umieszczać na WWW) i treścią opowiadania, a obiecujemy, że je zamieścimy, aczkolwiek nie obiecujemy, że nastąpi to szybko ;8].
Prosimy, abyście starali się opisywać swoje doświadczenia w czytelnym formacie (czysty tekst! nie HTML, ani DOC!), sprawdzali pisownię oraz, w miarę możliwości, zawierali w nim następujące informacje:
Opisy przeżyć ewidentnie nie nadające się do publikacji (np. zawierające 50% wulgaryzmów) nie będą publikowane, więc postarajcie się ułatwić nam pracę.
Poprzednie tripy na kwasie bardzo pozytywne, więc nastawienie też takie. Początek tripu u mnie w domu, potem park.
Trip, który opisuję, był moim największym duchowym przeżyciem, jakiego kiedykolwiek doświadczyłam.
Kwiecień 2021. około godz. 17:00 u mnie w domu, wrzucamy z K. po blotterze.
s&s: las – pole – las – dom; ciepły, sierpniowy dzień; dobry nastrój; chłopak (L.) jako opiekun (trzeźwy)
dawka: 6 kapsułek Druid’s Fantasy
wiek: 19
doświadczenie: LSA, ruta stepowa, dxm, mj, benzydamina
17:18 Połknięcie kapsułek tuż po wejściu do lasu. Przez jakieś dwie godziny spacerowaliśmy po ścieżkach robiąc zdjęcia owadom i myśląc nad tym, gdzie się rozłożymy. Jak zwykle, zanim LSA weszło, minęły jakieś dwie godziny, przy czym po połowie tego czasu – również jak zwykle – zaczęłam wątpić w powodzenie wyprawy, tak w sensie dosłownym, jak i metaforycznym. Ponieważ obecność ludzi w lesie lekko mnie irytowała, nie mówiąc już o postępujących nudnościach, chłopak zaprowadził mnie w jedno sprawdzone miejsce, pas zieleni pomiędzy dwoma polami. Cicho, spokojnie, ładnie.
Set & Settings: suszarnia przerobiona na salon w klatce kumpla, potem zmiana warunków
Doświadczenie (wtedy): THC, DXM, atropina, amfetamina, alkohol, kodeina, dimenhydrynat,
17 lat, 70 kilogramów
TR dotyczy moich lotów po zażyciu 15 tabletek pięćdziesięciomiligramowego Aviomarinu (3 opakowania)
Zupełny przypadek poszlam do apteki w celu kupienia thiocodinu, w pobliżu 4 apteki w każdej kupowalam syrop juz raz w tygodniu nie chciałam czuć się podejrzana, pierwsza na myśl przyszła tamtum rosa. W internecie same złe opinie ale czemu nie przekonać się samemu? Dwie saszetki tamtum rosa dziękuje do widzenia.
Ważną sprawą jest że mieszkam w bursie więc możliwość przypalu 70%.