Wstęp (piątek):
Wiek: 18 lat
Wzrost: Około 175cm
Waga: Około 60kg
Usłyszał ponad 400 zarzutów
Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu rozpracowali dilera narkotykowego. Przestępca został zatrzymany na gorącym uczynku. Posiadał ponad kilogram narkotyków o czarnorynkowej wartości blisko 40 tysięcy złotych. Odpowie za ponad 400 czynów, w tym posiadanie znacznych ilości środków odurzających, rozprowadzanie narkotyków, a także kierowanie samochodem pod ich wpływem.
Policjanci prowadząc czynności mające na celu zwalczanie przestępczości narkotykowej ustalili, że 35-letni mieszkaniec Brzeszcz trudni się rozprowadzaniem narkotyków na terenie powiatu oświęcimskiego. 6 grudnia ubr. mężczyzna został zatrzymany na terenie Brzeszcz. W swoim samochodzie posiadał plastikowe pudełko z suszem marihuany. Kolejne dowody ukazujące związek zatrzymanego z narkotykowym procederem policjanci odnaleźli po przeszukaniu miejsca zamieszkania 35-latka.
Zabezpieczyli tam worki foliowe z marihuaną, worek z amfetaminą, woreczek z kilkoma tabletkami ecstasy oraz wagę elektroniczną. Zatrzymany został również poddany badaniu na zawartość narkotyków. Tester w ślinie mężczyzny wykazał obecność amfetaminy. Do badań na zawartość środków odurzających została mu pobrana krew. Następnie 35 – latek trafił do pomieszczeń dla zatrzymanych oświęcimskiej komendy Policji.
Policjanci przy użyciu testerów narkotykowych przeprowadzili wstępne badania zabezpieczonych środków odurzających, wykazując, że są to amfetamina, marihuana i ecstasy. Mogły one posłużyć do sporządzenia około 1200 porcji narkotyku. Sąd Rejonowy w Oświęcimiu na wniosek Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu, zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu tymczasowego.
W trakcie prowadzonego pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu śledztwa, w ciągu kilku tygodni policjanci zebrali dowody świadczące o tym, że podejrzany zajmował się rozprowadzaniem narkotyków. Na tej podstawie zostało mu przedstawionych ponad 400 zarzutów. Za kierowanie pojazdem mechanicznym pod wpływem środków odurzających grozi kara do 3 lat pozbawienia. Za posiadanie znacznych ilości narkotyków grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Taka sama kara grozi za rozprowadzanie narkotyków w celu osiągnięcia korzyści majątkowych.
Pierwsze przyjęcie dawki MDMA zdarzyło się w piątek około godziny 21:00. Talerz podzielony na dwie części, obie zostały wzięte w przeciągu 15 minut. Posiadówka na około 10 osób, na noc zostały 4 osoby. Miejsca to mieszkanie znajomego w dobrze wyglądającej kamienicy. Przyjęcie dawki LSD-25, sobota, godzina około 11:00. Towarzystwo kolegi z klasy, jego dziewczyny, którzy byli trzeźwi oraz kolegi, z którym zarzucałem karton. Miejsca; Park w dużym Polskim mieście, centrum dużego miasta, moje mieszkanie, kolejna impreza. Generalnie bardzo dobry stan psychiczny, ze względu na ostatnie przeżycia. Nastrój bardzo przyjemny, w gronie bliskich znajomych, brak większych oczekiwań ze względu na poprzednie przeżycie z tym samym kartonem, lecz w 2x mniejszej dawce. Setting można uznać za dość spokojny podczas piątkowej nocy z MDMA i ogromnie intensywny podczas soboty.
Wstęp (piątek):
Wiek: 18 lat
Wzrost: Około 175cm
Waga: Około 60kg
(relacja z tripu grzybowego z jesieni 97)
Wieczorkiem, zrobiliśmy z kumplem małą imprezkę u mnie na chacie, towarzystwo raczej nie dragujące, browarek te sprawy. Starzy gdzieś wyjechali na jakiś czas, także można było zaszaleć.
Jakieś 2 lata temu przeżyłem nieco głupi okres fascynacji wszelkimi narkotykami. Obecnie mi przeszło, ale może komuś do czegoś moje wypociny się przydadzą. Byłem kompletnym dziewicem w tym temacie - nawet nie piłem alkoholu. Pod wpływem ispiracji tej strony kupiłem trzy opakowania mielonej gałki muszkatołowej (chyba 20 gram, ale nie jestem pewien) firmy ZIOŁOPEX.
Zimne, deszczowe i gnuśne popołudnie w domciu. Pomimo tego, że wszystko dookoła od rana chciało mi popsuć nastrój to na samą myśl o tripie od razu miałem banana na ryju. Także nastawienie całkiem dobre. Żadnych konkretnych oczekiwań- i tak wiedziałem, że nie ma sensu tworzyć sobie w głowie jakiś schematów co może się stać. Domowników, przynajmniej na początku, nie było.
Godzina około 17.00.
Wysupuję substancję na kartkę papieru. Dzielę pierw na połowe, potem połowe na połowę, wsypuję do szklanki z wodą i zdrówko! Resztki substancji, które pozostały na kartce czy kartoniku, którym starałem się usypać równą kupkę również konsumuje.
15 minut później