Pierwsze centrum handlowe z marihuaną powstanie w Kolorado

Otwarcie pierwszego na świecie centrum handlowego z marihuaną w Kolorado planowane jest na kwiecień.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne

Odsłony

829

Otwarcie pierwszego na świecie centrum handlowego z marihuaną w Kolorado planowane jest na kwiecień. Deweloperzy Chris Elkins i Sean Sheridan uważają, że miasto Trinidad jest idealnym miejscem do budowy tego projektu.

W wywiadzie dla lokalnych wiadomości KRDO, Elkins powiedział: “Prawo w tym mieście pozwala umieścić nam nawet 5 przychodni obok siebie. O ile nam wiadomo, jest to jedyne miasto w stanie Kolorado, w którym taki projekt może powstać.”

Elkins i Sheradin otrzymali już pozwolenie od miasta i zakupili budynek w mieście Trinidad na Commercial Street. Teraz czekają tylko na wyrażenie zgody od Rady Miasta.

Według Elkinsa, cztery z pięciu miejsc zostało już wynajętych dla przedsiębiorców oferujących sprzedaż marihuany, a jeśli otrzymają zgodę od Rady Miasta, planują otworzyć budynek dla klientów już w kwietniu.

Wraz z ich pasją do marihuany, Elkins i Sheridan mają duże doświadczenie w zakresie przedsiębiorczości i są podekscytowani korzyściami, jakie mini centrum handlowe z marihuaną przyniesie miastu.

Elkins oczekuje, że mini centrum handlowe pobudzi lokalną gospodarkę i wydaje się, że wielu mieszkańców zgadza się z tym stwierdzeniem.

Michelle Duran mieszka w pobliżu mini centrum handlowego i powiedziała: “Jestem podekscytowana, że takie coś powstanie. Mamy już sporo sklepów z marihuaną i przynoszą one wiele korzyści dla miasta.

Inni lokalni mieszkańcu wyrazili zaniepokojenie tym pomysłem twierdząc, że przyciągnie ono bezdomnych.

Tamara Johnson, która również mieszka niedaleko, powiedziała: “Szczerze mówiąc nie mam żadnych uprzedzeń do marihuany i do jej użytkowników.”

Niezależnie od opinii mieszkańców, pomysłodawcy mini marketu z marihuaną patrzą z optymizmem na wielkie otwarcie pierwszego mini centrum handlowego z marihuaną.

Oceń treść:

Average: 8.5 (6 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Inni lokalni mieszkańcu wyrazili zaniepokojenie tym pomysłem twierdząc, że przyciągnie ono bezdomnych. I to w tym kraju szczycą się swoją dewizą "BÓG Honor Ojczyzna " . a bezdomni to zło
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Spokojnie i cicho- noc, pierwszy śnieg za oknem, w pokoju ciepłe łóżko czeka na mnie.

OPIS ZMIANY I TEGO, CO MI DAŁA

(Pomiń jeśli interesuje Cię tylko część "właściwa" opisu i leć do nagłówka "zaczynajmy ;)"

 

Przeżywszy ostatnią banię na cannabis, począłem zastanawiać się, jak można odmienić los moich faz. Zaniepokoiło mnie lekko, że niegdyś każda, dosłownie każda przbierała zupełnie inny obrót, a im więcej palę, tym więcej następne tripy mają elementów wspólnych. Tak samo z deksem.

  • LSD-25
  • Tripraport

Znana nam spokojna łąka. Ja i brat.

Witam. Zaznaczam, jak zwykle, iż niniejszy tekst jest jedynie fikcją literacką.

Obawiam się, że w tym raporcie może dojść (a raczej na pewno dojdzie) do takiej sytuacji, gdzie jako jeden trip opiszę dwa... Po pewnym czasie zlewają się one, gdyż zarówno miejscówka, jak i towarzystwo były takie same, a i pogoda podobna... Przyjmijmy jednak, że wszystko działo się jednego dnia... Odświeżyłem nieco wspomnienia z bratem, więc opowiadanie powinno być nieco bardziej szczegółowe.

  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Świetny humor, duże oczekiwania przy jednoczesnej świadomości, że nie wolno się nastawiać, bo i tak będzie niespodzianka

Jeb. Trzaskam drzwiami samochodu. Zostawiam biało-pomarańczowego grata przed domem i biegnę ucieszony do swego pokoju z dwoma opakowaniami legalnych narkotyków. Ahoj kurwa przygodo! Skonsumuję te cukiereczki, hehe, a potem to już niech się dzieje, co ma się dziać! No, może nie do końca- jakiś tam zarys przyszłości kłębi mi się w chorej bani.

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tripraport

A różne bywały...

Wdech.... Wydech.... Wdech.... No dobra. Jestem już gotowy. Stoimy z Kleofasem jak zwykle oparci o drzewa. Pogoda jest w sam raz. Miejscówka wolna od niemalże wszelkich człowieczych dzieł (prócz telefonów, lufki... no i całej reszty...). Więc można nabijać. Mix bliżej nieznanych składników (choć producent przekonuje, że są to ekstrakty roślinne, wyłącznie naturalny bajer) twardo osiada we wnętrzu przyjemnie chłodnego szkiełka... Zakrywam wylot dłonią przed wiatrem, trochę się męczę z odpaleniem... Pierwszy buch.... O jaaaaa. Dochodzę do ciekawych wniosków.... Jakich?