REKLAMA




Wpisy śp. Zioła na narkotykowym forum budzą przerażenie

Czyli glamrap.pl o zmarłym użytkowniku naszego forum i samym forum.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

glamrap.pl
Mariusz Jop
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

1776

Śmierć Zioła wstrząsnęła środowiskiem hip-hopowym. Zaledwie 30-letni bardzo utalentowany raper zdecydował się prawdopodobnie na ostateczny krok popełniając samobójstwo. Są to jednak póki co informacje nieoficjalne. Znajomi rapera z największego forum o narkotykach piszą, że zaplanował on swoją śmierć i była ona do przewidzenia. Sam Zioło mocno udzielał się w sieci i pisał bardzo dużo o narkotykach. Jego wpisy budzą przerażenie. Poniższy artykuł jest ku przestrodze.

Zioło zaplanował swoją śmierć?

Hyperreal.info to największe repozytorium informacji o substancjach psychoaktywnych. Przeglądanie tego forum może niektórych szokować. Jest na nim m.in. wątek „Zgony użytkowników forum”, w którym dyskutuje się o śmierci forumowiczów. To na Hyperreal.info pojawiła się jedna z pierwszym informacji o śmierci Zioła, który był bardzo aktywnym członkiem serwisu. – Podobno @zioloziolo nie żyje. Podobno się powiesił. Podobno, podobno. Jak dowiem się czegoś konkretnego, to dam znać, na razie stójmy przy „podobno”. – poinformował wczoraj użytkownik STR88. – Na pewno nie żyje. Tonciu dzwonił po ludziach i płakał, a Karbon potwierdził. – dorzucił Rockens.

Forumowicze często znają się osobiście. Jeden z nich twierdzi m.in., że raper zaplanował swoje samobójstwo. – Przecież to, że tak się to skończy było oczywiste dla każdego kto go znał osobiście. Także wylewajcie łzy nie znając człowieka, heh. Nie będę nic o nim złego pisał, ale on to zaplanował sobie najpewniej już 2 dni temu, wszystko na to wskazuje. Jego aktywność na social media. Także żadny wypadek. Pozdro Michał, zawsze będę pamiętał te spidbole w lesie przed i po pracy. Albo to jak wyjebaliśmy na 2 paczki oxy znajomą i prosiłem cię byś mi nie sprzedawał bo nie chcę już brać. I trzymałeś się tej zasady – twardo odmawiałeś mi sprzedaży. Git! – komentuje user Sprawdzone_info.

– Znałem użytkownika Zioło z pewnego forum hip hopowego, dużo pisane o muzyce, kobietach, używkach. Odezwaliśmy się do siebie tutaj na forum. A teraz go nie ma. Spoczywaj w końcu w spokoju Michał. „Póki żyjesz jesteś raper, jak umierasz to jesteś poeta”. – dodaje Sortis.

– Szkoda chłopa, ale dziwne akcje typu zbieranie na wakacje zwiastowały że coraz bardziej mu siada na główkę. Niech spoczywa w pokoju. – napisał thcmenel. Eksperymentował z narkotykami

Wrocławski raper od dziesięciu lat był użytkownikiem wspomnianego forum, na którym dzielił się z innymi swoimi narkotyczny tripami i służył wiedzą w tym zakresie. – Lektura postów @zioloziolo na narkotykowym forum budzi przerażenie, wstręt, smutek i żal. Nigdy się w to nie wpierdalajcie. Nigdy. – napisał hip-hopowy aktywista Politolog na Rapie. I faktycznie tak jest. Zioło był bardzo aktywnym forumowiczem, który testował na sobie wiele różnych psychoaktywnych substancji. Tak przynajmniej wynika z jego wypowiedzi. Udzielał się on często m.in. w wątku „Morfina i heroina”. Oto kilka jego wpisów (pisownia oryginalna):

„Po helu w ogóle skręty są u mnie lajtowe w porównaniu do innych opio. W sensie heh, też jest hardkor, ale nie ma np. takiej intensywności jak po fencie, terroru psychicznego jak po oxy czy bólu jak po majce.”

„Heh, harm redakszyn… Walilismy po prostu przerobione setki z najprawdodobnie nie do końca odparowanym bezetem. Najlepszy temat z istniejacych, ale oprócz tego wywindowana tolera (160mg oxyniemal nie dziala.. i strucle bezetem najprawdopodobniej.”

„Ja tam psychodeliki polecam, a napewno jest to lepsza droga niż opio.”

„przejrzyj sobie wątki o detoksach i idź na taki gdzie schodzą buprą. Nikt Cie nie wyśmieje. Miałem na detoksie laskę, która odstawiała kodę i wjebali ja na program metadonowy. Możesz być spokojny, jesteś dostatecznie wpierdolona milejdi.”

