Zawieszono zajęcia w gimnazjum, w którym dzieci się zatruły

Do poniedziałku zawieszono lekcje w gimnazjum w Jerzykowie koło Poznania; kilkanaścioro uczniów tej szkoły zatruło się nieznaną substancją, u dwóch dziewcząt w organizmie wykryto pozostałości narkotyków.

lotos

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1022
Do poniedziałku zawieszono lekcje w gimnazjum w Jerzykowie koło Poznania; kilkanaścioro uczniów tej szkoły zatruło się nieznaną substancją, u dwóch dziewcząt w organizmie wykryto pozostałości narkotyków. "Zajęcia zawiesiliśmy, aby wyciszyć cały niepokój, jaki powstał wśród uczniów" - powiedziała dyrektor Zespołu Szkół w Jerzykowie Alina Mańka. W ciągu trzech ostatnich dni w szkole na dolegliwości żołądkowe skarżyło się 21 osób, 13 z nich trafiło do szpitala, z tego sześć zostało na obserwacji. "U dwóch dziewczynek po badaniach toksykologicznych wykryto pozostałości narkotyków, czekamy na wyniki pozostałych badań" - powiedziała Anna Wicha z zespołu prasowego poznańskiej policji. Policja usiłuje ustalić, w jaki sposób narkotyki dostały się do organizmu kilkunastoletnich dziewczynek. "Mogły być zażyte jako narkotyki, mogły być też podane jako składnik leku" - wyjaśniła Magda Wicha. W gimnazjum w Jerzykowie dziewczynki z okazji Dnia Kobiet były częstowane lizakami. Policja zabezpieczyła część lizaków. "Dopiero po analizie laboratoryjnej bezie można stwierdzić czy lizaki mają związek z zatruciem" - mówił w czwartek PAP rzecznik poznańskiej policji podinsp. Andrzej Borowiak.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Mefedron
  • Retrospekcja

Kilkumiesięczna "zabawa" z RC

Zdarzenia które opiszę miały miejsce ładnych kilka lat wstecz. 

 

Byłam w trakcie kilkumiesięcznego intensywnego związku z mefedronem. Opowieśc zaczyna się na początku sierpnia a więc tuż przed delegalizacją, która jeszcze wtedy nie docierała do mojej świadomości. Wracam do domu z urlopu. Właściwie to nie był mój dom, tylko wynajmowana kawalerka na parterze, którą śmiało można by nazwac speluną. Jeden stół, jedna kanapa, jedna żarówka, wiele brudu.

 

  • Szałwia Wieszcza

Nazwa substancji: Salvia Divinorum


Doświadczenie: Ziele (bardzo często), Hasz (kilka razy), Gałka (2 razy i nigdy więcej), kiedyś alkohol (nie za często)


Dawka i sposób uzycia: 2 duże liście, metoda "kulki"


Set & setting: Łąka, letnie popołudnie (15 - 18 godz), dwie osoby. Oczekiwaliśmy mocnych doznań, ale przynajmniej ja byłem jakoś szczególnie nieprzekonany.




  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Nastawienie: podekscytowanie, długo czekałem by skosztować metocynę. Liczyłem na spotkanie z drugą stroną życia, przybliżenie do Matki Natury, przeżycie enteogeniczne i mistyczne. Byłem sam, miałem nadzieję na uzyskanie mistycznych i osobistych doświadczeń, a do tego towarzystwo nie sprzyja. Miejsce: najpierw dom, spacer do sklepu i parku, potem znowu dom.

W dniu wczorajszym doszła długo oczekiwana paczka. A w niej 100 mg 4-HO-MET. Dawkowanie wg Shulgina to 10-20 mg doustnie. Nie czekając długo zażyłem ~10 mg doustnie i zaczekałem na efekty. Była godzina 13.07. Po regulaminowych 30 minutach poczułem się jakbym wziął antydepresant: citaproam, albo tianeptynę. Jednak uznałem że to było za słabo. Po godzinie wziąłem drugą taką samą porcję. Od tej pory zaczyna się właściwy opis podróży.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Plan był prosty, raczej nic nie odbiegało drastycznie od tego co testowałem kilka razy w przeszłości. Mianowicie 675mg DXM, rozłożone na 3 równe dawki po 225mg, a także jakaś lufka filis, bądź dwie.
Zimowy ponury dzionek czwartego kwietnia, ni to wyjść na miasto bo pizga, ni polatać w plenerze. Zostało mieszkanie. Mieszkanie, które od prawie dwóch dekad jest ze mną przez większość mojego życia, które