Raport PAN: używanie nikotyny bez udziału tytoniu zwiększa się także wśród młodzieży

Używanie nikotyny bez udziału tytoniu zwiększa się także wśród młodzieży - wynika z raportu PAN "Polskie zdrowie 2.0". Nikotyna podawana bez udziału tytoniu budzi zaniepokojenie specjalistów od uzależnień - powiedział PAP psychiatra i ekspert od uzależnień dr Andrzej Silczuk.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

naukawpolsce.pl
del/ mhr/

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

42

Używanie nikotyny bez udziału tytoniu zwiększa się także wśród młodzieży - wynika z raportu PAN "Polskie zdrowie 2.0". Nikotyna podawana bez udziału tytoniu budzi zaniepokojenie specjalistów od uzależnień - powiedział PAP psychiatra i ekspert od uzależnień dr Andrzej Silczuk.

"Opracowaliśmy różne metody przyjmowania nikotyny. Palimy, a ostatnio +podgrzewamy+ suszony lub jeszcze wilgotny tytoń, wciągamy donosowo sproszkowany w formie tabaki, żujemy go, ssiemy saszetki z tytoniem nasączając śluzówki dziąseł" - powiedział dr Silczuk. Jak podkreślił, choć przez lata to tytoń zawierający nikotynę był głównym obiektem zainteresowania, w ostatnich kilkunastu latach to nikotyna podawana bez udziału tytoniu staje się główną przyczyną zaniepokojonych spojrzeń specjalistów od uzależnień. W Polsce obserwuje się spadek użycia wyrobów tytoniowych i zwiększenie używania produktów nikotynowych, "bo jak nie drzwiami ta nikotyna, to oknem".

Według raportu PAN "Polskie zdrowie 2.0", do używania papierosów elektronicznych przyznaje się 4,8 proc. Polaków, a tytoniu podgrzewanego 4 proc. Polska młodzież używa częściej e-papierosów niż tradycyjnych papierosów. W 2019 r. pierwsze ich użycie przed pełnoletnością deklarowało 16 proc. osób, podczas gdy w 2021 r. zrobił to już niemal co czwarty nastolatek. Używanie tego typu urządzeń w Europie wykazuje trend wzrostowy.

Dr Silczuk zauważył, że obecnie nikotyna jest historycznie najtrudniejszym nałogiem do przezwyciężenia, porównywalnym z heroiną i kokainą. Według danych GUS aż 1 na 4 Polaków powyżej 15. roku życia deklaruje, że codziennie pali papierosy. Najwięcej palaczy, mężczyzn, znajduje się w przedziale wiekowym pomiędzy 40. a 59. rokiem życia, w przypadku kobiet między 30. a 39. "Połowa z nich nie dożyje 70. urodzin" - zaznaczył.

"Tzw. urządzenia do podgrzewania tytoniu od lat promowane są jako bezpieczniejsza forma używania tytoniu" - zauważył psychiatra. Według producentów kolejnych wersji konkurujących ze sobą na rynku podgrzewaczy, produkty te mają być oparte na technologiach, dzięki którym emisja substancji toksycznych została zmniejszona o 96 proc. w porównaniu do tradycyjnych papierosów.

Ekspert przytaczając fakty naukowe wyjaśnił, że w konwencjonalnym papierosie palenie tytoniu podczas zaciągania się prowadzi do spalania w temperaturze do 700 a nawet 950 stopni Celsjusza. Podczas gdy spalanie ogranicza się do czubka palącego się papierosa w strefie destylacji z niedoborem tlenu zachodzi piroliza i rozkład termiczny. W tej części temperatura papierosa spada z 600 do ok. 200 stopni. "To miejsce jest kluczowe, bowiem to tutaj powstaje większość substancji toksycznych z dymu. W temperaturze poniżej 350 st. C kondensacja mniej lotnych związków tworzy gęsty aerozol składający się z kropli i cząstek stałych" - powiedział.

Jak zaznaczył, do niedawna dostępne były trzy główne patenty technologiczne do podgrzewania tytoniu do temperatur nieprzekraczających 350 stopni, zwykle w zakresie między 250-350 stopni. Donosi się, że ma to gwarantować istotną redukcję emisji karcynogenów, w tym aldehydów rzędu 80 do 99 proc. Zwrócił jednak uwagę na to, że klasyczne metody pomiaru emisji substancji szkodliwych dostosowywane były do standardów papierosów klasycznych - dymu i smoły, co uniemożliwia porównanie tradycyjnych papierosów do innych wyrobów nikotynowych.