Świeża sprawa z Belmondo, który popadł w duże tarapaty przez narkotyki powinna uświadomić słuchaczy rapu jak destrukcyjne są to substancje. – To koniec drogi dla Belmondo. Niech dla innych to będzie nauczka, jaką destrukcję robią w mózgu narkotyki. – oświadczył raper po wypłynięciu jego wspólnych zdjęć z transseksualistą Rafalalą. Śmierć Zioła tylko potwierdza do czego prowadzi uzależnienie od narkotyków.

PS. Przypomnijmy, że aktualnie trwa zbiórka dla mamy rapera na ceremonię pogrzebową.

Oceń treść:

Average: 4.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

Spokojne popołudnie, dobry nastrój, sam w mieszkaniu(chociaż po kilku godzinach wraca brat), chęć przeżycia czegoś nowego i ciekawego.

Witam, poniżej mój pierwszy trip-raport, proszę więc o łagodną ocenę.

Kilka ostatnich tygodni spędziłem wdrażając się spowrotem w mój ćpuńsko-politechniczny rytm życia. W tym czasie, jak i w wakacje czytałem dużo o psychodelikach i postanowiłem spróbować kolejnego 'legalnego' drugu jakim jest DXM.

Tak więc po wykładach z jakichś pierdół udaję się do apteki, kupuję paczuszkę acodinu, która okazuje się mieć 20 tabletek po 15 mg dexa. Siadam przed PlayStation i zjadam najpierw 3 tabsy żeby wykluczyć uczulenie. Popijam piwko - ulubiony Staropramen i gram w fifkę.

  • Dekstrometorfan
  • Miks

Start: Mieszkanie kumpla, za oknem od paru godzin noc - ja trochę niepewny jak to bywa przed pierwszym razem. Czekamy godzinę na ewentualne skutki uboczne po czym opuszczamy lokal. Po próbie: Wędrujemy po mieście załatwić parę spraw (całość zajmuje nam jakieś 2h). Noc trwa w najlepsze, już trochę bardziej pewny siebie zapraszam kumpla do siebie. U mnie: Jesteśmy zrelaksowani i spokojni, a co więcej sami. Zaczynamy chill out przy cichej muzyce, pojedyncza lampka tworzy odpowiedni nastrój żeby zapomnieć o wszelkich zmartwieniach. Po wszystkim: Późną porą odprowadzam kumpla, nie ma prawie nikogo na ulicy, powiewa chłodem. Odkąd wyszliśmy z mojego mieszkania w słuchawkach rozbrzmiewa psychotrance (moje pierwsze zetknięcie z nim tak by the way), w drugą stronę idę sam - moją uwagę zwraca przede wszystkim muzyka i światła miasta.

Mówiąc szczerze to mój pierwszy taki artykuł, więc chyba najlepiej zrobię rozpoczynając go przedstawieniem krok po kroku jak się miała sytuacja "wtedy". Miejcie cierpliwość, a kto wie? Może znajdziecie tu nawet coś dla siebie.

Tego dnia prawie dwie godziny spędziłem na rozmowie z dziewczyną o niczym. Mrok nocy przecinają światła miasta, a my rozchodzimy się w swoją stronę - ona do domu i ja do domu. Ponieważ jednak nigdy się nie nudzę już w chwilę po rozejściu przychodzi do mnie sms od dobrego kumpla. 

"Wbijaj do mnie, mam niespodziankę."

  • 25C-NBOMe
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Przeżycie mistyczne
  • Tytoń

Pozytywny trip po pozytywnym dniu

Uczestnicy tripu:

 

Szaman (ja)-18 lat 

 

K.-Najmłodszy z ekipy, a wyglądający najstarzej (bardzo bujna broda)

 

M-Dobry kumpel, niegustuje w psychodelikach

 

I-Najlepszy kumpel, uzależniony od Mj (o tym póżniej)

 

 

 

Początek

 

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Morze, Domek, Kumple, Dobry humor

Morze. Lato. Domek z kumplami. Czego chcieć więcej? Odpowiedź jest oczywista. Jednak przejdźmy do sedna. 5 z 7 osób wzieło MDMA. Przed zażyciem przetestowaliśmy te małe gwiazdeczki testem Marquisa i Mecka, wyszło pozytywnie. Dokładnie o 20:00 zażuciliśmy(dalej bedzie określane jako T). Byłem spokojny ale lekki stresik był. Wszystkich był pierwszy raz. Po jakiś 15 min zacząłem czuć się....dziwnie. Coś jakbym za szybko wstał i miał takie lekkie otumanienie. Wiedziałem że się zaczyna. Znałem te uczucie wcześniej, dopiero potem skojarzyłem je z pseudoefedryną. Miałem podwyższone tentno.

randomness