Robbie Williams „edukował” młodzież. Radził, jaki alkohol łączyć z ecstasy

"Pijecie Drambuie? Nie twierdzę, że kiedykolwiek będziecie brali ecstasy, ale to bardzo dobrze wchodzi z ecstasy..."

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wprost
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

777

Robbie Williams przed laty zmagał się z uzależnieniem od narkotyków. Dzięki temu ma dużą wiedzę na temat używek i ich działania. Najwyraźniej nie zamierza jednak wykorzystać zgromadzonych doświadczeń, by ostrzec innych przed wchodzeniem w nałóg.

Gwiazdor muzyki jest aktywny w mediach społecznościowych. Jego profil na Instagramie śledzi 1,7 mln użytkowników, a Williams regularnie zamieszcza tam kolejne materiały. Ostatnio transmitował swoją rozmowę z parą fanów, którzy prawdopodobnie znajdowali się pod wpływem alkoholu.

„Rum jest świetny”

Pytany o to, czy wciąż zażywa narkotyki odpowiedział, że „nie, od długiego, długiego czasu”. – Mam 44 lata, gdy będziecie tyle mieli, serce może nie nadążyć za tym g...em. Mam dzieci – dodał Williams. Później zapytał chłopaka i dziewczynę o to, ile mają lat. Gdy ci odpowiedzieli, że po 20, poradził im, by „świetnie się bawili oraz zapisywali wszystko we wspomnieniach”.

Rozmówcy muzyka zdradzili, że piją rum. – Rum jest świetny. Whisky jest dziwaczna – skomentował Williams. – Pijecie Drambuie? Nie twierdzę, że kiedykolwiek będziecie brali ecstasy, ale to bardzo dobrze wchodzi z ecstasy – dodał. Warto przy tym wspomnieć, że ecstasy, podobnie jak kokaina, są nielegalne, a za ich posiadanie w Wielkiej Brytanii grozi nawet siedem lat więzienia.

Doświadczenia Williamsa z narkotykami

Rok temu podczas szczerego wywiadu z „The Sun” Williams przyznał, że obawia się o swoje życie. – Mam chorobę, która chce mnie zabić i jest w mojej głowie, więc muszę się przed tym uchronić – wyznał. – Czasami to wszystko mnie przytłacza. Innym razem żyję w rozkoszy i jest cudownie – dodał. Williams opowiedział, że po raz pierwszy zdał sobie sprawę ze swoich problemów, gdy miał 19 lat. Potwierdził, że brał narkotyki i silne leki, jednak długo udawało mu się żyć w „czystości”. W 2007 r. rozpoczął odwyk. W swoje 33. urodziny wszystkich utwierdzał w przekonaniu, że jest „24 godziny od śmierci”.

Muzyk wyjaśnił, że we wrześniu ubiegłego roku spędził tydzień na oddziale intensywnej terapii po tym, jak lekarze wykryli niepokojące nieprawidłowości w jego mózgu. Williams trafił potem do Londynu na kolejne badania, po czym kazano mu wrócić do domu w Los Angeles na dwa miesiące. – Kiedy jesteś na tej planecie od 43 lat, zdajesz sobie sprawę, że nawet jeśli masz wszystko, nie jesteś niepokonany – ocenił.

Ślub zmienił jego życie

Gwiazdor nie ma wątpliwości, że ślub z amerykańską aktorką Aydą Field w 2010 r. zmienił jego życie. Piosenkarz opowiedział, że to ona uratowała mu życie i pomaga mu funkcjonować bez narkotyków. Jak sam przyznał, po pierwszej randce, kiedy był bardzo uzależniony „kwilił jak kurczak”. – Pielęgnowała mnie, dała mi dokładnie to, czego potrzebowałem w tej chwili, trochę miłości. Widziała mnie w najgorszym momencie – powiedział.

Artysta w rozmowie z „The Sun” odniósł się również do George’a Michaela. Przypomnijmy, że pierwszy solowy przebój Williamsa był coverem singla „Freedom”. – Tak, to bardzo podobny rollercoaster. I tęsknię za nim bardzo. Jego śmierć była czymś strasznym – przyznał.

Oceń treść:

Average: 6.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Noc. Sam w domu ;D

Zawsze chciałem spróbować benzy, tylko zawsze poddawałem się czytając jakie "straszne" efekty powoduje. Ale raz się żyje, sam w pokoju, noc, tak to będzie dobry pomysł! Żeby nie przesadzić z saszetkami, biorę 3 - tyle powinno wystarczyć...

  • Kokaina


witam i czytam co piszecie na temat kokainki moze najpierw napisze

o moich przezyciach a potem napisze do czego zmierzam . a wiec

jestem normalnym kolesiem lat 24 jestem anty nalogowy nie pije nie

pale z uzywek tylko sex :) przypalam marysie raz na miesiac i to tez

tylko na imprezce .w swoim zyciu orpocz marysi palilem hash i to

wszystko na temat koksu zeszlo podczas wyjazdu na jakas imprezke tak

z nikad i od slowa do slowa kupilismy sztuke .imprezka w tuz tuz

  • 25B-NBOMe
  • Miks

Kameralne grono dobrych znajomych i kilku randomów, domówka w sporym domu z okazji końca lata i szkoły średniej.

Miało to miejsce pod koniec gorącego lata kiedy w radiu katowano do znudzenia Faded.

Dzień ten przypadł na chyba najgorętszy dzień lata, od samego rana wtapiałem się w asfalt, więc by umilić sobie to umieranie, zaraz po porannym prysznicu kręcę małego jointa z lekkiej baki i zaczynam przygotowywać się do wieczornej imprezy.

 

Start spotkania był przewidziany na 19, więc po spakowaniu się i zjedzeniu czegoś zaczynam dzwonić po swoich kolegach od dragów. Udaje mi się załatwić więcej jaranka, tym razem mocniejszego, 5 piguł z 2C-B i trochę kryształu.

  • 5-MeO-MiPT
  • Pozytywne przeżycie

Początkowo mój dom. Świętowanie ostatniego dnia sesji.

Po jakichś piętnastu minutach od wzięcia substancji postanowiłem włączyć muzykę aby umilić sobie oczekiwanie na przyjście pierwszych efektów. Niestety jak na złość głośniki basowe przestały działać. Korzystając z tego, że byłem jeszcze całkowicie trzeźwy a wkrótce mogło to się zmienić pośpiesznie sprawdziłem ustawienia komputera, prawidłowość podłączenia okablowania, zasilanie. Przyczyny usterki nie udało mi się jednak zdiagnozować.