"Dzisiaj brakuje przekonujących badań nad tym, czy palenie tytoniu używając podgrzewaczy jest bezpieczniejsze. Dopóki nie będzie można wykluczyć zagrożeń dla zdrowia związanych z używaniem danego produktu, dopóty nawet niewielkie zagrożenia nadal powinny być nie tylko uwzględniane, ale i ograniczane" - zauważył psychiatra.

Inicjacja nikotynowa, a w konsekwencji uzależnienie od nikotyny, często ma swój początek w okresie dojrzewania lub młodości – badania Global Adult Tobacco Survey (GATS) przeprowadzone w latach 2009-2010 wskazywały, że 36 proc. wszystkich palaczy w Polsce zainicjowało swój nałóg w wieku poniżej 17 lat, a kolejne 55 proc. między 18. a 24. rokiem życia. Wynika to m.in. z faktu, że około 40 proc. młodzieży spotyka się z różną formą reklamy wyrobów nikotynowych – w sklepach, a w szczególności w internecie, gdzie młodzi ludzie najczęściej stykają się z wielorakimi formami promowania wyrobów tytoniowych.

Zdaniem Silczuka trudność tej dyskusji dotyczy konsekwencji używania e-papierosów. "Nie mamy żadnej wiedzy na temat długoterminowych konsekwencji ich używania, ale już dzisiaj mówi się o zwiększeniu ryzyka chorób serca i płuc. Pojawiły się niepokojące doniesienia o specyficznych dla użytkowników elektroników nieuleczalnych postaciach zapaleń płuc" - dodał.

WHO alarmuje, że omawiane wyroby nie są pozbawione ryzyka zdrowotnego, często wpisują się w schemat tzw. poly-use (zamienne stosowanie wielu produktów nikotynowych) i podważają dotychczasowe wysiłki ograniczające odsetek uzależnionych. Naukowcy alarmują, że nawet czysta nikotyna nie jest substancją bezpieczną – trwale uszkadza rozwijający się mózg nastolatków i młodych dorosłych.

Autorzy raportu "Polskie zdrowie 2.0" z marca 2023 r. ocenili, że polskie statystyki są pesymistyczne. Do codziennego palenia w 2022 r. przyznało się aż 28,8 proc. dorosłych Polaków (30,8 proc. mężczyzn i 27,1 proc. kobiet). Wynik ten ma tendencję zwyżkową względem lat poprzednich. Nałogowi palacze przeważają wśród osób określających swoją sytuację materialną jako złą (25 proc. ogółu). Najwięcej palących jest wśród osób bezrobotnych (34 proc. ogółu) oraz gospodyń domowych (39 proc.). (PAP)

Nauka w Polsce, Delfina Al Shehabi

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne


na poczatek



doswiadczenie (raczej male) - thc, tramal,kodeina, efedryna, bzd(prawie wszystkie), #, anafranil(tez w szpitalu).



set&setting - szpital,oddzial dla psychicznie i umyslowo chorych;) nadzieja na wyleczenie



do szpitala trafilem na poczatku stycznia tego roku z powodu lękow, urojen i musu odstawienia bzd, ktorych bralem ostatnio az za duzo.


  • Marihuana
  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

Strach, napięcie, nerwowość

-Podobno tak się właśnie zaczyna...- stwierdził mój przyjaciel.
- Jak? - zapytałem
- No, od zioła. Zanim się obejrzysz, wkłuwasz sobie igłę i strzykawkę z heroiną. Tak przynajmniej mówi mój ksiądz!

  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Miks

chłodny listopadowy dzień, ulice i środki komunikacji miejskiej Trójmiasta, zimny i niewygodny garaż na jakimś zadupiu, wspaniały humor w związku ze spotkaniem z moimi ulubionymi ćpunkami ;)

To spotkanie planowaliśmy już od dłuższego czasu, w planach przybierało różne formy (mieliśmy różne pomysły na to co ćpać), jednak ostatecznie z braku środków i możliwości stanęło na tym że znowu będziemy truć się dxm. Przed wejściem do pociągu zaopatrzyłem się w przydworcowej aptece w dwie paczki Acodinu, mając też w kieszeni troszkę mj zakupionej dnia poprzedniego.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks

Siemka czytelnikom. Dla wielu z Was może to być nic nadzwyczajnego natomiast dla mnie to było dosyć dziwne. Może zacznijmy od tego, że dropsy zawsze mocno na mnie działają. 100-150mg emki to dla mnie wystarczająca dawka. Powyżej jest okej, aczkolwiek lepiej, żebym był z kimś, bo jak to po emce Kocham wszystkich ludzi(Nie chcę mi się już nawet próbować myśleć. Całkowicie oddaję się substancji) . Wale browar na codzień. Więc jak codzień wypiłem kilka. Wtedy 5/6 przed dropsem