Sélection du Père Directeur czyli Ojciec Dyrektor poleca

Wasz Ojciec Dyrektor kocha słowo, kocha polszczyznę i jeśli tylko zdarzy mu się napotkać takie sprawozdanie, które nie dość, że ciekawe, to jeszcze napisane pięknie, niczym poemat prozą, to wierzcie mi, że zapamiętuje taki tekst na całe życie!

trydzyk

Kategorie

Źródło

https://neurogroove.info/trip/ka-dy-kij-ma-rodek-medalu

Odsłony

178

Cykl, w którym Wasz uwielbiany Ojciec Dyrektor przedstawia wybór najsmakowitszych tripraportów, które miało zaszczyt gościć NeuroGroove.

Drodzy słuchacze, dziękuję za wciąż napływające raporty, które jak zwykle pozostawiają wiele do życzenia. No bo oczywiście najłatwiej stwierdzić, że stanów, których doświadczamy pod wpływem psychodelików czy dysocjantów, nie da się opisać za pomocą prymitywnej, ludzkiej mowy. Bardziej biegli w słowie mogą dorzucić, że „była niezła pizda” albo „że wizuale były takie, że o ja pierdolę”, jednak postawienie sprawy w ten sposób absolutnie nie przybliża czytelnika, który może nie miał nigdy szansy podobnego stanu doświadczyć, do lepszego jego zrozumienia. Przecież psychodeliczna podróż, to przede wszystkim wspaniała przygoda intelektualna, to mrowie nowych doznań, nawał zapachów, tętent rozpędzonych myśli, kakofonia kolorów i głęboka refleksja na temat nas samych i naszego miejsca we wszechświecie, tej rozedrganej harmonii białego światła!

Ile widziałem raportów poruszających te wszystkie aspekty psychodelii? Mało, bardzo mało! A nawet jeśli się zdarzały, to ich forma jakoś specjalnie nie urzekała. A Wasz Ojciec Dyrektor kocha słowo, kocha polszczyznę i jeśli tylko zdarzy mu się napotkać takie sprawozdanie, które nie dość, że ciekawe, to jeszcze napisane pięknie, niczym poemat prozą, to wierzcie mi, że zapamiętuje taki tekst na całe życie!

Dziś przedstawiam Wam jeden z takich raportów, tyczący się mojej ulubionej używki, mam nadzieję że po jego lekturze będziecie tak zauroczeni, że sięgniecie po pozostałe teksty jego autorki.

Oto „Każdy kij ma środek medalu”, pióra Mydriazy, która przyprawia mnie o intelektualną erekcję.

Co decyduje o tym, że raport jest dobry? Po pierwsze - nienaganna polszczyzna. Po drugie - szczegóły, cała masa szczegółów. Chcemy przecież wiedzieć, co dokładnie podmiot psychodeliczny miał na myśli. Nie bójcie się więc metafor, porównań, onomatopei, synekdoch, hiperboli, anafor, oksymoronów i metonomii. Unikajcie za to anakolutów, ok? (choć i od tego są wyjątki). Po trzecie - akcja!, suspens!, katastrofa!, przypał!, oświecenie! - jeśli coś z tego przydarza się w raporcie, stanowi kropkę nad i, wisienkę na torcie i smakowite zamknięcie dzieła. Po czwarte - bez zbędnego przynudzania, naprawdę nie interesuje mnie opowieść o tym, jak przed zażyciem poszliście do Seby, który sprzedał wam kryształ, który następnie zanieśliście do Janusza, który zadzwonił po Zdzicha... i tak dalej. Nie, coś takiego to gówno, nie raport!

Oceń treść:

Average: 2 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

festiwal, obozowisko w lesie z przyjaciółmi, nastawienie pozytywne oraz woodstockowy klimat

Witam, postanowiłem napisać trip raport z najbardziej pamiętnej podróży na DXM.

 

Mamy Woodstock, niemal końcówka lata. Wraz z przyjaciółmi wybraliśmy się na ten festiwal żeby się trochę zabawić. 

Rozbiliśmy się w rzadkim lesie jak co roku.

Poza typowymi używkami jak alko czy zioło, wraz z 2 kumplami postanowiliśmy zarzucić sobie deksa w jedną z nocy.

Będę ich opisywał jako S i T. 

Poza nimi była jeszcze moja dziewczyna, koleżanka oraz ''sąsiedzi'' z pobliskich namiotów. 

  • Ketamina
  • Pierwszy raz

Dom, weekend. Dla mnie kolejny narkotykowy wieczór, dla niej ćpuńskie rozdziewiczenie.

Tripraport będzie w większości opisem jej przeżyć (pisanych moją ręką z powodu nieznajomości polisha) z moimi kilkoma groszami. 

Arrrr!

W weekend miałam poraz pierwszy zażyć coś innego, silniejszego niż marihuana. Ketaminę. Mój chłopak, w miarę doświadczony w narkotykach, wyjaśnił mi jak to działa i czego mogę się spodziewać. No, ale tego to się nie spodziewałam. 

  • Alprazolam
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Pusty dom, Nuda, Chęć spróbowania leanu

Jest to mój pierwszy trip raport, więc proszę o wybaczenie za blędy.

Ostatnio zacząłem bardziej eksperymentować z substancjami ładnie mówiąc. Od września tamtego roku zacząłem regularnie palić weed i znowu zacząć eksperymentować z innymi substancjami takimi jak DXM, kodeina i ostatnio benzo (alpra i klony). Jeszcze dając mały background moja pani psychiatra przepisała mi mocniejszą dawkę kwetiapiny która ma mi wyciszyć epizod psychotyczny i przez wystąpienie tego epizodu przestałem brać SSRI które bralem przez ostatni miesiąc.

  • aviomarin
  • Dekstrometorfan
  • Difenhydramina
  • DXM
  • Przeżycie mistyczne
  • tussidex

Druga styczność z dexem w takiej ilości. Popołudnie spędzone u mojego chłopaka w domu. Spodziewałem się trochę mocniejszego tripa, ale bez szału.

Wszystko działo się w sobotę, byłem u mojego chłopaka w domu, plan był prosty, zjeść coś, obejrzeć film a po filmie wziąć po 300 mg dxm na głowę. Tak też zrobiliśmy. To nie był u żadnego z nas pierwszy raz z dexem, za to u mnie po raz drugi miałem styczność z taką ilością, ponieważ tylko parę dni wcześniej w nocy zarzuciłem 300mg i większość tripa przespałem. Po wcześniejszym doświadczeniu byłem pewny, że nic mi nie będzie, że efekt nie będzie ekstremalnie trudny do zniesienia. Mój chłopak (nazwę go S.) nie był co do tego przekonany.